Zdjęcia przeczą tezie MAK
Międzynarodowa komisja badająca katastrofę smoleńską może powstać w
przyszłym roku. W Parlamencie Europejskim zostanie złożony dzisiaj wniosek o
publiczną debatę w tej sprawie.
– Wszystko wskazuje na to, że wszyscy nasi rozmówcy – w Kongresie, w Senacie
Stanów Zjednoczonych, jak i wczoraj w PE – podkreślają konieczność
międzynarodowego śledztwa na skutek nieprzejrzystości, niejasności postępowania
rosyjskiego, niszczenia dowodów i ex post zmiany zeznań – mówi poseł Antoni
Macierewicz (PiS). W jego przekonaniu, międzynarodowa komisja badająca
katastrofę powstanie w przyszłym roku. Macierewicz pokazał dwa zdjęcia
satelitarne: jedno przedstawiające widok miejsca katastrofy, zanim się ona
wydarzyła – z 5 kwietnia, i drugie – z 12 kwietnia, po katastrofie. – Te zdjęcia
przesądzają o nieprawdziwości tezy, jaką przedstawiła komisja pani Anodiny, o
tym, że samolot się odwrócił i uderzył plecami, odwrotną stroną. Tak nie było –
powiedział. W jego ocenie, samolot najpierw uderzył w ziemię podwoziem.
Na umiędzynarodowienie sprawy smoleńskiej liczy Marta Kochanowska, córka byłego
rzecznika praw obywatelskich Janusza Kochanowskiego. Zgromadziła ona grupę
ekspertów z zagranicy, których celem ma być zbadanie okoliczności katastrofy.
Kochanowska krytykuje dotychczasowe śledztwo. – Jest ono prowadzone w sposób
niegodny tych, którzy zginęli w tym wypadku – mówi Kochanowska radiu RMF. –
Procedury, które są przyjęte, nie odzwierciedlają standardów zagranicznych –
dodaje.
Liczący 15 osób zespół skupia prawników ekspertów lotniczych, którzy mają
dokonać analizy zgromadzonego materiału dowodowego. Mają też wyjaśnić, czy nie
można było przeprowadzić procedury wyjaśniania okoliczności katastrofy w inny
sposób. Chodzi o analizę, czy można było nie stosować konwencji chicagowskiej i
od razu powołać komisję międzynarodową, a także przejąć od razu czarne skrzynki
i wrak samolotu.
Prokuratura Generalna odpiera natomiast zarzuty związane z niewielką aktywnością
śledczych w Moskwie w śledztwie smoleńskim. – Zarzut jest chybiony o tyle, że
prokuratorzy wojskowi oceniają dziś, iż największa jest wartość dowodowa zeznań
złożonych przez najważniejszych przesłuchanych dotąd świadków – kontrolerów
lotów ze Smoleńska. A w tych przesłuchaniach polscy prokuratorzy uczestniczyli.
Wartość tych zeznań jest nieporównanie większa od zeznań kilkudziesięciu
przesłuchanych milicjantów i uczestników akcji ratunkowej – tak oceniają
prokuratorzy wojskowi – powiedział rzecznik Prokuratury Generalnej Mateusz
Martyniuk. Podkreślił ponadto, że polski prokurator przebywał na terenie Rosji
do czerwca. – Uczestniczył w kilkudziesięciu, ponad trzydziestu, czynnościach
rosyjskiej prokuratury, działał też na rzecz polskiego śledztwa – dodał.
Zenon Baranowski
