Obraz autorstwa Freepik

Zbyt późne wykrywanie przypadków jaskry

Eksperci alarmują, że aż 70 proc. przypadków jaskry wykrywanych jest w Polsce zbyt późno. Przyczyn tej choroby jest wiele. Jaskra to choroba oczu prowadząca do postępującego i nieodwracalnego uszkodzenia nerwu wzrokowego. Okuliści zwracają uwagę, że w 90 procentach przypadków nie daje ona objawów, nie sprawia też dolegliwości, mimo że postępuje.

Za główną przyczynę choroby uważa się zbyt wysokie ciśnienie w gałce ocznej. W 60-68 proc. jaskra jest dziedziczna.

Wyższe ryzyko choroby dotyczy również osób z niskim ciśnieniem krwi, cierpiących na migrenę, z objawami naczynioskurczowymi, czyli stale zimnymi stopami i dłońmi oraz z krótkowzrocznością powyżej minus 4.0 dioptrii.

Początki jaskry mogą pojawić się już między 35 a 40 rokiem życia – wskazuje prof. Marta Misiuk-Hojło z Katedry i Kliniki Okulistyki Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Profesor zwraca też uwagę, że wczesne wykrycie choroby pozwala zatrzymać jej postęp.

– Uważam, że każdy, kto ma około 40 lat i mówi na przykład, że ma kłopoty z widzeniem z bliska, to mówię – to nie jest nic strasznego, to jest fizjologiczne, ale jak pan czy pani pójdzie do okulisty celem dobrania okularów, proszę od razu poprosić, żeby wykluczył jaskrę. I to jest o tyle dobry pomysł, że pacjent i tak pójdzie, bo ma motywację, bo z bliska źle widzi – mówiła prof. Marta Misiuk-Hojło.

Jaskra – po zaćmie – jest drugą najczęstszą przyczyną utraty wzroku. W Polsce choroba dotyka ponad 800 tysięcy osób. Ponad połowa z nich nie wie, że nieodwracalnie traci wzrok.

RIRM

drukuj