Zawinił deszcz
Minister transportu wyłuszcza posłom powody opóźnień w budowie autostrad:
padający deszcz i "urzędujących" na drogach archeologów.
Sejm przyjął wczoraj do wiadomości informację rządu w sprawie stanu
bezpieczeństwa obywateli w transporcie kolejowym oraz powodów opóźniających się
inwestycji drogowych i kolejowych. Przeciw wnioskowi opozycji o odrzucenie
informacji zgodnie zagłosowali koalicjanci PO – PSL.
Posłowie nie doczekali się od premiera odpowiedzi na zadane tuż przed
głosowaniem wniosku o odrzucenie informacji rządu pytania, kto poniesie
konsekwencje za niespełnione obietnice władz w sprawie gotowości autostrad na
Euro 2012, jak również kiedy rząd "zacznie rzetelnie informować społeczeństwo o
stanie realizacji inwestycji infrastrukturalnych". Minister transportu,
budownictwa i gospodarki morskiej Sławomir Nowak powtórzył kolejne "ostateczne"
terminy zakończenia budowy autostrad. – Najdalej w 2013 roku wszystkie
zaplanowane odcinki autostradowe zostaną wykończone. Cała autostrada A2 i A1
zostanie zakończona do końca 2012 roku, a wszystkie odcinki autostradowe A4 do
końca 2013 roku – zadeklarował Nowak. Propaganda rządu Tuska w poprzedniej
kadencji głosiła, iż te autostrady będą gotowe na Euro 2012. Posłowie zadający
ministrowi niewygodne pytania mogli co najwyżej doczekać się słownego ataku
Nowaka na swoją formację polityczną. – Statystyka mówi wszystko, wy specjaliści
od niebudowania dróg, którzy dzisiaj tak ochoczo występujecie,
potrzebowalibyście 15 lat na podpisanie tylu umów na autostrady, ile potrzebował
Grabarczyk. To jest cała prawda o waszych rządach. Nie wiem, jak Polska by to
zniosła, bo wciąż mamy w pamięci dwa lata waszych rządów i to wystarczyło –
mówił minister Nowak po wystąpieniu posła Andrzeja Adamczyka (PiS). W czasie
prezentacji informacji rządu w Sejmie – w czwartek wieczorem – minister
transportu wśród głównych przyczyn, które wpłynęły na opóźnienia w budowie
autostrad, wymienił: padający deszcz, brak mobilizacji wykonawców, którzy nie
przez cały dzień prowadzili prace na budowanych odcinkach, a także działania
archeologów "urzędujących" na budowach autostrad. Donald Tusk przyznał wczoraj,
że rzeczywiście autostrad na Euro nie będzie, jednocześnie ogłosił przed
telewizyjnymi kamerami, że minister Nowak rzetelnie i "bez propagandowego
zadęcia" informuje opinię publiczną o stanie realizacji inwestycji. – On
uczciwie i otwarcie mówi, że to nie jest tak, że wszystko jest OK. Wręcz
przeciwnie. Wiemy już dokładnie, że z wieloma inwestycjami nie zdążymy do Euro
2012, a zakładaliśmy cztery lata temu, że to będzie możliwe – ogłosił premier.
Tusk zaznaczył, że choć z pewnymi inwestycjami "jest kłopot", to jednak "buduje
się naprawdę dużo" i "stan robót jest gigantyczny".
Artur Kowalski
