Zapisani w epitafium
186 bliskich ofiar katastrofy na Siewiernym wzięło udział w
odsłonięciu i poświęceniu epitafium smoleńskiego na Jasnej Górze.
– Zapisujemy dziś imiona tych, którzy dwa lata temu, w drodze na uroczystości
w Lesie Katyńskim, zginęli w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem. Zapisujemy
ich imiona w duchowej stolicy Narodu Polskiego ku ich wiecznej pamięci, ku
pamięci przyszłych pokoleń młodych Polaków, ku przestrodze i ku przypomnieniu,
że zgoda buduje, a niezgoda rujnuje – podkreślił podczas wczorajszych
uroczystości przeor Jasnej Góry o. Roman Majewski. – Zapisujemy je z wielką
wdzięcznością za to, kim byli i co zrobili dla nas i naszej Ojczyzny. (…)
Zapisujemy wreszcie te imiona po to, aby dać zewnętrzny wyraz naszej
solidarności z tymi, których ta tragedia napełniła bólem i nieutulonym żalem.
Zapisujemy, aby dać wyraz głębokiemu pragnieniu naszych serc i naszej potrzebie
wyznawania wiary w miłosierdzie Boże i w to, że Polska powstanie, bo nie umiera
w niej cześć do Matki Najświętszej – mówił o. Majewski. Po tych słowach
nastąpiło odsłonięcie ponadczterometrowego pomnika. Oficjalnego odsłonięcia
dokonali synowie prezesa Narodowego Banku Polskiego Sławomira Skrzypka i dzieci
wicepremiera Przemysława Gosiewskiego. Następnie epitafium, które zostało
umieszczone na ścianie przed wejściem do kaplicy Matki Bożej, poświęcił ks. abp
Stanisław Gądecki, wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.
Na ten moment długo czekały rodziny ofiar. Na Jasną Górę przyjechało 186
osób. Wśród nich był m.in. brat prezydenta Lecha Kaczyńskiego – Jarosław.
Wzruszone rodziny zgodnie podkreślały, że lepszego miejsca i czasu na to
upamiętnienie być nie mogło. – To naprawdę bardzo ważny dzień zarówno dla mnie,
jak i moich synów. Bardzo się cieszę i jestem szczerze wzruszona, że to
epitafium trafiło na Jasną Górę, która zawsze była ważnym miejscem dla mojego
męża – podkreśla w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Dorota Skrzypek. Żona prezesa
NBP złożyła też podczas Mszy św. wota po swoim mężu, w tym m.in. monetę
okolicznościową wybitą z inicjatywy Sławomira Skrzypka na rocznicę mordu
katyńskiego, ulubione pióro męża i flagę z trumny. – Jestem bardzo szczęśliwy,
że wraz z małżonką mogłem w tych uroczystościach wziąć udział. Cieszę się, że w
ten sposób mogłem uczestniczyć w tym wspaniałym dziele Ojców Paulinów, którzy
strzegą Polski, strzegą pamięci i tradycji, zwłaszcza tej chrześcijańskiej –
która jest podstawą naszego bytu narodowego – dodaje płk rez. Konrad Mackiewicz,
brat Marii Kaczyńskiej. – Byłem bardzo wzruszony, kiedy zobaczyłem epitafium
smoleńskie. To naprawdę piękne i przemyślane dzieło. Widzimy na nim, jak
wszyscy, każda z tych dusz, które tam zginęły, idzie do Boga i Najświętszej
Maryi Panny, która bierze te dusze pod swój matczyny płaszcz. Zwłaszcza
wieczorem i z pewnego oddalenia ta postać kochającej Matki Bożej jest bardzo
widoczna. To jest naprawdę coś pięknego, coś, co trzeba zobaczyć. Jestem tym
wprost oczarowany i chciałbym w tym miejscu podziękować za tę inicjatywę Ojcom
Paulinom i wszystkim tym, którzy włączyli się w to dzieło – zaznacza Mackiewicz.
Na Jasną Gorę jako miejsce szczególnie ważne dla bliskich ofiar katastrofy
smoleńskiej wskazuje też poseł Antoni Macierewicz (PiS). – Myślę, że dla całego
Narodu fakt, iż epitafium smoleńskie znalazło swoje miejsce w pobliżu obrazu
Matki Bożej Częstochowskiej, jest znamienny. To, że zostało ono umieszczone na
terenie sanktuarium i że jest tym samym jego częścią, oznacza, że wpisało się na
stałe w naszą, całego Narodu Polskiego, modlitwę i naszą tożsamość narodową, w
nasze myślenie o przyszłości, ale także w naszą misję narodową. Tym samym
wydarzenia z Katynia i Smoleńska stały się częścią historii Polski – tłumaczy
szef parlamentarnego zespołu smoleńskiego.
Marta Ziarnik Jasna Góra
