Wyborcom prawicy drogi niepotrzebne
Rząd do minimum uszczuplił środki na realizację I etapu międzynarodowej
linii Rail Baltica. W czasie spotkania międzyresortowego zespołu ds. kolejnictwa
usunięto tę inwestycję z listy zadań głównych Programu Infrastruktura i
Środowisko.
W tym roku resort infrastruktury zamierza ogłosić przetargi na modernizację
kolei warte około 10 mld zł, w tym 4,7 mld zł ma zostać wydane jeszcze w 2011
roku. Niestety, region północno-wschodniej Polski znów wyrzucono za burtę. Z
dużej inwestycji I etapu budowy Rail Baltica do realizacji pozostawiono jedynie
niewielki odcinek Warszawa – Tłuszcz, który, co gorsza, ma być gotowy dopiero w
roku 2014. Budowę odcinka Suwałki – granica państwa z Litwą zaplanowano na
odległe lata 2016-2020. Natomiast linia Białystok – Suwałki będzie budowana
najwcześniej za 20 lat.
Rząd tnie finanse na budowę Rail Baltica, choć niedawno ministrowie transportu
krajów Europy podpisali się pod deklaracją w Saragossie o uznaniu jej za jeden z
trzech najważniejszych korytarzy transportowych UE, który ma być tworzony w
pierwszej kolejności. Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury,
tłumaczy te rządowe decyzje tym, iż "Modernizacja kolei finansowana jest z
funduszy unijnych, a te należy wydać do 2014 roku. W przypadku zaplanowanej
realizacji I etapu budowy Rail Baltica nie uda się tego dokonać w tym czasie".
Jednak ministerstwo więcej wiary pokłada w terminowej realizacji innej
inwestycji, oczywiście na drugim końcu Polski, bardziej przychylnym PO podczas
wyborów. Dlatego pieniądze, które do tej pory przeznaczone były na Rail Baltica,
i priorytet od rządu otrzymało inne zadanie, do tej pory figurujące zaledwie
jako rezerwowe. Jest to modernizacja linii E59 na odcinku Poznań – Czempiń.
Jak się można łatwo domyślić, mieszkańcy województwa podlaskiego nie są tym
obrotem sprawy zachwyceni. Tym bardziej że to w ostatnich miesiącach kolejna
decyzja rządu wstrzymująca na wiele lat duże inwestycje infrastrukturalne, które
mogłyby przyspieszyć rozwój gospodarczy regionu. Przypomnijmy, że miesiąc temu
cofnięto środki na budowę (w latach 2011-2015) dwóch odcinków krajowej ósemki.
Chodzi o odcinek od obwodnicy Zambrowa do granicy województwa i fragment trasy
od Jeżewa do obwodnicy Zambrowa oraz odcinek na krajowej dziewiętnastce:
Białystok – Międzyrzec Podlaski. Przypomnijmy też, że w lutym ubiegłego roku
decyzją ministerstwa rozwoju regionalnego wyrzucono z unijnego Programu
Infrastruktura i Środowisko plany budowy wartego blisko 2 mld odcinka drogi
krajowej S8 z Białegostoku do Budziska. Ta fatalna dla województwa podlaskiego
decyzja spowodowała również przesunięcie w daleką przyszłość terminów
rozpoczęcia budów wielu obwodnic.
Podlaski poseł PiS wskazuje na przyczynę zahamowania inwestycji budowy dróg w
północno-wschodniej Polsce. – Wstrzymanie budowy dróg w województwie podlaskim
jest konsekwencją przyjętego przez obecny rząd programu Polska 2030, który
zakłada przeznaczenie większości środków państwowych na rozwój regionów wokół
największych miast, takich jak: Warszawa, Gdańsk, Poznań, Katowice, Kraków,
dlatego też środki, które zostały wcześniej przeznaczone na rozwój Polski
Wschodniej, zostały przez rząd zabrane – tłumaczy nam Krzysztof Jurgiel. Zdaniem
posła, rząd w ten sposób planowo opóźnia rozwój Polski Wschodniej. O Rail Balica
zaczęto myśleć z inicjatywy Finlandii jeszcze pod koniec lat 80.ubiegłego wieku.
Pierwsze analizy, projekty zaczęto opracowywać w 1993 roku. Od tamtego czasu
wykonano stosy opracowań studyjnych i analiz, które kosztowały kilkanaście mln
euro. Koszt budowy trasy Warszawa – Helsinki oscyluje wokół 3,2 mld euro. Rail
Baltica w Polsce to 341 km trasy kolejowej, z czego 172 km ma linia dwutorowa i
169 km linia jednotorowa. Koszty budowy trasy w Polsce są też niebagatelne –
wynoszą 2,17 mld zł, a 60 proc. ma pochodzić z UE.
Tymczasem Ministerstwo Transportu Republiki Litewskiej już 10 maja 2010 r.
rozpoczęło budowę swego odcinka transeuropejskiego korytarza kolejowego Rail
Baltica. Do tej pory zbudowano 22 kilometry linii. Ma być on gotowy do roku
2013. Ze wstępnych rachunków naszych północno-wschodnich sąsiadów wynika, iż
budowa Rail Baltica na terytorium ich kraju, która ma trwać do roku 2013, będzie
kosztowała blisko 850 mln litów. Poprowadzenie linii po istniejących nasypach da
inwestorowi spore oszczędności, ponieważ w pierwotnej, innej wersji budowy
wyceniano ją na blisko 1,5 mld litów.
Adam Białous
