Wniosek ws. Olewnika do Strasburga

Rodzina śp. Krzysztofa Olewnika złoży wniosek do Trybunału w Strasburgu dotyczący nieprawidłowości w prowadzeniu śledztwa. Sprawa dotyczy czwartkowego, nieuzasadnionego przeszukania mieszkań rodziny porwanego. Ojciec zamordowanego Włodzimierz Olewnik powiedział, że cała ta sytuacja przypomina teatr. Siostra Danuta Cieplińska – Olewnik stwierdziła, że codziennie towarzyszy jej strach przed niespodziewanym najściem policji.

W najbliższych dniach rodzina porwanego i zamordowanego blisko 10 lat temu Krzysztofa Olewnika złoży wniosek do Trybunału w Strasburgu ws. nieprawidłowości przy prowadzonym śledztwie – zapowiedziała Danuta Cieplińska Olewnik siostra uprowadzonego. Mówi także o swoim strachu, który towarzyszy jej gdy idzie spać. Nie wie, czy nie zostanie nagle przeszukana lub aresztowana.

 

Pełnomocnicy rodziny Krzysztofa Olewnika mają złożyć zażalenia do prokuratury dotyczące czwartkowego nieuzasadnionego przeszukania przez policję i prokuratorów mieszkań rodziny porwanego. Włodzimierz Olewnik, ojciec zamordowanego jest oburzony decyzją prokuratury i podstawą przeszukania, jakoby ukrywał dowody. Mecenas Bogdan Borkowski, pełnomocnik rodziny Olewników, zauważył, że wejście do domu rano i rozpoczęcie przeszukania to metoda stosowana raczej wobec osób podejrzewanych lub w obawie przed utratą dowodów. Dodał, że nie dotyczy państwa Olewników.
O sprawie napisał

"Nasz Dziennik".

Cała sytuacja ma związek z powrotem śledczych do jednej z pierwszych wersji mówiącej o tym, że to sam Krzysztof stał za swoim „uprowadzeniem”. Mecenas Bogdan Borkowski mówi dla „Naszego Dziennika”, że w jego przekonaniu słowa, że Krzysztof Olewnik „instruował” porywaczy, mogą okazać się nieuprawnionym nadużyciem, które miałoby potwierdzić hipotezę prokuratorów osamouprowadzeniu.

Gdańska prokuratura powołuje się na rozmowę ze stycznia 2002 roku prowadzoną między porywaczami a rodziną Olewnika. Według prokuratury na nagraniu słychać głos… porwanego, który miał rzekomo wydawać instrukcje swoim oprawcom. Jak mówi Danuta Cieplińska Olewnik jest zaskoczona, że śledczy odnaleźli ten materiał dźwiękowy. Wcześniej siostra śp. Krzysztofa wnioskowała o publiczne odtworzenie nagrania. Mówi, że nagranie cudownie odnalazło się po 10 latach i jest nie do pojęcia, że biegli ocenili, że na taśmie jest porwanego. Siostra zamordowanego jest zaskoczona takim biegiem zdarzeń.

Ojciec śp. Krzysztofa – Włodzimierz Olewnik powiedział, że zarzuty, które znajdują się w postanowieniu przeszukania, są nieprawdziwe i nierealne. Włodzimierz Olewnik powiedział, że jeżeli chodzi o samo uprowadzenie, to komisja śledcza wykluczyła możliwość, która jest teraz forsowana za pomącą nagrań. Całą sytuację określa jako teatr.

 

 

Źródło: RIRM

drukuj