Wadliwy czy do końca sprawny?

Generał Lech Majewski, dowódca Sił Powietrznych, zwrócił się do Federalnej
Agencji Transportu Lotniczego z pytaniem, czy zalecenie o wycofaniu z
eksploatacji samolotów Tu-154M dotyczy także polskiej maszyny. Wojskowi liczą,
że niedawno wyremontowany Tu-154M, z uwagi na bogate wyposażenie, będzie mógł
jeszcze służyć do przewozu VIP-ów. Problem może być jednak szerszy i obejmować
także samolot, który uległ katastrofie 10 kwietnia 2010 roku. Obecnie
dysponujemy jedynie zapewnieniem Rosjan, że maszyna do chwili katastrofy była
sprawna.

Rosyjska Federalna Agencja Transportu Lotniczego (Rosawiacja) zaleciła
przewoźnikom powietrznym w Rosji wycofanie z eksploatacji od 1 lipca 2011 r.
samolotów Tu-154M, jeśli producent nie poprawi ich konstrukcji. Agencja już
wcześniej przed konstruktorami i producentami tych samolotów stawiała dodatkowe
wymagania, jednak ci nie wprowadzali żadnych zmian. Problem dotyczył m.in.
systemu zasilania. W związku z komunikatem jeszcze w sobotę Bogdan Klich, szef
MON, zlecił gen. Lechowi Majewskiemu, by ten pilnie zwrócił się do Rosjan o
informację, czy zalecenie dotyczy także polskiego Tu-154M. Chodzi o wyjaśnienie,
czy polski samolot ma usterki zauważone w seryjnych modelach tego samolotu. W
ocenie wojskowych, sprawa nie jest oczywista, bo wersja Tu-154M znacznie różni
się od prototypu. Była ona modyfikowana i jest wyposażona w nowoczesną
aparaturę. Po katastrofie w Smoleńsku w 36. SPLT lata jeszcze jeden taki
samolot. W ubiegłym roku przeszedł w zakładzie remontowym w Samarze w Rosji
generalny przegląd. W Federacji Rosyjskiej lata jeszcze 85 cywilnych maszyn tego
typu. Ich średni wiek przekracza 20 lat. Wcześniej Federalna Służba Nadzoru w
Sferze Transportu wstrzymała eksploatację w Rosji samolotów tej serii o
zwiększonym udźwigu – Tu-154B. Aktywność Agencji jest związana z licznymi
incydentami lotniczymi z udziałem Tu-154M. Tylko w 2010 roku doszło do pięciu
poważnych wypadków tych maszyn – cztery miały miejsce na terenie Rosji, jeden w
Iranie. Najpoważniejsza była katastrofa polskiego samolotu rządowego pod
Smoleńskiem, w której zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński.
W ocenie gen. bryg. Jana Baranieckiego, byłego zastępcy dowódcy Wojsk Lotniczych
Obrony Powietrznej, Rosjanie już raz rozważali wycofanie tego typu samolotów z
eksploatacji i tego rodzaju sygnały związane były z mającymi skłonność do
usterek silnikami. Problem jednak został wyeliminowany i Tu-154M latają dalej. –
Dziś są to stare maszyny, mało ekonomiczne oraz bardzo głośne i z tego powodu w
niektórych krajach lotniska cywilne nie chcą ich przyjmować. To może być główna
przyczyna wycofania tych maszyn – podkreślił. Jak przyznał, z pewnością rządowy
Tu-154M jest samolotem znacznie lepiej wyposażonym niż seryjne modele, jednak
jeśli chodzi o jego konstrukcję, to zasadniczo nie odbiega ona od oryginału. –
Dla mnie znamienne jest to, że Rosjanie chcą wycofać u siebie samoloty Tu-154M,
sugerując, że mają wadę konstrukcyjną, a po katastrofie z 10 kwietnia 2010 r.
wrak rządowej maszyny nie był zbadany, za to był dodatkowo zniszczony i mimo to
uznano, że samolot na pewno był sprawny. Nie pokazano nawet zawartości czarnej
skrzynki, która mogłaby to potwierdzić – podkreślił gen. Baraniecki. Jak
zauważył, jeśli w Rosji samoloty Tu-154M rzeczywiście zostaną wycofane, a
problem będzie dotyczył także polskiej maszyny, to jest wątpliwe, by dokonywane
były w niej modernizacje, gdyż tego rodzaju prace musiałyby zostać zalecone
przez producenta. Ten zaś, po wycofaniu samolotu z użytkowania na terenie
Federacji Rosyjskiej, raczej nie będzie przejmował się maszynami latającymi w
innych państwach. W takiej sytuacji może powstać też problem odsprzedaży
rządowego Tu-154M, bo choć to samolot dobrze wyposażony, to po wycofaniu maszyn
z użytkowania w Rosji będą rodziły się obawy co do jego bezpieczeństwa.
Samoloty typu Tu-154 są produkowane od 1968 roku. Ich seryjną produkcję
zakończono w 1998 roku. Ich następca Tu-154M wszedł do użytku w 1984 roku i był
produkowany przez 22 lata. Łącznie powstało 935 różnych modyfikacji Tu-154. W
ostatnich latach samoloty te były jeszcze produkowane w krótkich seriach w
zakładach lotniczych Awiakor w Samarze. Definitywnie produkcja tego modelu ma
się zakończyć w bieżącym roku.

 

Marcin Austyn

drukuj