W Smoleńsku stanie krzyż
prezydent RP Lech Kaczyński i osoby kierujące najważniejszymi
instytucjami państwa polskiego, stanie krzyż. Inicjatorem
przedsięwzięcia jest Stowarzyszenie Rodzin Katyń 2010 zrzeszające
rodziny ofiar smoleńskich.
Przedstawiciele rodzin są właśnie w drodze do Smoleńska. Jak powiedziała
nam przed wyjazdem Zuzanna Kurtyka, prezes Stowarzyszenia Rodzin Katyń
2010, wyjazd na miejsce katastrofy to kolejny etap troski o pamięć ofiar
tej narodowej tragedii, która w dniach rocznicy odzyskania przez Polskę
niepodległości nabiera szczególnego wymiaru. – Jedziemy tam postawić
duży, kilkumetrowy krzyż. Ofiarom tragedii z 10 kwietnia br. należy się
godna forma upamiętnienia, większa niż porzucony tam głaz i parę małych
krzyżyków, jakie pozostawiły kolejne grupy Polaków odwiedzających to
miejsce – uważa Zuzanna Kurtyka. Do Smoleńska udało się 12 osób,
przedstawicieli stowarzyszenia. Uroczystość poświęcenia krzyża i jego
instalacja na miejscu katastrofy Tu-154M, z udziałem Polaków na stałe
zamieszkałych w Smoleńsku, zaplanowano na sobotę 13 bm. Mszę św. odprawi
i krzyż poświęci ojciec Ptolemeusz Kuczmik, proboszcz parafii
katolickiej w Smoleńsku. To dzięki jego pomocy udało się zrobić i
zakupić krzyż. Będzie on wiernym wzorem krzyża, który stoi pod polskim
kościołem w Smoleńsku. – Na krzyżu i na kamieniu zostaną umieszczone
tabliczki w formie dedykacji ofiarom tragicznego lotu od Stowarzyszenia
Rodzin Katyń 2010 – zapowiada Zuzanna Kurtyka. Przedstawiciele
Stowarzyszenia liczą, że w przyszłości na miejscu katastrofy rządowego
samolotu, katastrofy, która dramatycznie wpisała się w najnowszą
historię Polski, stanie duży pomnik. – Może za kilka lat, kto to wie…
– mówi żona prezesa IPN Janusza Kurtyki, który zginął tragicznie pod
Smoleńskiem 10 kwietnia br.
Mariusz Kamieniecki
