W poszukiwaniu wspólnej odpowiedzi
Stanowiska Rosji i USA w sprawie rozmieszczenia w Europie elementów
amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej pozostają wciąż bardzo
rozbieżne.
Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew spotkał się w sobotę z prezydentem USA
Barackiem Obamą na marginesie obrad szczytu państw Współpracy Ekonomicznej Azji
i Pacyfiku (APEC) w Honolulu. – Uzgodniliśmy kontynuowanie poszukiwań możliwych
rozwiązań, zdając sobie sprawę z faktu, że nasze stanowiska pozostają wciąż
bardzo rozbieżne – powiedział Miedwiediew. Rosja traktuje tarczę jako
naruszające równowagę sił zbliżanie się militarnej infrastruktury NATO do swoich
granic i proponuje własny plan europejskiej wspólnej obrony antyrakietowej, w
którym kontynent zostałby podzielony na sektory odpowiedzialności Rosji, USA i
innych, przy czym systemy te miałyby ze sobą współpracować. Stany Zjednoczone i
NATO oczywiście nie chcą się na to zgodzić i przekonują, że tarcza ma charakter
obronny i nie zagraża wschodnim sąsiadom Sojuszu.
Prezydent Obama oświadczył, że przedyskutował z Miedwiediewem również sytuację w
Afganistanie, Syrii i Iranie. Według Obamy, Stany Zjednoczone i Rosja zamierzają
"sformułować wspólną odpowiedź" na irański program atomowy, tak aby "nakłonić
Iran do wypełniania jego międzynarodowych zobowiązań". Rosja jest przeciwna
nowym sankcjom wobec Iranu, natomiast USA i część państw europejskich jest
skłonna nawet do interwencji wojskowej w Iranie, jeżeli nie zaniecha on
zdecydowanie planów wejścia w posiadanie broni jądrowej.
Prezydent Obama podczas szczytu spotkał się także z chińskim przywódcą Hu Jintao.
Wezwał go do przyspieszenia reformy walutowej i zgody na umocnienie juana, co ma
doprowadzić do "przywrócenia równowagi finansowej".
Piotr Falkowski
