Ubecka katownia to nie supermarket
Tomasz Merta, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, uchylił
w całości decyzję kierownika delegatury w Suwałkach Wojewódzkiego Urzędu Ochrony
Zabytków w Białymstoku udzielającą pozwolenia na rozbudowę i przebudowę tzw.
domu Turka, dawnej ubeckiej katowni w Augustowie.
Odwołanie od decyzji suwalskiego konserwatora złożyło starostwo augustowskie.
Ministerstwo kultury, a dokładnie kierowany przez Tomasza Mertę Departament
Ochrony Zabytków, uchylił decyzję, która mogła spowodować zniszczenie
historycznego budynku przy ul. 3 Maja 16 w Augustowie, zwanej domem Turka. Merta
przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji.
Czterostronicowe uzasadnienie decyzji resortu zawiera wnikliwą analizę naruszeń
obowiązujących przepisów prawa w trakcie wydawania pozwolenia na przebudowę
budynku. Wiceminister zwrócił się do Krajowego Ośrodka Badań i Dokumentacji
Zabytków o wydanie specjalistycznej opinii i oględziny terenu, ze zwróceniem
szczególnej uwagi na wartości historyczne tego budynku. Wydał też wskazówki
kierownikowi suwalskiej delegatury WUOZ, który ma ponownie rozpatrzyć wniosek
dotyczący przebudowy, złożony przez obecnego właściciela domu Turka. W piśmie
ministerstwa czytamy, że suwalski urząd „powinien zwrócić szczególną uwagę na
fakt, w jaki sposób przedmiotowa inwestycja wpłynie na wartości historyczne
prezentowane przez wpisaną do rejestru zabytków część układu urbanistycznego
miasta Augustowa, zwłaszcza że Podlaski Wojewódzki Konserwator Zabytków w dniu
15 lipca 2009 r. wszczął z urzędu postępowanie w sprawie wpisu do rejestru
zabytków ww. budynku”.
Z decyzji resortu zadowoleni są przedstawiciele
augustowskich organizacji patriotycznych, które zacięcie walczą o uratowanie
historycznego budynku. – Cieszy nas taka decyzja ministerstwa. Cieszy też, że
28.12.2009 r. augustowska siedziba NKWD i PUBP została wpisana do wojewódzkiej
ewidencji zabytków, zyskując status zabytku. Czekamy teraz tylko na wpis domu
Turka do rejestru zabytków, bo wtedy będzie gwarancja, że ten bardzo ważny w
historii Polski budynek zostanie uratowany – powiedziała nam Danuta Kaszlej,
prezes Klubu Historycznego im. Armii Krajowej w Augustowie. Tymczasem władze
samorządowe Augustowa powołały specjalny zespół negocjacyjny, w którego skład
wchodzą m.in. burmistrz i przedstawiciele organizacji patriotycznych, takich
jak: Klub Historyczny im. Armii Krajowej w Augustowie, Związek Sybiraków,
Związek Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej 1945 oraz Światowy Związek Żołnierzy
AK. Zespół prowadzi rozmowy z przedsiębiorcą Włodzimierzem Kudraszewem, obecnym
właścicielem domu Turka, w sprawie odkupienia bądź zamiany tego obiektu na inną
nieruchomość. Uzgodniono, że miasto zaproponuje przedsiębiorcy zamianę budynku
na parcelę o bardzo dobrej lokalizacji. Burmistrz już 9 września 2009 r.
przedstawił biznesmenowi ofertę zamiany cennego historycznie obiektu na obszerną
działkę, położoną nawet lepszym w miejscu dla prowadzenia handlu niż dom Turka.
Jednak do tej pory miasto nie ma od niego odpowiedzi. Organizacje patriotyczne
robią wszystko, by dom Turka wpisano do rejestru zabytków, co ostatecznie
zabezpieczy budynek przed zniszczeniem czy zatarciem jego wyjątkowego rysu. Chcą
oni, by powstało tu muzeum. – Jeżeli miastu uda się wykupić dom Turka, zrobimy,
co w naszej mocy, by powstało tu pierwsze w Polsce muzeum dokumentujące zbrodnie
komunistycznej bezpieki – zapowiada Danuta Kaszlej. W latach 1939-1941 dom Turka
wybrali na swoją siedzibę funkcjonariusze krwawego NKWD. Tu torturowali polskich
patriotów. Następnie w latach 1944-1956 w budynku mieścił się Powiatowy Urząd
Bezpieczeństwa Publicznego w Augustowie. W tym czasie w domu Turka dokonywano
brutalnych przesłuchań m.in. osób zatrzymanych podczas obławy
augustowskiej.
Adam Białous
