Tusk wyraził oczekiwania
Premier Donald Tusk podczas wczorajszej rozmowy telefonicznej
przekazał Władimirowi Putinowi, premierowi Federacji Rosyjskiej, oczekiwania
strony polskiej w sprawie przekazania i upublicznienia zapisów czarnych skrzynek
prezydenckiego samolotu Tu-154M, który 10 kwietnia uległ katastrofie pod
Smoleńskiem – podało Centrum Informacyjne Rządu.
Dokładnego terminu przekazania zapisów wciąż nie znamy. Ta informacja ma być
podana w ciągu kilku dni. „Obaj premierzy zlecili właściwym instytucjom po
stronie polskiej i rosyjskiej przygotowanie technicznych i prawnych szczegółów
tego procesu” – napisano w komunikacie.
Jak relacjonował rzecznik rządu Paweł
Graś, Tusk i Putin zobowiązali członków swojej administracji państwowej,
przedstawicieli odpowiednich instytucji do przygotowania zarówno technicznej,
jak i formalnoprawnej strony związanej z przekazaniem zapisów czarnych skrzynek
przez Rosjan stronie polskiej oraz ustaleniem reguł dotyczących ich ujawnienia.
– Mam informacje, że prace w komisji analizującej zapis czarnych skrzynek i
przygotowanie takich symulacji synchronizacji zapisów głosowych z parametrami
lotu zostało zakończone. W związku z tym jest już materiał, który może zostać
przekazany – stwierdził rzecznik.
Graś spodziewa się, że w najbliższym czasie
strona polska będzie miała szczegółowe informacje na temat konkretnego terminu
wydania zapisów skrzynek. Najważniejsze, jego zdaniem, jest to, „że (…) po
stronie rosyjskiej istnieje wola, żeby te zapisy przekazać i wydać zgodę na ich
upublicznienie”. Procedura ujawnienia zapisów czarnych skrzynek ma być ustalana
teraz na szczeblach technicznych i urzędniczych.
Sekretarz prasowy
rosyjskiego premiera Dmitrij Pieskow poinformował wczoraj zwięźle, że Putin i
Tusk dyskutowali na temat badania przyczyn i okoliczności katastrofy Tu-154M w
obwodzie smoleńskim.
– Kiedy tylko Rosjanie przekażą zapisy czarnych
skrzynek, rząd polski rozważy jak najszybsze upublicznienie tego wszystkiego, co
może być ważne z punktu widzenia wyrobienia sobie opinii przez każdego z
obywateli, co tam się działo i gdzie może leżeć przyczyna dramatu – mówił
wczoraj p.o. prezydent marszałek Sejmu Bronisław
Komorowski.
JAC, PAP
