Trzeźwość jest możliwa!

Musimy sobie stanowczo powiedzieć, że trzeźwość jest możliwa, że powstrzymanie się od jakichkolwiek uzależnień jest realne, podkreślił ks. bp Antoni Dydycz, przewodniczący Zespołu Apostolstwa Trzeźwości Konferencji Episkopatu Polski. W apelu pt. „W drodze do trzeźwości”, który zostanie odczytany w kościołach w ostatnią niedzielę lipca, wezwał wszystkich rodaków, aby powstrzymali się od alkoholu i wszelkich środków odurzających ze względu na własne dobro, dobro rodziny i dobro Polski.



Miesiąc sierpień tradycyjnie w Polsce jest czasem szczególnej promocji abstynencji i trzeźwości. „Wszystkich zachęcamy do serdecznej modlitwy w tych intencjach: w czasie pielgrzymek i przy pacierzu, w sanktuarium Jasnogórskim i w każdym kościele” – wzywa w wydawanym tradycyjnie z tej okazji apelu Zespół Apostolstwa Trzeźwości Konferencji Episkopatu Polski. Stojący na jego czele ks. bp Antoni Dydycz, zachęcając do podjęcia walki z nałogami, wyraża nadzieję, że „uratujemy siebie, nasze rodziny, chrześcijańską cywilizację, dzieląc się nawzajem wolnością od uzależnień”.

Autor apelu nawiązuje do słów Pana Boga, które kieruje do Abrahama: „Skarga na Sodomę i Gomorę głośno się rozlega, bo występki ich mieszkańców są bardzo ciężkie”. „I dzisiaj tego tak naprawdę nie wiemy, ale możemy przypuszczać, że gdyby Pan Bóg zwracał się do kogoś podobnego jak Abraham, to mógłby powiedzieć: „Skarga na pijaństwo, nietrzeźwość i na używanie narkotyków przez ojców i matki, ludzi młodych i starszych, kierowców i pieszych, dobrze zarabiających i bezrobotnych wyjątkowo głośno się rozlega, bo występki wyżej wymienionych i wielu innych są bardzo ciężkie”” – napisał ordynariusz drohiczyński. Zwrócił następnie uwagę na dzieci, które tak cierpią z powodu pijaństwa bliskich, tragiczną sytuację młodzieży, która również uczestniczy w tych bolesnych doświadczeniach. I chociaż wielu spośród młodych buntuje się przeciwko temu całym sercem, są też tacy, którzy poddają się presji otoczenia. „A kiedy dodamy do tego pustoszące umysły i portfele reklamy, lansowane modele medialne i sugerowane przez niektóre ośrodki – sposoby na odpoczynek oraz relaks, wówczas nie dziwi nas, że ten krzyk wołający o ratunek do Boga jest tak wielki i tak powszechny”, podkreśla przewodniczący Zespołu Apostolstwa Trzeźwości Konferencji Episkopatu Polski. Przypomina też, że alkohol i wszelkie uzależnianie się prowadzą do licznych tragedii. „Wystarczy sięgnąć do statystyk mówiących o wypadkach śmiertelnych na drogach. Wystarczy zajrzeć do danych o dramatach, jakie się dzieją w dyskotekowym szale!” – zwraca uwagę ksiądz biskup.

Podkreślając mocno, że trzeźwość jest możliwa, że powstrzymanie się od jakichkolwiek uzależnień jest realne, przywołuje dzieje Polski i historię Kościoła. „Mamy przecież tylu ludzi świętych, tych kanonizowanych i tych, o których już zapomnieliśmy. To Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II zawdzięczamy, że starał się poprzez beatyfikacje i kanonizacje ukazywać nam zwycięstwa człowieka nad różnymi słabościami. Zwycięstwa, które zawsze cieszą. Świętość, czyli wierność naszemu powołaniu do życia wiecznego w szczęściu – powinna powrócić do programów wychowania i nauczania, do praktyki dnia codziennego” – napisał ksiądz biskup. W tym kontekście wspomniał o czekających nas w tym roku beatyfikacjach: we wrześniu Sługi Bożego ojca Stanisława Papczyńskiego, a w październiku Służebnicy Bożej matki Celiny Borzęckiej.

„Ufajmy, że otworzą się oczy i serca, że zmobilizuje się wola i znajdzie się odpowiednia liczba tych, dzięki którym nie dojdzie wśród nas do tego, co stało się z Sodomą i Gomorą. Miejmy nadzieję, że uratujemy siebie, nasze rodziny, chrześcijańską cywilizację, dzieląc się nawzajem wolnością od uzależnień. Maryjo, Królowo Polski, wspomagaj nas!” – wezwał na koniec pasterz Kościoła drohiczyńskiego.

Sławomir Jagodziński
drukuj