To szansa dla rolnictwa

I Forum Producentów Żywności Ekologicznej

Globalizacja dotyka nie tylko przemysłu, ale i rolnictwa. Duża konkurencja powoduje konieczność wypracowania nowego modelu rolnictwa w Unii Europejskiej i Polsce. Jednym z kierunków jest zróżnicowanie produkcji. Rolnicy mogą rozwijać produkcję nieżywnościową (np. rośliny energetyczne), ale z drugiej strony, duże możliwości stwarza nam produkcja żywności ekologicznej, na którą wzrasta zapotrzebowanie w Polsce i Europie.

W Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi odbyło się wczoraj I Forum Producentów Żywności Ekologicznej. Zorganizowane zostało w celu wymiany poglądów między rolnikami, handlowcami oraz przetwórcami. W ubiegłym roku w Polsce było ponad 9 tysięcy gospodarstw ekologicznych, w tym roku przewiduje się wzrost ich liczby do ponad 12 tysięcy, co najlepiej ilustruje możliwości tego sektora.

Wiceminister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski zaznaczył, że Polska ma 17 milionów hektarów gruntów rolnych, co daje nam 3. pozycję pod względem wielkości powierzchni ziemi uprawnej w Unii Europejskiej. Jednakże patrząc na to z szerszej perspektywy, jest to niewiele. Cała Unia Europejska ma kilkadziesiąt milionów hektarów, a np. sama Rosja aż 120 mln ha użytków rolnych.

Ukraina, jak mówił wiceminister, w ciągu kilku lub kilkunastu lat zamierza być dużym producentem m.in. zboża, słonecznika, rzepaku. Sama Brazylia ma 350 mln ha i bez żadnego problemu może „uruchomić” następne 300 lub 400 milionów hektarów. – To pokazuje, jakiej konkurencji Unia Europejska w najbliższych latach będzie musiała sprostać – powiedział wiceminister Ardanowski. Jak dodał, w związku z tym toczy się dyskusja w Unii Europejskiej, jaki model rozwoju obszarów wiejskich przyjąć w Europie. To jest podstawowy problem na najbliższe lata. Jednym z kierunków na utrzymanie produkcji rolniczej jest jej zróżnicowanie. Obok produkcji rolniczej nieżywnościowej (np. produkcji biopaliw, przetwórstwa biomasy) istnieje inna, najważniejsza, jaką jest produkcja żywności ekologicznej czy – mówiąc szerzej – produktów ekologicznych. Jak podkreślił wiceminister Ardanowski, mamy wiele gospodarstw ekologicznych, ale jest to produkcja prowadzona na niewielką skalę. Małe gospodarstwa mają utrudniony dostęp do rynku, bo nie stać ich na dostarczenie produktu do szerokiej rzeszy konsumentów. Najwyżej ograniczają się do rynków lokalnych. Minister zaznaczył, że rynek ten składa się z grupy konsumentów świadomych wartości takiej żywności i zamożnych. Jest to podstawowa grupa, do której powinno się starać dotrzeć.

Inną ważną kwestią poruszoną przez wiceministra jest problem przetworzonej żywności. – Niewiele osób w Polsce chce kupować tylko i wyłącznie warzywa i owoce – podkreślił. Ważna jest – jak dodał – cała gama wyrobów spożywczych, przetworów owocowo-warzywnych, marynat czy też wyrobów mięsnych. Wtedy też konsumenci będą zainteresowani tą ofertą. Na sukces tego rodzaju produkcji, zdaniem ministra, składa się wspólny wysiłek różnych środowisk oraz korzystanie z publicznego doradztwa, pomocy izb rolniczych czy urzędów marszałkowskich.

Jacek Sądej

drukuj