To był wielki bohater

Z ks. Czesławem Banaszkiewiczem z parafii św. Stanisława Kostki
na Żoliborzu rozmawia Jacek Dytkowski

Miał Ksiądz
szczęście znać osobiście Błogosławionego…

– Księdza Jerzego
poznałem w 1978 r., ponieważ zamieszkał w sąsiedniej żoliborskiej
parafii, czyli w parafii Dzieciątka Jezus. Sąsiadem był tylko przez rok,
ale przez ten czas nie tylko się zaprzyjaźniliśmy, ale połączyły nas
silne, braterskie więzi. To był wielki bohater. Bohater narodowy, można
powiedzieć. Kapłan wielkiej wiary, autentyczny, gorliwy, bardzo
bezpośredni i braterski w obejściu. Komunikatywny, nikogo nie zostawił
bez jakiegoś prezentu, drobiazgu, czegokolwiek – chociażby obrazka. W
stanie wojennym jeździliśmy razem, rozwożąc potrzebującym owoce,
pomarańcze. To był Kapłan wielkiej wiary i odwagi. Błogosławiony ks.
Jerzy autentycznie poszedł w duchu powołania za Chrystusem.

Czego
powinny się uczyć od Księdza Jerzego osoby pełniące w Polsce funkcje
publiczne?

– Błogosławiony ks. Jerzy zaznaczał, że minister i
każdy, kto sprawuje jakąś władzę samorządową, czy też parlamentarną, ma
służyć. Powiedział mi Prymas Tysiąclecia ks. kard. Stefan Wyszyński 50
lat temu, że mamy służyć na kolanach drugiemu człowiekowi. Towarzyszą
temu słowa: „Zło dobrem zwyciężaj” – miłością należy przezwyciężać
wszelkie uprzedzenia i nienawiść. To jest przesłanie błogosławionego ks.
Jerzego.
Musimy się wszyscy starać o Chrystusową, chrześcijańską
solidarność. Chrystus nas o tym pouczył. Sługa Boży Papież Jan Paweł II
powtarzał w Gdańsku na Zaspie: „Jeden drugiego brzemiona noście”. To
bardzo ważne przesłanie Ojca Świętego do „Solidarności” w 1987 r., czyli
podczas jego trzeciej pielgrzymki do Polski.

Dziękuję za
rozmowę.

drukuj