Szwajcaria broni się przed poprawnością polityczną

Z prof. Brunonem Gollnischem, wiceprzewodniczącym Frontu Narodowego, rozmawia Franciszek L. Ćwik

Po
przegłosowaniu decyzji o zakazie budowy minaretów w Szwajcarii, dają
się słyszeć słowa krytyki ze strony muzułmanów i polityków we Francji.

– Rezultaty referendum w Szwajcarii dotyczącego zakazu wznoszenia
minaretów pokazują, że Szwajcarzy bronią się przed dominującą
poprawnością polityczną. Ci zaś, którzy krzyczą o nienawiści i
ksenofobii, powinni wiedzieć, że praktykowanie islamu jest w Szwajcarii
dozwolone i odbywa się bez żadnych przeszkód.

Takiego prawa nie mają chrześcijanie w wielu krajach…

W Arabii Saudyjskiej wiara chrześcijańska jest zabroniona.
Przechodzenie na chrześcijaństwo jest w wielu krajach muzułmańskich
prawnie zakazane i często karane nawet śmiercią.

Problem minaretów w Szwajcarii czy burki we Francji implikuje pytanie o integrację imigracji muzułmańskiej w Europie…

Zarówno do Francji, jak i do innych krajów Europy napływają masowo
muzułmanie z Afryki. We Francji jest ich już 6 milionów. Oznacza to, że
prawie co dziesiąty mieszkaniec Francji jest muzułmaninem. Islam stał
się drugą po katolicyzmie religią wyznawaną nad Sekwaną. Na szczeblu
europejskim, podobnie jak u nas, nie ma woli, by otwarcie powiedzieć,
że każdy kraj ma prawo domagać się od nowo przybyłych imigrantów
respektowania swojego prawa, jego zasad moralnych, zwyczajów i
tradycji. Szwajcarzy po raz pierwszy w Europie powiedzieli „nie” takiej
polityce, chcąc bronić swojej tożsamości.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj