Szaweł
Głoszę wam Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego
Czwartek po Środzie Popielcowej
W Dziejach Apostolskich Paweł
mówi nam o sobie tak:
Jestem Żydem, a urodziłem się w Tarsie.
Wychowałem się w tym mieście
i tutaj u Gamaliela
zdobyłem staranne wykształcenie
w ojczystym prawie (por. Dz 22, 3).
Paweł urodził się
około 6 roku po Chrystusie.
Rodzice jego byli Żydami.
Zgodnie z przepisem Prawa,
Paweł był obrzezany w ósmym dniu
po urodzeniu i otrzymał imię Szaweł (Szaul).
Rodzice Pawła byli obywatelami rzymskimi.
Szaweł był więc człowiekiem wykształconym
w kulturze hellenistycznej i żydowskiej.
Mistrz Gamaliel był dużym autorytetem
w środowisku rabinistycznym.
Szaweł był faryzeuszem
– gorliwym wyznawcą religii Mojżeszowej.
Człowiekiem silnego charakteru.
Nienawidził chrześcijan, których liczba
wciąż wzrastała.
Z lubością patrzył na kamienowanie
diakona Szczepana, a pochlebni kamieniarze
złożyli swoje szaty u stóp Szawła
(por. Dz 7, 58).
Jako zionący nienawiścią do chrześcijan,
za pozwoleniem przełożonych
udał się do Damaszku z listą chrześcijan,
aby ich wytępić.
I tak by się stało,
gdyby nie to dziwne wydarzenie
pod Damaszkiem.
Niedaleko bram Damaszku
olśniła Szawła jakaś niezwykła światłość,
powaliła na ziemię i Szaweł usłyszał głos:
Szawle, Szawle, dlaczego Mnie
prześladujesz?
Kim Ty jesteś, co do mnie mówisz?
Jestem Chrystus, którego Ty prześladujesz!
Wstań i wejdź do miasta,
idź na ulicę Prostą do domu Judy.
Tam ci powiedzą, co masz czynić.
Przyślę ci człowieka imieniem Ananiasz
(por. Dz 9, 3-19).
Tak się stało.
Szaweł odpoczął w domu Judy.
Ananiasz mówił mu Dobrą Nowinę o Chrystusie.
Szaweł poprosił o chrzest.
Został ochrzczony i odzyskał wzrok.
O Boże, Boże!
Jak przedziwne są Twoje drogi.
ks. bp Józef Zawitkowski
