Święta z komercją w tle
Już od wielu lat niemieckie społeczeństwo oddala się od
chrześcijaństwa, a przejawem tego jest m.in. systematyczne odchodzenie od
tradycyjnego przeżywania chrześcijańskich świąt. Niemcy zwracają się coraz
bardziej w stronę obezwładniającej komercjalizacji. Zanika także powszechna
wiedza o znaczeniu świąt w naszym życiu i ich historii, a w to miejsce wchodzi
laicka poprawność polityczna.
Co prawda nadal większość Niemców twierdzi, że święta Bożego Narodzenia to
obowiązek odwiedzenia w tych dniach rodziny, a ponad połowa mieszkańców
katolickiej Bawarii zapewnia, że śpiewa przy tej okazji kolędy. Jednak prawdziwy
wymiar religijności tych świąt zanikł całkowicie, a w to miejsce weszła
wszechobecna komercja. Dzisiaj zdecydowanej większości dorosłych Niemców i
dzieci ze świętami kojarzą się jedynie prezenty. Na pytanie skierowane do
przedszkolaków: "Z czym kojarzą się wam święta Bożego Narodzenia?", niemieckie
maluchy odpowiadały, że po pierwsze – z prezentami, po drugie – z wizytą babci
lub innych członków rodziny, a jedynie znikomy procent niemieckich dzieci wiązał
te święta z narodzinami Jezusa. Z najnowszych badań opinii publicznej wynika, że
57 proc. Niemców Boże Narodzenie kojarzy się ze spokojem i miłością, 40 proc.
jest przekonana o nadmiernej komercjalizacji tych świąt, a tylko dla 24 proc.
święta te mają jakiekolwiek znaczenie religijne. W tym roku mniej niż połowa
obywateli (gdyby nie południowe landy, odsetek byłby jeszcze niższy) ma zamiar
uczestniczyć w okresie Bożego Narodzenia w nabożeństwie. W niemieckich
kościołach nie odprawia się Pasterki, a ostatnia Msza Święta 24 grudnia
sprawowana jest już o godz. 20.00.
Antychrześcijańskie spoty reklamowe
Niemiecki przemysł oraz handel doskonale wiedzą, że okres przedświąteczny to dla
nich czas ogromnych zysków, więc poprzez odpowiednio sformułowaną, agresywną, a
często obrażającą uczucia chrześcijan reklamę próbują nabić nas w butelkę,
sprzedając wszystko, co się da. To się opłaca, ponieważ handlowcy przyznają, że
ponad jedną piątą swych całorocznych zysków uzyskują właśnie podczas Adwentu. W
związku z tym, że konkurencja na niemieckim rynku jest ogromna (coraz większa
liczba sklepów plus sprzedaż poprzez internet), poszczególne firmy chwytają się
wszelkich sposobów reklamowych, aby zwiększyć obroty. Bardzo często stosują
wypróbowaną metodę reklamy agresywnej lub kontrowersyjnej, bo wiedzą, że dzięki
temu szybciej i skuteczniej dotrą ze swymi produktami do potencjalnego
konsumenta.
Często firmy celowo emitują obraźliwe dla chrześcijan spoty reklamowe, aby
poprzez szokujący obraz zwiększyć skuteczność reklamowanego produktu. Na
przykład w austriackim mieście Innsbruck w okresie świątecznym jednym z takich
produktów jest damska bielizna. Wielkie plakaty porozwieszane w całym mieście
pokazują anioła z twarzą młodej, częściowo rozebranej kobiety. Na plakacie
widnieje napis: "Święta miłości".
Także sieć handlowa Media Markt poprzez spoty reklamowe sprowokowała chrześcijan
do protestów. W swoich reklamach handlowcy pokazują wiele rodzin, które z wręcz
niewyobrażalnym zachwytem, graniczącym z obłędem, cieszą się z otrzymanych
prezentów pochodzących z Media Markt otwieranych podczas świątecznej wieczerzy.
Reklamę wieńczy napis: "Święta rozstrzygają się pod choinką". Dla chrześcijan
tak sformułowana reklama jest lekceważeniem i obrazą ich uczuć religijnych. W
tym przypadku zaprotestowali wspólnie ewangelicy i katolicy. Przy poparciu
ordynariusza Bambergu ks. abp. Ludwiga Schicka oraz biskupa pomocniczego
Monachium ks. bp. Wolfganga Bischofa akcję protestacyjną rozpoczęły
Stowarzyszenie Rodzin Katolickich i Związek Młodzieży Katolickiej z Bawarii. Na
portalu społecznościowym Facebook młodzież katolicka wraz z ewangelicką po
pierwsze – ostro potępia sieć handlową Media Markt za spot reklamowy, a po
drugie – rozpoczęła kampanię, w której głównym hasłem są słowa: "Święta
rozstrzygają się w żłobie". Swoje oburzenie spotem wyraziło już kilkadziesiąt
tysięcy internautów. Jeden z księży katolickich z Wirtembergii ks. Andreas Koch
na przykład w proteście przeciwko obraźliwej reklamie zapowiedział prywatny
bojkot tej sieci handlowej.
Obrażanie uczuć bezkarne
Pomimo dziesiątków tysięcy protestów niemiecki organ decyzyjny, czyli Rada
Reklamy (Deutsche Werberat), zadecydował, że sieć handlowa Media Markt nadal ma
prawo emitować reklamę, ponieważ – jego zdaniem – nie obraża ona w żaden sposób
żadnych uczuć religijnych.
Decyzja Rady Reklamy wpisuje się w istniejącą od lat tendencję bezkarnej
pobłażliwości dla obrażania chrześcijan na świecie i w Europie. Międzynarodowa
organizacja katolicka Pomoc Kościołowi w Potrzebie od lat przypomina, że w
większości krajów świata chrześcijanie są dyskryminowaną grupą religijną. Także
Europa ruguje chrześcijaństwo ze swoich szeregów, a Niemcy nie są w tych
działaniach wyjątkiem. Szczególnie landy wschodnie wraz z niemiecką stolicą są
całkowicie zlaicyzowane.
Waldemar Maszewski, Hamburg
