Światowy kryzys ekonomiczny a dostęp do leków dla osób najuboższych, szczególnie dzieci

Ks. abp Zygmunt Zimowski, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia


Wystąpienie adresowane do uczestników 26. Światowego Kongresu Federacji Farmaceutów Katolickich (FIPC), jaki odbywał się w Poznaniu w dniach 11-14 września br. pod hasłem „Bezpieczeństwo leku – etyka i sumienie farmaceuty”

Najdostojniejszy Ekscelencjo,
Szanowni Farmaceuci,
Drodzy Bracia w kapłaństwie,
Czcigodni Ojcowie i czcigodne
Siostry,

Cieszę się, że mogę zabrać głos podczas waszego spotkania zorganizowanego w ramach Światowego Kongresu Federacji Farmaceutów Katolickich, który w tym roku odbywa się w sławnym i pięknym mieście Poznaniu na temat: „Bezpieczeństwo leku – etyka i sumienie farmaceuty”. Jest to sprawa wielkiej wagi zarówno z punktu widzenia opieki zdrowotnej, jak i etyki, ponieważ ma bezpośredni wpływ na zdrowie i życie każdego z nas, jak też dotyczy odpowiedzialności farmaceutów.
Zanim przedstawię temat, który wydaje mi się bardzo istotny: światowy kryzys ekonomiczny w kontekście dostępu do leków dla osób najuboższych, szczególnie dzieci, chciałbym pozdrowić wszystkich biorących udział w Dniach Federalnych FIPC, którzy przybyli do Poznania z wielu części świata. Życzę wszystkim owocnych obrad podczas tego kongresu, jak również dobrego pobytu w tym wspaniałym polskim mieście.
Słowa uznania kieruję do dr. Piero Urody, przewodniczącego FIPC, do ks. Pierre”a Jeana Walsha, międzynarodowego asystenta kościelnego tej organizacji, a także do licznych delegacji reprezentujących poszczególne krajowe stowarzyszenia katolickich farmaceutów. Pozdrawiam zwłaszcza to działające w Polsce, którego pracom przewodniczy dr Barbara Fiklewicz-Dreszczyk zaangażowana w przygotowanie tego spotkania. Jego organizacja, jak możemy zauważyć, świadczy o ogromnym wysiłku, który włożyli wszyscy bez wyjątku, aby to wydarzenie się udało.
Pozdrawiam także serdecznie obecnych tu księży. A w szczególności ks. Adama Sikorę, asystenta kościelnego polskich farmaceutów, jak również osoby zakonne zaangażowane w duszpasterską opiekę nad farmaceutami, którzy uczestniczą w naszym spotkaniu.
Wreszcie moje braterskie i pełne najgłębszego szacunku pozdrowienia niech wolno mi będzie skierować do ordynariusza tutejszej diecezji, ks. abp. Stanisława Gądeckiego, bez którego organizacja tego kongresu nie byłaby możliwa. Dziękuję, Ekscelencjo, za Twój udział w przygotowaniach do tego wydarzenia już od samego początku, a także za zaproszenie, które zostało wystosowane do Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, aby wziąć udział w tym ważnym spotkaniu.
Zaledwie kilka miesięcy minęło, odkąd Ojciec Święty Benedykt XVI powołał mnie z diecezji radomskiej, właśnie stąd – z Polski, abym przewodniczył Papieskiej Radzie ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia – dykasterii w Kurii Rzymskiej, która została utworzona przez Sługę Bożego Jana Pawła II 11 lutego 1985 roku i która w lutym 2010 roku świętować będzie 25 lat swojego istnienia. Pierwszym celem tej dykasterii jest „troska Kościoła o chorych poprzez wspomaganie tych, którzy służą chorym i cierpiącym, aby pełniony przez nich apostolat miłosierdzia coraz lepiej odpowiadał nowym potrzebom” (konstytucja apostolska „Pastor Bonus” o Kurii Rzymskiej, art. 152).
Temat mojego wystąpienia, jak już sygnalizowałem, to: światowy kryzys ekonomiczny a dostęp do leków dla osób najuboższych, szczególnie dla dzieci. Zamierzam rozwinąć go w trzech etapach:
– kryzys ekonomiczny i jego negatywny wpływ na uwarunkowania zdrowotne;
– potrzeba ponownego odkrycia etycznego wymiaru zawodu farmaceuty;
– wkład farmaceutów katolickich w rozwiązanie problemu dostępu do podstawowych lekarstw.

I. Kryzys ekonomiczny i jego negatywny wpływ na uwarunkowania zdrowotne
Nasze spotkanie ma miejsce w czasie, kiedy globalna ekonomia doświadcza ostrego załamania, a zjawisko to jest odczuwalne we wszystkich częściach świata. Aktywność gospodarcza w krajach uprzemysłowionych przechodzi najpoważniejszy kryzys od II wojny światowej, a jego efekty rozprzestrzeniają się na wschodzące rynki krajów rozwijających się (por. A. Kikuchi, The Possible Effects of the Economic and Financial Global Crisis on Low-income Countries, tekst wygłoszony w rzymskiej Caritas, 30 kwietnia 2009 r.). Finansowa presja wywierana na rządach prowadzi do redukcji pomocy na rzecz ubogich, przede wszystkim w obszarze edukacji i służby zdrowia. Biedne rodziny są zmuszane do ograniczenia korzystania z opieki zdrowotnej, co będzie miało poważne długofalowe konsekwencje w postaci pogorszenia stanu zdrowia (np. wzrost wskaźnika śmiertelności matek i niemowląt, pogorszenie stanu odżywienia czy warunków higienicznych).
Jest oczywiste, że najciężej poszkodowani są ludzie najubożsi, bezbronni, wśród nich dzieci. Dostęp do leków, który już wcześniej był dla nich utrudniony, wraz z kryzysem jeszcze się pogorszył. Poza brakiem niezbędnych i wysokiej jakości produktów leczniczych dla najmłodszych należy także wskazać jako zasługujący na potępienie problem ich bardzo wysokiego poziomu ryzyka. (Podczas zgromadzenia generalnego WHO, które odbywało się w Genewie w dniach 16-25 maja br., organizacja Lekarze bez Granic wytknęła części kierownictwa WHO brak zaangażowania w poprawę dostępu do dobrej jakości wyrobów medycznych dla krajów rozwijających się. W 2006 r. stowarzyszenie to wyraziło niepokój w związku z niemożnością upowszechnienia na dużą skalę leków antyretrowirusowych niezbędnych do terapii chorych na AIDS. Zob. www.medicisenzafrontiere.it).
Podczas prezentacji swojej nowej encykliki „Caritas in veritate” o integralnym rozwoju ludzkim w miłości i prawdzie Benedykt XVI zauważył: „Sytuacja na świecie, jak szeroko obrazuje to kronika ostatnich miesięcy, wciąż uwidacznia niemałe problemy i „skandal” ogromnych nierówności, utrzymujących się mimo podjętych wcześniej zobowiązań. Z jednej strony możemy odnotować poważny brak równowagi społecznej i gospodarczej; z drugiej zaś – z różnych stron słychać wołanie o reformy, których dłużej nie można odwlekać, gdy się chce wyrównać istniejącą w rozwoju narodów przepaść” (przemówienie na audiencji 8 lipca 2009 r.). Dramat tak wielkich rozmiarów apeluje do sumienia każdego chrześcijanina i powinien pobudzać go do powrotu do fundamentalnych wartości etycznych, do przeglądu zobowiązań poczynionych w przeszłości, wreszcie – do pracy na rzecz dobra wspólnego: „Miłość – „caritas” – to nadzwyczajna siła, skłaniająca osoby do odważnego i ofiarnego zaangażowania się na polu sprawiedliwości i pokoju” (encyklika „Caritas in veritate”, 29 czerwca 2009, nr 1; por. także nr 7).
To wezwanie Papieża skłania nas do umiejscowienia tematu bezpieczeństwa leków w kontekście globalnego kryzysu ekonomicznego, którego obecnie doświadczamy. Istotnie można zauważyć dysproporcje w tym obszarze: problemom krajów rozwiniętych dotyczącym jakości usług farmaceutycznych towarzyszą nadzwyczajne sytuacje zdrowotne i etyczne, które są jeszcze bardziej naglące w krajach rozwijających się, gdzie lek „dla człowieka” jest zarazem lekiem „ratującym życie”. W zbyt wielu dziedzinach brakuje podstawowych produktów leczniczych, a to samo można powiedzieć o podstawowych świadczeniach zdrowotnych, które zapewniają obronę przed chorobą.
Często – z powodów ekonomicznych – choroby typowe dla krajów rozwijających się są zaniedbywane, ponieważ mimo że atakują i zabijają miliony ludzi, nie stanowią wystarczająco bogatego rynku dla przemysłu farmaceutycznego (por. B. Silvestrini, Etica e profitto dei medicamenti, „Dolentium hominum”, nr 1, 1986, s. 39). Niektóre z lekarstw można by stosunkowo łatwo wyprodukować, korzystając z aktualnej wiedzy naukowej, ale nie ujrzały one światła dziennego ze względów wyłącznie ekonomicznych. Stąd bierze swój początek symptomatyczny termin „leki sieroce”, oznaczający te leki, nad którymi nie prowadzi się badań, których się nie produkuje i nie rozprowadza, gdyż potencjalni nabywcy – a tych są miliony – nie mają zdolności finansowej, aby je kupić (por. G.B. Marini-Bettolo, Farmaci orfani, „Dolentium hominum”, nr 1, 1986, s. 43-45).
Wyraźnie widać, że rozwój produktów leczniczych i wyrobów medycznych nie dokonuje się już zgodnie z zasadami tradycyjnej etyki medycyny, lecz logiki rynku. Skutkiem tego wszystkiego jest fakt, że „wiele milionów ludzi na świecie żyje w warunkach szkodliwych dla zdrowia i nie ma dostępu do niezbędnych środków leczniczych, często najbardziej podstawowych, co powoduje poważny wzrost liczby osób uważanych za „nieuleczalnie” chorych” (Benedykt XVI, Orędzie na XV Światowy Dzień Chorego, Seul, Korea, 11 lutego 2007 r.).
Na ostatnim zgromadzeniu ogólnym Światowej Organizacji Zdrowia, które odbywało się w maju w Genewie, jako przewodniczący Papieskiej Rady wyraziłem w obecności ministrów zdrowia z całego świata tę troskę Ojca Świętego, gdy zwróciłem uwagę na ryzyko światowej katastrofy humanitarnej w obszarze opieki zdrowotnej. Zauważyłem, że „obecny kryzys ekonomiczny niesie ze sobą widmo zatrzymania, a przynajmniej redukcji programów opieki zdrowotnej przede wszystkim w krajach rozwijających się. Naraża to na dramatyczne wprost niebezpieczeństwo systemy zdrowotne w tych państwach, tym bardziej że już znajdują się one w sytuacji swoistej zapaści ze względu na wpływ chorób endemicznych, epidemicznych i wirusowych”. W tej sprawie w swoim przesłaniu skierowanym do grupy G20 z 30 marca bieżącego roku Benedykt XVI podkreślił, że „wyjście z obecnego globalnego kryzysu można znaleźć tylko wspólnie oraz że należy unikać rozwiązań nacechowanych egoizmem narodowym czy też protekcjonizmem”. Organizacje o charakterze religijnym i tysiące instytucji służby zdrowia prowadzonych przez Kościół – zauważył Papież – „są bardzo ważne i mają szczególną odpowiedzialność za dostarczanie wsparcia i opieki ludziom żyjącym w ubóstwie” (list Benedykta XVI do premiera Wielkiej Brytanii Gordona Browna przed szczytem G20).
Zdrowie dzieci, a szczególnie dzieci żyjących w ubóstwie, musi być absolutnym priorytetem naszych katolickich stowarzyszeń i instytucji. Na całym świecie miliony młodych ludzi nie osiągają pełni swojego potencjału z uwagi na ogromne dysproporcje i nierówności, które istnieją w obszarze opieki zdrowotnej. Na ostatnim, 23. Międzynarodowym Kongresie Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, poświęconym pastoralnej trosce o chore dzieci, Papież Benedykt XVI wskazał w tym obszarze na naglącą potrzebę „podjęcia zdecydowanych działań dla zapobiegania chorobom, a gdy już one występują – dla leczenia małych pacjentów przy użyciu najnowszych osiągnięć wiedzy medycznej, jak również poprzez promowanie jak najlepszych standardów higieniczno-sanitarnych, przede wszystkim w krajach rozwijających się” (przemówienie wygłoszone 15 listopada 2008 r.). „Potrzebna jest jednak mocna „solidarność globalna” – podkreślał Ojciec Święty przy innej okazji – pomiędzy krajami bogatymi i krajami ubogimi, jak też wewnątrz poszczególnych krajów, również bogatych. Konieczny jest „wspólny kodeks etyczny”, którego zasady nie miałyby charakteru tylko umownego, ale byłyby zakorzenione w prawie naturalnym, zapisanym przez Stwórcę w sumieniu każdej istoty ludzkiej (por. Rz 2, 14-15)” (Benedykt XVI, Orędzie na Światowy Dzień Pokoju, 1 stycznia 2009 r., nr 8).
Wspólny kodeks etyczny jest niezbędny w procesie produkcji i dystrybucji produktów leczniczych, szczególnie tych przeznaczonych dla dzieci. Ze smutkiem trzeba zauważyć, że fałszowanie i podrabianie lekarstw dotyka przede wszystkim pacjentów pediatrycznych. Sfałszowane antybiotyki i szczepionki mają poważne reperkusje dla ich zdrowia. Wiele afrykańskich dzieci zmarło z powodu chorób układu oddechowego, a ich liczba z pewnością była większa, niż mogłaby być, gdyby nie to, że były „leczone” fałszywymi antybiotykami, które nie zawierały aktywnych składników i stąd można je było kupić po niskiej cenie. Stosowanie antybiotyków w błędnych niskich dawkach prowadzi do zjawisk powodujących selekcję opornych szczepów bakterii. Jeżeli chodzi o substancje pomocnicze, to niestety bywają stosowane substancje toksyczne, które powodują śmierć dzieci, jak to miało miejsce na Haiti czy w Nigerii.
Trzeba także zauważyć, że w krajach rozwijających się poziom fałszowania lekarstw jest bardzo wysoki, przede wszystkim z powodu niewystarczających zasobów ludzkich i finansowych oraz prawodawstwa, które jest słabe na polu produkcji, dystrybucji i importu produktów medycznych. To zjawisko dotyczy przede wszystkim leków „ratujących życie”. Statystyki są tu alarmujące. Według badań WHO, jedna czwarta leków kupowanych w krajach ubogich to fałszywki. W wielu regionach Afryki Subsaharyjskiej, Azji Południowo-Wschodniej i Ameryki Łacińskiej ponad 30 proc. medykamentów jest sfałszowanych. Szacuje się też, że 50 proc. produktów przeciw malarii sprzedawanych w Afryce zostało podrobione. Inni twierdzą, że w niektórych państwach afrykańskich 60 proc. lekarstw to fałszywki – a nawet 70 proc. w przypadku środków przeciwmalarycznych (por. L. Valvo, Dimensioni del fenomeno, w: www.iss.it, gdzie znajdziemy dane z „The New Estimates on the Prevalence of Counterfeit Medicines”, IMPACT (2006) i „Matrix of Drug Quality Reports in USAID-assisted Countries by the U. S. Pharmacopeia Drug Quality and Information Program of 2007”).
W opinii niektórych analityków, czynnik kryzysu ekonomicznego będzie skłaniać niektórych ludzi do czerpania bez skrupułów łatwych zysków, ze szkodą dla bezpieczeństwa leków. W tej sytuacji farmaceuci katoliccy są wezwani do potępiania z całą odwagą wszelkich form podrabiania bądź fałszowania produktów medycznych i przeciwstawiania się ich dystrybucji, przede wszystkim gdy w grę wchodzą dzieci. Obecny czas kryzysu ekonomicznego, który pociąga za sobą natężenie trudności i problemów humanitarnych oraz społecznych, powinien także dla nas stać się bodźcem do manifestowania prawdy o godności i świętości życia ludzkiego, jak też domagania się sprawiedliwości i solidarności w stosowaniu leków – bezpiecznych i dostępnych dla każdego.

II. Potrzeba ponownego odkrycia etycznego wymiaru zawodu farmaceuty
Godność zawodu farmaceuty domaga się przestrzegania „rygorystycznego kodeksu moralnego”. Jest to szczególnie ważne w obszarze dystrybucji, wytwarzania i stosowania produktów leczniczych i wyrobów medycznych. „Poszanowanie tego kodeksu zakłada wierność pewnym nienaruszalnym zasadom, które w świetle misji ochrzczonych i obowiązku dawania chrześcijańskiego świadectwa stają się szczególnie aktualne” (Jan Paweł II, Przemówienie do Międzynarodowej Federacji Farmaceutów Katolickich, 3 listopada 1990 r.). Porzucenie czy – co gorsza – łamanie tego kodeksu łatwo prowadzi do wszelkich nieuczciwych praktyk, które są w tych dniach tematem naszej dyskusji, takich jak: produkcja, sprzedaż i nielegalny handel środkami medycznymi, fałszowanie ich i oszukańcze stosowanie, a także masowa i niekontrolowana sprzedaż leków przez internet, a w krajach najuboższych również na ulicy.
W kwestii dystrybucji leków kodeks deontologiczny farmaceutów włoskich stanowi, że „wydawanie wyrobów medycznych jest aktem opieki zdrowotnej mającym na celu ochronę zdrowia i psychofizycznej integralności pacjenta” (p. 6). Na bazie tego kodeksu każda osoba, która przynależy do waszej grupy zawodowej, powinna pracować, mając zagwarantowaną pełną autonomię sumienia, zgodnie z zasadami etycznymi, zawsze mając na uwadze prawa osób chorych i szacunek dla życia. Nauczanie Kościoła jest w tym aspekcie jeszcze bardziej jasne: „Sprzedając leki – jak zauważył Jan Paweł II – farmaceuta nie może lekceważyć nakazów swojego sumienia w imię żelaznych praw rynku lub w imię pobłażliwego ustawodawstwa. Zysk – słuszny i konieczny – musi być zawsze podporządkowany poszanowaniu prawa moralnego i uznaniu magisterium Kościoła.(…)Dla farmaceuty katolika nauczanie Kościoła o poszanowaniu życia i godności osoby ludzkiej od momentu poczęcia aż po śmierć jest wiążące etycznie i moralnie. Nie podlega ono zmianom i nie może być dostosowywane do zmiennych opcji. Świadomy nowości i złożoności problemów zrodzonych przez postęp nauki i techniki Kościół coraz częściej zabiera głos, aby udzielić odpowiednich wskazówek pracownikom służby zdrowia, do których należą farmaceuci. Postępowanie zgodnie z tym nauczaniem jest niewątpliwie obowiązkiem bardzo trudnym do urzeczywistnienia w waszej codziennej pracy, lecz chodzi tu przecież o podstawowe zasady, których farmaceuta katolik nie może odrzucić” (Jan Paweł II, Przemówienie do Międzynarodowej Federacji Farmaceutów Katolickich, 3 listopada 1990 r., p. 4).
Oświecone światłem wiary sumienie farmaceuty chrześcijanina nie tylko zdecydowanie sprzeciwia się wszelkim formom gwałcenia kodeksu deontologicznego, ale także poszukuje najgłębszych motywacji. Stąd prowadzi go do refleksji nad ludzkim, kulturowym i duchowym wymiarem jego misji. „W istocie bowiem – zauważył Jan Paweł II – stosunek farmaceuty do człowieka potrzebującego lekarstw znacznie przekracza aspekt komercyjny tej relacji, wymaga bowiem umiejętności zrozumienia osobistych problemów zainteresowanego oraz podstawowych aspektów etycznych służby życiu i godności osoby” (Przemówienie do Międzynarodowej Federacji Farmaceutów Katolickich, 3 listopada 1990 r., p. 2; zob. też Przemówienie do uczestników Kongresu Stowarzyszenia Włoskich Farmaceutów Katolickich z 29 stycznia 1994 r., gdzie Jan Paweł II stwierdził, że „wsparcie moralne i psychologiczne ofiarowane tym, którzy cierpią, jest wielkie, jeśli jest ono wynikiem ludzkiej dojrzałości i bogactwa wartości wywodzących się z niezmiennych zasad etyki opartej na prawie naturalnym i Ewangelii, nr 3). Farmaceuta katolicki, podobnie jak wszyscy inni katoliccy pracownicy służby zdrowia, musi zawsze postępować ze świadomością, że jest „sługą życia” (Karta Pracowników Służby Zdrowia, Watykan 1995, nr 1). „Służba na rzecz integralności i zdrowia osoby jest ideałem, który musi ciągle kierować katolickim farmaceutą, opierającym się w swojej praktyce zawodowej na przykładzie Jezusa z Nazaretu, który „przeszedł, dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich” (Dz 10, 38), którzy do niego przychodzili” (Jan Paweł II, Przemówienie do biorących udział w kongresie farmaceutów, nr 2, gdzie cytowane są słowa Pawła VI: „Zadaniem farmaceuty jest więc „przyczynianie się do łagodzenia cierpienia i uzdrawiania człowieka” ze świadomością, że tam, gdzie jest życie, jest Duch Boży, który jest Stworzycielem i Pocieszycielem” – zob. Przemówienie do Międzynarodowej Federacji Farmaceutów, 7 września 1974 r., w: „Insegnamenti di Paolo VI”, XII, s. 798-801).

Benedykt XVI kładzie nacisk na kolejną wielką odpowiedzialność farmaceutów, a mianowicie na formowanie sumień innych ludzi. „Wobec pacjentów winni spełniać rolę edukacyjną, ucząc właściwego stosowania lekarstw, a zwłaszcza informując o etycznych implikacjach używania niektórych z nich” (Przemówienie do uczestników XXV Międzynarodowego Kongresu Farmaceutów Katolickich, 29 października 2007 r.). W tej dziedzinie – kontynuuje Papież – „nie wolno usypiać sumień, na przykład pomijając milczeniem skutki działania substancji aktywnych, które mają uniemożliwiać zagnieżdżenie się embrionu lub skrócić życie człowieka. Farmaceuta powinien zachęcać wszystkich do kierowania się głęboko ludzkimi uczuciami, ażeby każda istota była objęta ochroną od chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci, a lekarstwa spełniały naprawdę rolę terapeutyczną” (tamże).

III. Wkład farmaceutów katolickich w rozwiązanie problemu dostępu do podstawowych lekarstw
Osobiście jestem przekonany, że farmaceuci katoliccy mogą mieć wartościowy wkład w rozwiązanie poważnego problemu dostępu do podstawowych produktów leczniczych, w szczególności poprzez kierowanie się nauczaniem Benedykta XVI. Stąd apeluję o znalezienie w czasie kongresu miejsca na rozważenie tej kwestii. Apel, który wystosował Papież, nie powinien pozostać bez odzewu. „Różne struktury farmaceutyczne – laboratoria, ośrodki szpitalne, wytwórnie leków – a także wszyscy ludzie naszej epoki winni poczuwać się do solidarności w sferze lecznictwa, aby umożliwić dostęp do opieki lekarskiej i leków pierwszej potrzeby wszystkim warstwom społecznym we wszystkich krajach, zwłaszcza ludziom najuboższym” (Przemówienie Benedykta XVI do uczestników XXV Międzynarodowego Kongresu Farmaceutów Katolickich, 29 października 2007 r.). „Nie możemy zapomnieć o niezliczonej rzeszy nieletnich umierających z pragnienia, głodu, braku opieki lekarskiej, jak też o małych wygnańcach i uchodźcach ze swej ziemi, którzy wraz z rodzicami szukają lepszych warunków życia. Wszystkie te dzieci podnoszą niemy krzyk bólu, odwołujący się do naszych sumień jako ludzi i jako wierzących” (Orędzie Ojca Świętego Benedykta XVI na Światowy Dzień Chorego, 11 lutego 2009 r.).

Konkluzje
W czasie kiedy Papieska Rada ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, a więc wasza dykasteria wkrótce będzie obchodzić 25-lecie swojego istnienia (11 lutego 2010 r.), pragnę:
– zaprosić wszystkich was, stowarzyszenia i każdego z osobna, do rozbudzenia na nowo waszej tożsamości jako farmaceutów katolickich, jak również waszej misji w służbie zdrowiu i życiu, poprzez praktykowanie zawodu aptekarza zawsze w zgodzie z nauką i sumieniem;
– zachęcić was do dawania świadectwa, w porę i nie w porę, płacąc nawet najwyższą cenę, o waszym przywiązaniu do Chrystusa, Lekarza ciał i dusz, i Dobrego Samarytanina, na którym zawsze możecie się wzorować w praktykowaniu waszego zawodu;
– wezwać was do zaangażowania poprzez praktyczne zobowiązania na rzecz ludzi chorych w krajach rozwijających się, a w sposób szczególny na rzecz dzieci, tak aby miały one dostęp do lekarstw, których potrzebują, przede wszystkim do zwalczania AIDS, malarii i gruźlicy;
– podziękować wam za wszystko, co robicie zrzeszeni w licznych stowarzyszeniach, aby odpowiadać na potrzeby ludzi chorych i szczególnie dotkniętych obecnym kryzysem ekonomicznym;
– wezwać was do zaangażowania się na rzecz rozszerzania stowarzyszeń farmaceutów katolickich w diecezjach i przy Episkopatach, aby rosły także w wymiarze ilościowym.
W 400. rocznicę śmierci (9 października 1609 r.) proszę o wstawiennictwo waszego świętego patrona, św. Jana Leonardiego, który jako farmaceuta i ksiądz rozumiał, że jedynym bezpiecznym lekarstwem, które leczy i daje pełnię zdrowia, jest Jezus Chrystus obecny w Eucharystii. Z wielką energią ten duchowny – aptekarz dostrzegał właśnie w Eucharystii „lek nieśmiertelności”, poprzez który „jesteśmy pocieszani, karmieni, stajemy się uczestnikami Boskiej natury” (por. 2 Pt 1, 4).
Z jęz. angielskiego tłumaczyła

Jolanta Tomczak.

Redakcja składa serdeczne podziękowania ks. prałatowi Dariuszowi Giersowi z Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia za konsultacje i nieocenioną pomoc przy przekładzie niniejszego wystąpienia.

drukuj