Sprzeciw wobec krzyża promocją ateizmu
Z ks. bp. Krzysztofem Nitkiewiczem, ordynariuszem sandomierskim, rozmawia
Małgorzata Bochenek
Dlaczego dzisiaj dochodzi do profanacji krzyża?
– Zapewne niechęć do krzyża wynika z ignorancji, arogancji, braku kultury,
nieświadomości. Znamy karty historii, na których zapisana jest również świadoma
walka z krzyżem, religią, wiarą katolicką. To jest najbardziej niebezpieczne.
Musimy uświadomić sobie, że bardzo często ludzie, którzy mówią o pluralizmie,
niejako wykreślają z tego pojęcia możliwość publicznego manifestowania przekonań
wynikających z nauczania Chrystusa i Kościoła, wyśmiewają je jako nienowoczesne
i negujące postęp. Zatem jest to pluralizm ocenzurowany. Wielokrotnie mówiło się
w tych dniach i jest to również zawarte w rekursie rządu włoskiego do
Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu (który nakazał zdjęcie
krzyża we włoskiej szkole), że zakazywanie umieszczania krzyża, symboli
religijnych w miejscach publicznych jest formą promowania ateistycznego punktu
widzenia. Niektórzy chcą nam narzucić taki styl życia, który ograniczy sprawę
religii do wewnętrznych, prywatnych przeżyć. Być może ktoś uważa to za przejaw
szacunku wobec osób niewierzących, ale co wówczas z szacunkiem wobec wierzących
w Chrystusa, wobec katolików, którzy przecież w naszej Ojczyźnie stanowią
zdecydowaną większość i mają prawo uzewnętrzniać swoją wiarę?
Jak katolicy winni reagować na prowokacje związane z atakiem na krzyż?
– Wydarzenia, do których doszło przy Pałacu Prezydenckim, pokazują, że są pewne
siły, które wykorzystują krzyż do walki politycznej. My jako osoby wierzące,
wyznające, że na krzyżu Chrystus umarł za nas, musimy bronić świętości tego
znaku, musimy troszczyć się o szacunek dla niego. Musimy dbać o to, by krzyż
rzeczywiście odbierał należną mu cześć od ludzi wierzących.
Krzyż umieszczany w miejscach publicznych, w szkołach, urzędach, jest znakiem
naszej wiary, której nie można zamknąć w kościołach, nie można sprowadzić do
zakrystii. Naturalną potrzebą człowieka jest uzewnętrznianie wiary, dlatego
również w przestrzeni publicznej umieszczamy krzyż, bo on przypomina nam o
zwycięstwie Chrystusa nad grzechem i nad śmiercią. Uświadamia, że każdy ludzki
wysiłek i cierpienie mają sens. Krzyż uświęca naszą pracę. Nie możemy zatem
zrezygnować z umieszczania go w miejscach publicznych. Musimy walczyć o jego
godne traktowanie.
Walka z krzyżem to przecież również walka z religią katolicką. Pojawiają się
głosy, aby zamiast finansować religię w szkołach, dać uczniom laptopy…
– Usunięcie religii ze szkół nie uczyni nas bogatszymi, wręcz przeciwnie.
Społeczeństwo stanie się jeszcze bardziej brutalne, mniej tolerancyjne, zapomni
o kulturze, o polskich pięknych tradycjach. Usunięcie religii ze szkół
wpłynęłoby negatywnie na naszą postawę jako obywateli i niewątpliwie
przyspieszyłoby degradację społeczeństwa. Zatem co będzie zyskiem: kupiony
laptop – jeśli oczywiście w ogóle do tego by doszło, bo według mnie to zwykłe
slogany – czy uformowanie człowieka, inwestycja w całego człowieka, także jego
duszę?
Dziękuję za rozmowę.
