Sprawdzian dla parlamentarzystów
Wujkowska: Jasne opowiedzenie się za życiem jest sprawdzianem dojrzałości i formacji człowieka, nie wyłączając polityków
Liga Polskich Rodzin zarzuca partii rządzącej, że podpisując się pod wnioskiem o zmianę składu komisji nadzwyczajnej, przyczynia się do blokowania prac nowelizacyjnych, a tym samym odchodzi od swoich deklaracji wyborczych. Z tymi zarzutami zgadzają się przedstawiciele środowisk pro-life, którzy domagają się od parlamentarzystów jednoznacznego, bez względu na przynależność partyjną opowiedzenia się za bądź przeciw wprowadzeniu do Konstytucji zmiany w art. 38 ustawy zasadniczej, polegającej na dopisaniu słów: „od momentu poczęcia do naturalnej śmierci”.
Posłowie LPR jednoznacznie określili, że to klub Prawa i Sprawiedliwości w konsolidacji z PO przyczynia się do blokowania prac komisji do spraw zmiany w Konstytucji. Jak powiedział podczas wczorajszego briefingu członek prezydium tej komisji poseł Andrzej Mańka (na zdjęciu), aż 28 posłów PiS podpisało się pod wnioskiem w związku ze zmianą składu komisji. – Prace komisji były już na ukończeniu i praktycznie w czwartek miały być zakończone. Mieliśmy już przedstawić sprawozdanie Sejmowi do zatwierdzenia. Wczorajsze zachowanie przewodniczącej komisji poseł Wiśniewskiej, a także części posłów PiS jest dla nas całkowicie niezrozumiałe i nie możemy tego inaczej interpretować, jak tylko jako próbę obstrukcji komisyjnej i zablokowanie prac nad zmianami w Konstytucji – powiedział poseł Mańka (LPR). Zaznaczył, że działania obstrukcyjne zaczęły się w momencie pojawienia się propozycji premiera, która była tak słaba, że nawet nie została zgłoszona do prac komisji. Większość posłów PiS na razie milczy; tylko niektórzy zabierają głos w tej sprawie. Zdaniem posła Mariana Piłki (PiS), „obstrukcja jest rzeczą niepotrzebną i szkodliwą”. – W moim przekonaniu prace w komisji dobiegają końca i wnioski z komisji powinny być poddane głosowaniu – podkreślił. – Nie ulega wątpliwości, że próba zmiany składu komisji jest szkodliwa – dodał. Zaznaczył jednak, że nie wie, czy kierownictwo PiS nie zgadza się z tą nowelizacją.
Chcemy jasnej deklaracji
Zdaniem dr Hanny Wujkowskiej, bioetyka i doradcy do spraw rodziny w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza, „jasne opowiedzenie się za życiem jest sprawdzianem dojrzałości i formacji człowieka, nie wyłączając polityków”. – Jeśli ktoś dzisiaj jest niepewny w tym zakresie i nie umie w sposób jednoznaczny opowiedzieć się za tym, że życie człowieka jest dla niego największą wartością, ten wykazuje się albo zwykłym tchórzostwem, albo po prostu obawia się opowiedzieć po stronie prawdy – podkreśla Wujkowska. Jej zdaniem, podtrzymywanie takiej chwiejnej postawy to bagatelizowanie zasadniczego prawa do życia, które przysługuje każdemu człowiekowi. – Być może takie zachowanie jest wywołane naciskami zewnętrznymi, pochodzącymi z kręgów krajów europejskich, kręgów politycznych bądź pewnych lobby. Wiadomo, że cywilizacja śmierci rozwija się w Europie. Dlatego też, jeśli dzisiaj ktoś w sposób jasny i oczywisty nie zabierze głosu za życiem, tak naprawdę stawia się po tamtej stronie. Zarówno postawa bierna, jak i opóźniająca te kwestie przyczynia się do rozwoju cywilizacji śmierci – przekonuje Wujkowska.
Komentując tę sprawę w kontekście ostatnich wydarzeń w pracach komisji nadzwyczajnej, zaznacza, że wymyślanie różnych trudności, celowe opóźnienie prac i przenoszenie ich na innych czy odkładanie na następne kadencje pokazuje, że z obrony życia człowieka próbuje się robić pole rozgrywek politycznych. – Ten czas jest sprawdzianem dla naszych rządzących – podkreśla Wujkowska. Jej zdaniem, najbardziej przykre jest to, że opóźnianie prac pochodzi od polityków, którym Polacy zaufali, od których mogą oczekiwać jednoznacznego opowiedzenia się w tej najważniejszej sprawie. – Prawo do życia jest podstawowym i pierwszym prawem, bez którego nie można mówić o realizacji jakichś innych praw. Zatem nie można prawa i sprawiedliwości realizować bez tego pierwszego prawa. Tym bardziej jest to przykre, bo jeżeli nazywamy się Prawo i Sprawiedliwość, to musimy zacząć od siebie – komentuje Wujkowska. Dodaje, że takie zachowanie polityków PiS osłabia zaufanie ich wyborców. – Dodatkowo jeszcze wprowadza się w błąd opinię publiczną, twierdząc, że poszukuje się innych rozwiązań, które będą przedstawione w przyszłości, aby tylko w sposób jednoznaczny nie opowiedzieć się za podstawowym prawem człowieka – konkluduje.
Obawy te podziela również dr inż. Antoni Zięba, prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka. W rozmowie z nami podkreślił, że nie rozumie, dlaczego jedno z najważniejszych praw każdego człowieka – prawo do życia – natrafia na tak ogromne przeszkody i to m.in. wśród posłów prawicy. – Tak naprawdę chodzi tylko o dopisanie sześciu słów do Konstytucji, które zagwarantowałyby prawną ochronę życia „od momentu poczęcia do naturalnej śmierci”.
