Spór o recepty na leki refundowane trwa…
Obowiązek wypisania przez lekarza na recepcie stopnia refundacji, sprawdzanie czy pacjent jest ubezpieczony, kary finansowe jakie poniosą lekarze za nieodpowiednio wypisane recepty, to tylko niektóre ze zmian wprowadzonych przez ustawę refundacyjną. Zapisom ustawy sprzeciwia się Naczelna Rada Aptekarska o Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy.
Dziś w wyniku spotkania lekarzy z ministrem zdrowia Bartoszem Arłukowiczem, Naczelna Rada Lekarska zawiesiła decyzję w sprawie wypisywania pełnopłatnych recept. Naczelna Rada Aptekarska wycofała się co prawda z apelu o niepodpisywanie umów z NFZ, ale nadal wzywa farmaceutów do protestu przeciwko przepisom refundacyjnym. Domaga się m.in. zmian w rozporządzeniu MZ w sprawie recept. Stwierdza, że lekarze nie chcą określać na receptach, czy pacjentowi przysługuje refundacja, a tym samym sprawdzać dowodu ubezpieczenia. Argumentują, że to zadania biurokratyczne, które nie są elementem leczenia. NRL chce także zmian w projekcie rozporządzenia wykonawczego do ustawy refundacyjnej, które wprowadza nowe wzory recept i przewiduje, że lekarze będą musieli określać na nich stopień refundacji (30 proc., 50 proc., 100 proc.). Rada ostrzega, że jeżeli przepisy nie zostaną zmienione, od 1 stycznia lekarze i dentyści będą wypisywali tylko recepty pełnopłatne. Chcą na nich umieszczać natomiast adnotację: „Refundacja leku do decyzji NFZ”.
Naczelna Rada Lekarska zawiesiła decyzję o wypisywaniu tylko pełnopłatnych recept do najbliższego zjazdu, który odbędzie się 25 lutego – powiedział prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz.
Dodał, że w tym czasie ma pracować zespół złożony z przedstawicieli NRL, aptekarzy i Ministerstwa Zdrowia. Jak mówił Hamankiewicz, jego zadaniem jest wypracowanie propozycji zmian przepisów w ustawie refundacyjnej, które dotyczą karania lekarzy z niewłaściwe wypisywanie recept.
Hamankiewicz podczas wspólnej konferencji prasowej z ministrem zdrowia Bartoszem Arłukowiczem mówił, że zespół wypracuje rozwiązania „w sposób trwały pozwalające zmienić ustawę refundacyjną i wszystkie złe rozwiązania będące bolączką dla polskich lekarzy i pacjentów”. Podczas spotkania minister zdrowia zapewnił, że po 1 stycznia 2012 r. pacjenci będą mogli bez przeszkód realizować recepty na leki refundowane. Dodał, że pacjenci będą mogli „czuć się bezpiecznie u lekarza i w aptece”. „Pacjent będzie mógł w sposób bezpieczny realizować recepty” – podkreślił minister podczas konferencji prasowej.
Natomiast wiceprezes NRL Konstanty Radziwiłł podkreślił, że Rada nadal oczekuje zmiany art. 48 ust. 8 ustawy refundacyjnej, który dotyczy kar dla lekarzy za wypisywanie recept osobom nieuprawnionym do refundacji. „Minister obiecał, że powołany zespół będzie współpracował z resortem w celu przygotowania jak najszybciej noweli tej ustawy. Na razie otrzymaliśmy pakiet obietnic dotyczący tego artykułu, więc jest nadzieja, że rozwiąże to nasze problemy” – powiedział Radziwiłł. Dodał, że przepisy zakładają, iż pisemne oświadczenie pacjenta będzie dowodem ubezpieczenia zdrowotnego. „Oświadczenie będzie składane w sytuacji, gdy pacjent nie ma innego dokumentu potwierdzającego ubezpieczenie. Ewentualne nadużycia w tym zakresie będą – zgodnie z deklaracją ministra – obciążały tych, którzy oszukują. Więc albo będzie to ktoś, kto był zobowiązany przekazać składkę, czyli pracodawca, albo ZUS, który nie przekaże składki do NFZ, albo pacjent, który twierdzi, że jest ubezpieczony, a nie jest” – podkreślił prezes NRL.
Tymczasem MZ nie planuje na razie nowelizacji ustawy refundacyjnej. Resort zdrowia ma natomiast przedstawić NRL nowy projekt rozporządzenia dot. recept, którego celem jest osiągnięcie kompromisu z lekarzami. Minister poinformował także, iż resort ma gotowy projekt ustawy, który wprowadzi elektroniczny centralny wykaz ubezpieczonych. Jak mówił, ma to ułatwić pracę lekarzom. Bolesław Piecha były wiceminister zdrowia stwierdził, że trudno dzisiejsze spotkanie nazwać kompromisem.
Warto dodać, że oprócz OZZL ustawę o refundacji leków do Trybunału Konstytucyjnego zamierza zaskarżyć Prawo i Sprawiedliwość. Bolesław Piecha, przewodniczący sejmowej komisji zdrowia poinformował, że PiS ma już przygotowany projekt skargi. Podczas konferencji prasowej przedstawił argumenty, które przemawiają za skierowaniem ustawy do Trybunału.
Natomiast, jak stwierdził poseł Kazimierz Moskal – członek Sejmowej Komisji Zdrowia niekonsekwencje obecnych zapisów ustawowych najprawdopodobniej wezmą na siebie farmaceuci.
Poseł Kazimierz Moskal dodał, że zmiana przepisów jest potrzebna, aby nie obciążać dodatkowo lekarzy i farmaceutów.
Źródło: RIRM/ PAP
