Spełnia się marzenie pokoleń

Podniosłą uroczystość będą przeżywać mieszkańcy Bogorii i diecezji
sandomierskiej. Ordynariusz sandomierski ks. bp Krzysztof Nitkiewicz dokona
koronacji słynącego licznymi łaskami wizerunku Matki Bożej Pocieszenia w
kościele parafialnym pw. Świętej Trójcy w Bogorii. Niedzielna Msza św., którą
transmitować będą Radio Maryja i Telewizja Trwam, rozpocznie się o godz. 12.00.

– Koronacja obrazu Matki Bożej Pocieszenia w Bogorii to spełnienie marzeń całych
pokoleń. O koronacji wierni mówią tu od dawna. Już za posługi kanoników
regularnych, jak mówią źródła, przygotowane tu były dwie pary złotych koron dla
Pana Jezusa i Matki Bożej. Trudno powiedzieć, czy była tu już koronacja, czy
tylko przygotowania do niej, dlatego że nie znajdujemy żadnej wzmianki w
dokumentach na potwierdzenie tego faktu. Wiadomo jedynie, że jedne z tych koron
kanonicy sprzedali i uzyskaną sumę przekazali powstańcom styczniowym, a drugie
zdeponowali w skarbcu diecezjalnym, ale one też się nie zachowały, być może
zostały także sprzedane dla wsparcia powstańców – wyjaśnia ks. kanonik Andrzej
Wierzbicki, kustosz bogoryjskiego sanktuarium. Podkreśla, że kult Pani
Bogoryjskiej był bardzo żywy: w XVII, XVIII i XIX w. przybywały do sanktuarium
liczne pielgrzymki. – To pragnienie nadal jest, kult przetrwał, o czym świadczy
choćby to, że wierni zamawiają wiele Mszy św. przez wstawiennictwo Matki Bożej
Pocieszenia, że do Pani Bogoryjskiej przybywają pielgrzymki z Warszawy, Krakowa,
Zakopanego i innych stron Polski – zaznacza. – Mam nadzieję, że w związku z
koronacją kult Pani Bogoryjskiej jeszcze bardziej się ożywi – mówi ks. Andrzej
Wierzbicki.
Z gorącą prośbą o wzięcie udziału w uroczystościach koronacyjnych zwrócili się
do wiernych w liście pasterskim ks. bp Krzysztof Nitkiewicz i ks. bp Edward
Frankowski. Jak podkreślił ks. bp Krzysztof Nitkiewicz, liturgiczny akt
koronacji jest wyrazem uznania godności królewskiej. – Koronacja to nie tylko
uroczyste nałożenie koron na skronie Chrystusa i Jego Matki. Ona musi się
dokonać przede wszystkim w sercu każdego człowieka – podkreślił ordynariusz
sandomierski.
 

Alicja Trześniowska

drukuj