Śledztwo przeciekowe od nowa

Ze Zbigniewem Ziobrą, europosłem PiS, byłym ministrem sprawiedliwości i
prokuratorem generalnym, rozmawia Maciej Walaszczyk

Śledztwo w sprawie przecieku o akcji CBA w ministerstwie rolnictwa powinno
zostać wznowione, nagranie rozmowy z Andrzejem Lepperem i zeznania złożone w tej
sprawie mogą stanowić odpowiednią podstawę do tego?

– Oczywiście, że mogą. Nie wyobrażam sobie, by prokuratura nie podjęła
postępowania, ponieważ mamy nowe dowody, które wskazują na to, kto dopuścił się
przecieku. Postępowanie było prowadzone w sprawie i zostało w 2009 roku
umorzone. W tej sytuacji jego podjęcie na nowo to konieczność. Tym bardziej
jeśli jest nagranie, na którym Lepper mówi, kto był źródłem przecieku, oraz
świadek tej rozmowy, który złożył zeznanie. Te dwa fakty są istotne i powinny
automatycznie prowadzić do jego wznowienia.

Dlaczego uważa Pan, że śledztwo powinno zostać przekazane innej prokuraturze
i odebrane dotychczasowemu gospodarzowi postępowania?

– W takich dużych śledztwach, które nie przynosiły efektu, często podejmuje się
decyzję o przekazaniu go innym doświadczonym prokuratorom. Tak postąpiono w
sprawie zabójstwa Marka Papały, kiedy śledztwo przekazano do Łodzi, czy
tragicznej śmierci Krzysztofa Olewnika, którym zajmuje się dziś prokuratura
gdańska. Tak postępuje się również w innych sprawach dużej wagi i taką jest
przecież ustalenie przecieku o akcji CBA w ministerstwie rolnictwa w 2007 roku.
Afera ta doprowadziła do upadku rządu Jarosława Kaczyńskiego i zmiany sytuacji
politycznej w Polsce. Poza tym przez cztery lata była podstawą dla działalności
jednej z komisji śledczych. Jeśli więc prokurator generalny ma dobrą wolę, by
wyjaśnić tę sprawę, to wyobrażam sobie, że przekaże ją innym prokuratorom,
którzy przeanalizują nowe dowody w świetle tych dotychczas zebranych.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj