Słabiej na wsi, lepiej w miastach
Najwięcej dyslektyków jest na Pomorzu, najmniej na Podkarpaciu
Przez pięć lat, od 2002 do 2006 r., najwyższe wyniki sprawdzianów po ukończeniu szkoły podstawowej oraz egzaminów gimnazjalnych osiągali uczniowie uczący się w dużych miastach (ponad 100 tys.), a najgorsze uczniowie ze wsi i małych miasteczek. Informację taką przekazał wczoraj sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży Marian Legutko, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.
– Wyniki sprawdzianu szóstoklasistów oraz egzaminu gimnazjalnego są źródłem informacji opisujących stan polskiej oświaty jako systemu. Są ważne dla Ministerstwa Edukacji Narodowej i stanowią podstawę do podejmowania decyzji dotyczących dalszego rozwoju oświaty – powiedział Sławomir Kłosowski, wiceminister edukacji. Biorąc pod uwagę tegoroczny sprawdzian klas szóstych, do którego przystąpiło łącznie 473 tys. 924 uczniów z 13 tys. 219 szkół podstawowych, Legutko zwrócił uwagę, że uczniowie ze wsi uzyskują gorsze wyniki testów niż ich koledzy z dużych miast. Statystyki podają, że szóstoklasistów uczących się na wsi jest 40 proc. w skali krajowej, a najwięcej w województwie podkarpackim. Jak zaznaczył wiceminister Kłosowski, „niepokój budzi także wzrastająca ilość uczniów z orzeczeniem dysleksji”. Z dostosowania sprawdzianu pod kątem dysleksji skorzystało 42 tys. 411 szóstoklasistów, czyli 9,1 proc. populacji. Największy odsetek dyslektyków wystąpił w województwie pomorskim (16,1 proc.), najmniejszy w podkarpackim (4,3 proc.). MEN wraz CKE na podstawie wyników tegorocznego sprawdzianu wysnuły wniosek, że po otrzymaniu wyników sprawdzianów dyrektorzy i nauczyciele szkół podstawowych powinni je przeanalizować indywidualnie i zespołowo. Według resortu, istotne jest także zachęcanie nauczycieli szkół podstawowych do współpracy w szkolnych zespołach ponadprzedmiotowych oraz do uczestnictwa w szkoleniach na egzaminatorów sprawdzianu.
Te same problemy dotyczą egzaminu gimnazjalnego, do którego w 2006 r. przystąpiło prawie 534 tys. uczniów. Zdaniem Legutki, inwentaryzacja pokazuje, że połowa gimnazjalistów uczy się w dużych miastach, 24 proc. to gimnazja wiejskie i te, które miały najgorsze wyniki egzaminu.
