Satysfakcjonuje nas jedynie rehabilitacja prawna
Z dr. Ireneuszem Kamińskim, prawnikiem reprezentującym Rodziny Katyńskie,
rozmawia Marta Ziarnik
Do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dotarła już odpowiedź Rodzin
Katyńskich na rosyjskie stanowisko wobec skargi katyńskiej?
– Tak, wysłaliśmy naszą odpowiedź 31 maja, czyli w wyznaczonym terminie.
Na czym się ona koncentruje?
– Jest mi bardzo niezręcznie mówić o zawartości tego dokumentu, przynajmniej
do momentu, gdy Rosjanie otrzymają już ze Strasburga naszą odpowiedź. Mogę
tylko powiedzieć, że jest to odpowiedź merytoryczna i spora rozmiarowo – dużo
większa od stanowiska, które 19 marca przedstawili Rosjanie. Zatem kolejny
krok został już w tej sprawie poczyniony. Nic więcej nie mogę powiedzieć,
żeby nie przekraczać pewnych ustalonych, kurtuazyjnych reguł, które druga
strona mogłaby później przed Trybunałem wykorzystać.
Rosyjska Duma szykuje się do przyjęcia specjalnej uchwały w sprawie
rehabilitacji 22 tys. ofiar Katynia.
– Osobiście wiem tylko tyle, ile dowiedziałem się z doniesień prasowych.
Rzeczywiście coś się szykuje, jednak nie do końca wiemy co. Mamy bowiem
jedynie zapowiedzi tego, że Duma przymierza się do uchwały. Powstaje tutaj
jednak pytanie kluczowe w kontekście postępowania w Strasburgu, które jest
postępowaniem prawnym, a mianowicie: jaki będzie skutek prawny tego dokumentu?
Jak ta uchwała będzie się przekładała na roszczenia i sytuację prawną osób
skarżących? A więc czy dojdzie do prawnej rehabilitacji ofiar Katynia? Jak na
razie tego nie wiemy, bo sytuacja jest bardzo niejasna.
Będzie to miało jedynie symboliczne znaczenie; nie jest to akt prawny, na
który można będzie się powoływać chociażby w sądach, w sprawach o
odszkodowania.
– Po pierwsze, nigdy nie słyszałem od osób, które reprezentuję, by zamierzały
domagać się odszkodowań. Chcą one jednak, by rehabilitacja została dokonana
w kategoriach prawnych. To, co słyszę w mediach i co zresztą pani potwierdza,
świadczy o tym, że mamy tutaj do czynienia z bardzo dziwną sytuacją. Bo niby
jest rehabilitacja, ale w rzeczywistości jej nie ma.
Rosjanie powołują się na dokument z 2008 r., w którym przedstawiciele
Rodzin Katyńskich podkreślili, że nie chcą odszkodowań, a jedynie moralnego
zadośćuczynienia. Przygotowywana przez Dumę uchwała będzie jednak
pozbawiona mocy prawnej, którą przecież takie zadośćuczynienie mieć
powinno.
– Ależ oczywiście, że tak. Mnie jako prawnika uczono, że rehabilitacja jest
instytucją prawną. Jest pewną decyzją o charakterze prawnym czy też aktem o
charakterze prawnym – jeżeli rehabilitacja miałaby mieć charakter generalny,
a więc obejmujący wszystkie ofiary. Zatem krewni ofiar 1940 roku oczekują właśnie
rehabilitacji w znaczeniu prawnym.
W jaki sposób Rosjanie mogą to "obejść", tak aby uchwała nie
miała charakteru prawnego?
– Szczerze powiedziawszy, ja tego nie rozumiem. To, co kwestionujemy, to brak
rehabilitacji na podstawie rosyjskich przepisów, które mówią o rehabilitacji
w znaczeniu prawnym. Ustawa o rehabilitacji ofiar prześladowań politycznych z
roku 1991 umożliwia rehabilitację w drodze indywidualnej decyzji i o to występowały
osoby, które reprezentujemy. Ta ustawa przewiduje również możliwość
dokonania rehabilitacji o charakterze ogólnym, w drodze aktu prawnego Dumy, jak
również w drodze dekretów prezydenta Rosji. I w jednym, i w drugim przypadku
– a więc rehabilitacji indywidualnej i ogólnej – mamy jednak do czynienia z
rehabilitacją w znaczeniu prawnym. Zatem nie za bardzo jestem w stanie zrozumieć,
o jaki dokument w przypadku tej zapowiedzi Dumy miałoby chodzić, czyli co Duma
miałaby wydać. Jako prawnik nie jestem w stanie tego wszystkiego zrozumieć.
Jak Pan ocenia tę zapowiedź? Czy może ona w jakimkolwiek stopniu
satysfakcjonować krewnych ofiar?
– Rozmawiałem już na ten temat z osobami, które reprezentuję przed
Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, i one potwierdziły, że domagają się
rehabilitacji o charakterze prawnym.
Co zatem, jeśli ten postulat nie zostanie spełniony? Możemy się liczyć z
kolejnymi odwołaniami?
– Aby przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka pewne zarzuty, które zostały
postawione, przestały mieć sens, potrzebna jest rehabilitacja w znaczeniu
prawnym. I tego krewni ofiar zbrodni katyńskiej będą się oczywiście nadal
domagać.
Nie jest tak, że zapowiedź Dumy jest próbą odwrócenia uwagi od
odrzuconej przed kilkoma dniami możliwości wznowienia rosyjskiego śledztwa z
2004 r., którego także domagali się krewni ofiar?
– Ja chcę oceniać te wątki wyłącznie w kategoriach prawnych. Pani natomiast
zadaje mi pytanie o związki o charakterze bardziej politycznym. Powodem
postawienia zarzutów Federacji Rosyjskiej przed ETPCz jest nie tylko brak
rehabilitacji, ale również brak rzetelnego śledztwa w sprawie zbrodni katyńskiej,
a więc m.in. odmowa dostępu krewnym ofiar tego mordu do akt postępowania, a
także nieprzyznanie im statusu pokrzywdzonych. Zatem powodów, które
zaprowadziły nas do Trybunału w Strasburgu, jest znacznie więcej aniżeli
tylko brak rehabilitacji. Jeśli miałoby dojść do jakiegoś innego zakończenia
postępowania w Strasburgu niż wydanie przez Trybunał wyroku, to rosyjskie władze
i instytucje musiałyby nie tylko dokonać rehabilitacji ofiar zbrodni katyńskiej
– rehabilitacji mającej znaczenie prawne, ale również spowodować wszczęcie
rzetelnego postępowania w sprawie zbrodni katyńskiej z udziałem osób, które
są krewnymi tych ofiar. Dopiero spełnienie tych wszystkich postulatów mogłoby
spowodować, że skarga przestanie mieć sens.
Dziękuję za rozmowę.
