Santo subito Oddany Bogu i ludziom
Z JE ks. bp. Wacławem Depo, ordynariuszem zamojsko-lubaczowskim, rozmawia
Mariusz Kamieniecki
Jakie Ksiądz Biskup ma wspomnienia związane z Janem Pawłem II?
– Pierwszy raz z ks. kard. Karolem Wojtyłą spotkałem się w lipcu 1973 roku. Było
to podczas pierwszej oazy dla kleryków wyższych seminariów duchownych
diecezjalnych i zakonnych w Krościenku nad Dunajcem. Na jednym ze spotkań po
Eucharystii ks. kard. Wojtyła mówił, że zna osobiście wszystkich swoich
kleryków, zadałem wówczas pytanie, jak to jest możliwe. Na co On odpowiedział,
że od pierwszego roku studiów spotyka się z klerykami, zawsze stara się im
poświęcić chwilę czasu, żeby zapamiętać ich sposób mówienia, twarz czy miejsce,
skąd pochodzą. Ta niezwykła cecha była bardzo charakterystyczna już w
spotkaniach Ojca Świętego Jana Pawła II, kiedy podchodząc do nas, czy to księży,
czy ludzi świeckich, pytał, skąd jesteście, a następnie przywoływał swoje różne
doświadczenia i spotkania z ludźmi, którzy Mu wychodzili naprzeciw.
W herbie Księdza Biskupa centralne miejsce zajmuje krzyż Chrystusa z
papieskiego pastorału…
– Jest to symbol bardzo związany z pierwszą encykliką Jana Pawła II o prostym, a
zarazem zobowiązującym tytule "Redemptor hominis". Jest to encyklika programowa,
która właściwie nie tylko wywraca program, ale zwłaszcza to, co było w Jego
dotychczasowej drodze życia, powołania i późniejszej tajemnicy wyboru na Stolicę
Piotrową. To wszystko, co Papież mówił, pisał, co głosił, towarzyszyło także
mnie, kapłanowi, rocznika święceń 1978. Tej nauce starałem się być zawsze
wierny. Słowa o prowadzeniu wiernych ku Chrystusowi, który jest jedyną Prawdą i
jedynym Odkupicielem, uderzały mnie bardzo od początku mojego kapłaństwa.
Dlatego kiedy przyszło mi podjąć obowiązki pasterskie, uważałem, że jest to
tylko potwierdzenie tamtej wiernej drogi od 1978 roku.
Który z elementów nauczania papieskiego jest Księdzu Biskupowi szczególnie
bliski?
– Myślę, że chrystologia jako centrum i jako droga do spotkań z ludźmi i
prowadzenie ludzi ku Chrystusowi. Z drugiej strony w moim herbie jest również
litera "M" symbolizująca Maryję jako "Redemptoris Mater" na wzór herbu Jana
Pawła II, który zawarł w nim całkowite oddanie się Matce Bożej i później tę
drogę maryjną przez umysł i serce realizował w swojej służbie Kościołowi i
ludziom.
Na czym polegała wyjątkowość Jana Pawła II w odniesieniu do Jego
poprzedników?
– Przede wszystkim tkwiła ona w bardzo zobowiązującym przekazie, żeby człowiek
nie zagubił tajemnicy własnego istnienia. Oczywiście jest to obecne w
pontyfikacie każdego Papieża, ale u Jana Pawła II chodzi o to, żeby odkryć
siebie wobec zamysłu Bożego. Dzisiaj mamy do czynienia z atakiem na życie
ludzkie i potrzebna jest obrona każdego człowieka bez wyjątku. W encyklice
"Redemptor hominis" Ojciec Święty mówi, że Kościół nie może odstąpić od
człowieka, którego narodziny, życie, powołanie, przeznaczenie, ale także
cierpienie i śmierć są związane z Chrystusem. Podkreśla, że każdy człowiek bez
wyjątku jest zjednoczony z Chrystusem i dlatego jego życie toczy się właściwie w
Jezusie Chrystusie. To podkreślenie od początku aż do końca i na całą wieczność
tej drogi jest zobowiązujące i wyróżniające na tle innych pontyfikatów.
Czcigodny Sługa Boży określany był "Papieżem mediów". Jakie przesłanie
pozostawił Jan Paweł II współczesnym mediom?
– Odpowiadając, połączę tutaj Ojca Świętego Jana Pawła II i Benedykta XVI.
Papież Polak, powołując do grona swoich najbliższych współpracowników ks. kard.
Josepha Ratzingera, wiedział, że jest to człowiek nie tylko nauki, ale przede
wszystkim człowiek wiary Kościoła. Te dwa elementy – nauka i wiara – jednoczyły
obu tych wielkich ludzi i nadal jednoczą. Dlatego Benedykt XVI jako swoją dewizę
wybrał: współpracownicy Prawdy. To jest także zadanie aktualne dla wszystkich
mediów: odkrywać prawdę nie jako zespół informacji czy nawet zakazów lub
nakazów, które, owszem, służą człowiekowi, ale przede wszystkim odkrywać osobę i
tajemnicę jedynego pośrednika między Bogiem a ludźmi. Tym pośrednikiem jest
Chrystus, który jest naszą Drogą, Prawdą i Życiem.
Dziękuję za rozmowę.
