Sami nie dadzą rady
Rolnicy, a przede wszystkim sadownicy i ogrodnicy z różnych regionów kraju alarmują, że mają problemy z zatrudnianiem cudzoziemców z Ukrainy, Białorusi i innych krajów dawnego ZSRS, a bez ich pomocy nie będą w stanie zebrać plonów.
Twierdzą, że to efekt naszych sztywnych i nieprzyjaznych przepisów, a ministerstwo pracy jeszcze nie wydało nowego rozporządzenia w tej sprawie, które ułatwiłoby przyjmowanie pracowników sezonowych z zagranicy. Zgodnie z założeniami tego projektu, rolnicy, jak i przedsiębiorstwa z innych branż będą mogły łatwo uzyskać zgodę na zatrudnienie obcokrajowca przez trzy miesiące. Rolnicy mają pretensje, iż resort pracy zajął się rozporządzeniem zbyt późno i nie mogą na razie z niego skorzystać. Sytuacja na rynku pracy w rolnictwie byłaby z pewnością lepsza, gdyby nie to, że wielu Polaków podczas wakacji wyjeżdża do pracy na zachód Europy, także coraz więcej Ukraińców czy Białorusinów woli jechać do Niemiec, niż szukać zarobku w Polsce.
KL
