Sąd Najwyższy wraca do kamienicy

Skarga kasacyjna Prokuratorii Generalnej w imieniu Skarbu Państwa od
wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie dotyczącego legalności sprzedaży firmie
nieruchomości przez potomków niemieckich przesiedleńców zostanie rozpatrzona
przez Sąd Najwyższy – ustalił "Nasz Dziennik". Ma to nastąpić w terminie do
sześciu miesięcy. Pełnomocnicy powoda, czyli Skarbu Państwa, wskazują, że to już
drugi wniosek o kasację w związku z tym, że olsztyński wymiar sprawiedliwości
nie przeprowadził należycie postępowania dowodowego.

Skarga kasacyjna jest skutkiem wyroku Sądu Najwyższego (SN) z 15 lipca 2010 r.,
zgodnie z którym Albert i Mergerete Reinsch, wyjeżdżając na stałe do Niemiec w
1981 r., utracili obywatelstwo polskie, a tym samym tytuł własności
pozostawionej przez siebie nieruchomości.
– Przeszła ona wtedy na własność Skarbu Państwa. Natomiast Reinschowie założyli
księgę wieczystą, o czym nikt nie wiedział. Wpisano do niej jako
współwłaścicieli ich dzieci: Norberta Reinsch i Małgorzatę Grunberg. Następnie w
2007 r. sprzedano nieruchomość na rzecz Zakładu Budowlano-Instalacyjnego
Jarmakowicz Zapolski Sp. z o.o. – informuje mecenas Lech Obara, pełnomocnik
Skarbu Państwa w procesie wytoczonym tej firmie o uzgodnienie treści księgi
wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym.
Wyrok Sądu Najwyższego z 15 lipca oznacza, że Sąd Okręgowy (SO) w Olsztynie,
który wcześniej uznał prawo własności do spornej nieruchomości państwu Reinsch,
a następnie jej nabywcy – wspomnianej spółki, powinien ponownie rozpatrzyć
sprawę. Problem w tym, że pomimo dwóch skarg kasacyjnych wnoszonych przez
Prokuratorię Generalną w toku procesu do tego nie doszło. Według Szymona Topy,
prawnika z Kancelarii Radców Prawnych "Lech Obara i Współpracownicy",
reprezentującej Skarb Państwa, SN swoim wyrokiem nakazał zbadać, czy pozwana
spółka działała w dobrej wierze w chwili nabywania kamienicy na Jagiellońskiej.
– Sąd Okręgowy w Olsztynie jednak nie przeprowadził postępowania dowodowego,
tylko wysłuchał informacyjnie jednego z członków zarządu, tj. Adama Floriana
Jarmakowicza, i doszedł do wniosku, że zarząd pozwanej spółki nabył przedmiotową
nieruchomość w dobrej wierze – twierdzi Topa. – W sensie procesowym uznał, że
jest to okoliczność bezsporna, której nie trzeba udowadniać, choć Sąd Najwyższy
nakazał właśnie zbadać tę okoliczność. Po wysłuchaniu członka zarządu pozwanej
spółki zamknął przewód sądowy i wydał wyrok, czyli uznał, że sąd pierwszej
instancji prawidłowo odmówił uznania Skarbu Państwa za właściciela kamienicy na
Jagiellońskiej – dodaje prawnik. Podkreśla jednocześnie, że wysłuchanie
informacyjne nie jest dowodem w sprawie.
Jako że wartość przedmiotu sporu przekracza 1 mln zł, w imieniu Skarbu Państwa
drugi wniosek o kasację wyroku SO w Olsztynie do Sądu Najwyższego złożyła
Prokuratoria Generalna w kwietniu 2011 roku. Elżbieta Budna, rzecznik Sądu
Okręgowego w Olsztynie, potwierdza, że sprawa kolejny już raz trafia do Sądu
Najwyższego. – Po raz pierwszy orzeczenie sądu okręgowego zostało uchylone i
sprawę przekazano do ponownego rozpoznania. Po wykonaniu tych czynności przez
sąd okręgowy kolejny raz wniesiono skargę kasacyjną, która w ostatnich dniach
kwietnia została przedstawiona Sądowi Najwyższemu, uzyskując nową sygnaturę akt
– mówi Budna. Dodaje, że "SO jeszcze raz rozpoznał tę sprawę" i jej akta
przesłano do SN.
Potwierdza to Teresa Pyźlak z Sądu Najwyższego. – Rzeczywiście jest skarga
kasacyjna strony powodowej Skarbu Państwa, która wpłynęła 28 kwietnia. Nie ma
terminu jej rozpoznania. Jeszcze nie został wyznaczony – zaznacza Pyźlak. Jak
wyjaśnia, tego typu sprawy bada się na posiedzeniu niejawnym pod kątem
spełniania przesłanek ustawowych. – Generalnie czeka się na to około 3 miesięcy,
a następnie 2-3 miesiące na rozpoznanie kasacji, jeżeli zostanie ona przyjęta –
zastrzega Pyźlak.

 

Jacek Dytkowski

drukuj