Rzeszów wyłoży na pomnik

Idea budowy pomnika ku czci żołnierzy wyklętych powstała w 2008 r. w
środowisku rzeszowskim. Inicjatywę Instytutu Pamięci Narodowej podjęło
Stowarzyszenie Komitet Społeczny Budowy Pomnika ppłk. Łukasza Cieplińskiego w
Rzeszowie działające przy Zarządzie Regionu Rzeszowskiego NSZZ "Solidarność". Na
konkurs wpłynęło 14 prac artystów z całego kraju. Komisja pod przewodnictwem
prof. Jerzego Kierskiego, dziekana wydziału sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego,
wybrała projekt znanego krakowskiego rzeźbiarza Karola Badyny.

Przedstawiono tylko kilka uwag, które artysta uznał i zobowiązał się
wprowadzić w życie. – Chodziło o to, żeby oprócz Łukasza Cieplińskiego w
mocniejszy sposób wyeksponować pozostałych członków Zarządu Głównego "WiN" i w
ogóle żołnierzy wyklętych. Ostateczny kształt pomnika jest zatem do dopracowania
– mówi Wojciech Buczak, prezes Stowarzyszenia Komitet Społeczny Budowy Pomnika
ppłk. Łukasza Cieplińskiego. W gronie, które objęło honorowy patronat nad budową
monumentu, znalazło się wiele znaczących postaci. Oprócz ks. abp. Ignacego
Tokarczuka czy ordynariusza rzeszowskiego ks. bp. Kazimierza Górnego były też
osoby, które zginęły w katastrofie smoleńskiej: ks. bp Tadeusz Płoski, prezes
IPN Janusz Kurtyka czy kierownik Urzędu do spraw Kombatantów i Osób
Represjonowanych Janusz Krupski. W sprawę był zaangażowany także prezydent Lech
Kaczyński.

Pierwotnie pomnik miał być gotowy w marcu br., w 60. rocznicę śmierci ppłk.
Cieplińskiego i jego podkomendnych. Po tragedii smoleńskiej trzeba było te plany
zweryfikować, a kryzys gospodarczy także utrudnił gromadzenie środków na ten
cel. Mimo to na koncie stowarzyszenia jest już około 100 tys. złotych. Po trzech
latach przyłączyło się także miasto Rzeszów, które zadeklarowało przyłączenie
się do inwestycji. – Na początku listopada otrzymaliśmy decyzję prezydenta
Rzeszowa, że miasto podejmuje się tego zadania. Z zadowoleniem przyjęliśmy też
informację, że w budżecie miasta na przyszły rok planowane jest przekazanie 55
tys. zł na ten cel. Mamy nadzieję, że stanie się to faktem – wyjaśnia Wojciech
Buczak.
Szef stowarzyszenia liczy też na wsparcie innych samorządów. – Zwróciłem się do
prezydenta Rzeszowa o wyznaczenie terminu spotkania i omówienia zasad współpracy
między miastem Rzeszów, prezydentem a stowarzyszeniem. Wszystko po to, by móc
przekazać projekt i zgromadzone środki finansowe i aby w przyszłym roku pomnik
mógł stać się faktem. Niestety, wciąż nie otrzymałem odpowiedzi – mówi prezes
Buczak.
Pomnik stanie na skwerze między al. Cieplińskiego i ul. Moniuszki w Rzeszowie.
Jego lokalizacja daje możliwość wybudowania obok niewielkiego obiektu
muzealnego, który byłby poświęcony czynom niepodległościowym, gdzie młodzież
mogłaby się zapoznać z najnowszą historią Polski. – Koncepcja całego zespołu
pomnika umożliwia przedstawienie działalności żołnierzy wyklętych i organizacji
niepodległościowych. Na frontowej części dodatkowego elementu odlanego z brązu
będzie umieszczona treść grypsu Cieplińskiego do syna, a na odwrocie będzie
można pokazać historię WiN czy Armii Krajowej – zapowiada Wojciech Buczak.
Podpułkownik Łukasz Ciepliński i sześciu innych członków IV ZG WiN wyrokiem
Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z 14 października 1950 r. zostali
straceni strzałem w tył głowy 1 marca 1951 r. w więzieniu na Mokotowie. Miejsce
ich pochówku wciąż jest nieznane. Sfingowany proces i mord nadzorowane przez
NKWD zmierzały do wyeliminowania przeciwników politycznych i były wymierzone w
osoby działające w interesie państwa i Narodu Polskiego, występujące w obronie
łamanych praw i wolności obywateli. W 1992 r. Sąd Warszawskiego Okręgu
Wojskowego unieważnił wszystkie wyroki z 1950 roku. W 2007 r. prezydent RP Lech
Kaczyński odznaczył ppłk. Cieplińskiego, bohatera bitwy nad Bzurą, Orderem Orła
Białego. Do 1 marca 2012 r. trwa Rok Żołnierzy Wyklętych, na Podkarpaciu
poświęcony pamięci IV Zarządu Głównego Zrzeszenia "WiN".

 

Mariusz Kamieniecki

drukuj