Rzecznik ZUS radzi ZUS nie tworzy prawa

Nie podoba nam się wysokość składek. Winny ZUS. Nie satysfakcjonuje nas wysokość renty czy emerytury. Winny ZUS. Czy aby na pewno nasze niezadowolenie kierujemy we właściwą stronę? Odpowiem z całą stanowczością: Nie.

„Nie mogę być jednocześnie twórcą i tworzywem” – mówił jeden z bohaterów nieśmiertelnej komedii „Rejs”. I miał rację. Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest przedmiotem polskiego prawodawstwa, a nie jego podmiotem. ZUS nie ma mandatu władzy ustawodawczej, która w naszym kraju ponosi odpowiedzialność za tworzenie prawa. Zakład w tym procesie nie uczestniczy. Fakt, zabiera czasem głos, ale jest to niewiążący głos doradczy. ZUS nie bierze więc odpowiedzialności za wysokość ustalonej w procesie tworzenia prawa składki na ubezpieczenia społeczne. Zakład nie ustalił sam sobie zasad wyliczania świadczeń. Realizuje natomiast wszelkie prawem przyjęte zasady. ZUS jest organem wykonawczym obowiązujących w Polsce przepisów. Trzeba przy tym powiedzieć, że większość z tych przepisów nie daje Zakładowi żadnej swobody interpretacyjnej. Są przyjęte sztywne reguły postępowania, których ZUS musi przestrzegać. Żyjemy w państwie prawa i to prawo wyznacza granice postępowania. Czy mamy pretensję do egzaminatorów z ośrodków ruchu drogowego, że nie dopuszczają do egzaminu na prawo jazdy osób w wieku 15 lat? Nie, gdyż obowiązuje takie prawo. ZUS często musi postępować jak ten przykładowy egzaminator, musi stać na straży prawa do świadczeń. Prawa, które jest obowiązującą normą w naszym kraju. Żaden pracownik ZUS nie może odgórnie przyjąć, że w przypadku pana Kowalskiego czy Wójcika pewne przepisy Ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych nie mają zastosowania. Nie może też pominąć żadnego z obowiązków przedsiębiorców. U podstawy porządku w każdym z demokratycznych państw leżą normy prawne, które zaakceptowaliśmy, akceptując zasady istnienia państwa. Każdy jednak – przynajmniej pośrednio – ma wpływ na tworzenie norm prawnych. Mamy wszak co cztery lata wybory władzy ustawodawczej. ZUS natomiast bez względu na wynik wyborów nadal będzie wykonywał ustawowo nałożone na niego obowiązki.
Przemysław Przybylski

drukuj