Rządzący chcą uprzykrzyć życie rodzinom
Rada Konferencji Episkopatu Polski do spraw Rodziny apeluje do
parlamentarzystów, aby odrzucili szkodliwe zapisy projektu nowelizacji ustawy o
przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Projekt oprotestowuje też coraz więcej
organizacji społecznych. Dzisiaj o godz. 12.00 przed Sejmem odbędzie się pikieta
przeciwko temu kagańcowemu prawu.
Rządowy projekt, wspierany także przez parlamentarzystów Lewicy, pod hasłem
walki z przemocą zakłada m.in. powołanie zespołów interwencyjnych, które nawet
bez nakazu sądowego będą mogły zbierać i przetwarzać wrażliwe dane na temat
rodzin, np. po otrzymaniu złośliwego donosu. Nowelizacja zakłada też uznanie za
przemoc w rodzinie np. „narzucanie własnych poglądów” czy „krytykowanie zachowań
seksualnych”. Wprowadza też przepis, na mocy którego pracownicy socjalni
zyskaliby prawo do zabrania dziecka z rodziny biologicznej bez uprzedniej zgody
sądu.
Te plany napotykają na coraz szerszy opór Polaków, gdyż coraz więcej
środowisk rozumie związaną z nimi groźbę dezintegracji rodzin. Zamiast prowadzić
aktywną politykę prorodzinną, rząd zmierza w odwrotnym kierunku.
Jak już
informowaliśmy, podczas prac nad projektem nieuwzględnione zostały postulaty
Zespołu ds. Rodziny Komisji Wspólnej Rządu RP i Konferencji Episkopatu Polski.
Stąd ks. bp Kazimierz Górny, przewodniczący Rady KEP ds. Rodziny, wzywa posłów,
aby „nie godzili się na rozwiązania godzące w niezbywalne wartości, takie jak
prawo rodziców do wychowania dzieci według wyznawanych zasad, prawo dziecka do
opieki ze strony biologicznych rodziców oraz prawo do autonomii i intymności
życia rodzinnego”.
– W tym wypadku uderzenie w rodzinę jest symptomatycznym
znakiem wprowadzenia systemu totalitarnego. Rodzina jest jedyną instytucją,
która z natury swojej opiera się próbom totalitarnego zawładnięcia człowiekiem.
Stwarza przestrzeń wolności i broni suwerenności osobowej, która jest podstawą
wszelkiej suwerenności. Jeżeli przestrzeń ta zostanie zniszczona, wówczas mamy
już do czynienia nie z systemem ludzkim, ale systemem zbrodniczym, totalitarnym,
gdzie człowiek się nie liczy – zauważa ks. prof. Jerzy Bajda.
Przeciwko
projektowi, którego drugie czytanie planowane jest na jutro, protestuje też
coraz więcej organizacji społecznych. Jak powiedziała nam Karolina Elbanowska ze
Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców, tylko ta organizacja zebrała w krótkim
czasie 10 tys. podpisów od osób przeciwnych nowelizacji ustawy. Również wczoraj
swój protest adresowany do marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego wobec
proponowanych rozwiązań ponowiła Polska Organizacja Ruchów Obrony Życia. „Nie
zgadzamy się, by pod nośnym hasłem przeciwdziałania przemocy w rodzinie
konstruować prawo naruszające konstytucyjne wartości do ochrony życia
prywatnego, rodzinnego, czci, wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami
i ograniczania praw rodzicielskich” – zaznaczają sygnatariusze apelu.
Mariusz Kamieniecki
