Rząd nie zapomniał o górnikach
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej pracuje nad przygotowaniem
rozwiązań dotyczących likwidacji części przywilejów emerytalnych górników.
Wiceminister pracy Marek Bucior zaprzeczył wczoraj, by rząd wycofał się z
anonsowanych zmian w systemie emerytalnym górników.
Po zmianie zasad przechodzenia na emeryturę pracowników służb mundurowych i
podniesieniu wieku emerytalnego rząd przymierza się do kolejnych zmian
emerytalnych. Górnicy, którzy łudzili się, że rząd zapomniał o zapowiedzianych
przez Donalda Tuska ograniczeniach ich przywilejów emerytalnych, przed
realizacją zamiarów szefa rządu raczej nie uciekną. Wiceminister pracy i
polityki społecznej Marek Bucior podczas konferencji w Business Centre Club
poinformował, że w jego resorcie trwają w tej chwili "przygotowania do
przygotowania właściwego rozwiązania" w dziedzinie reformy emerytur górniczych,
a sformułowanie propozycji w tej sprawie to kwestia kilku miesięcy. – Pamiętamy,
że górnicy de facto wywalczyli sobie system odrębny i wraz z tym, co
zapowiedział pan premier Donald Tusk w exposé, obecnie trwają prace wewnętrzne w
ministerstwie. Przygotowujemy się do przygotowania właściwego rozwiązania
legislacyjnego, z tym że jest to kwestia jakichś kilku miesięcy prac, ponieważ
trzeba rzeczywiście dokładnie przeprowadzić tu szereg analiz – poinformował
wiceminister Bucior.
Zasady nad i pod ziemią
Jak zaznaczył, wymiar rozwiązania w tej sprawie powinien mieć charakter podobny
do rozwiązań użytych przy konstrukcji emerytur pomostowych z 2008 roku. – Jest
więc konieczność określenia przede wszystkim rodzaju prac – kto wykonuje te
prace, jak liczne są grupy osób wykonujących poszczególne prace w górnictwie
bezpośrednio przy wydobyciu węgla pod ziemią – dodał. Donald Tusk, zapowiadając
w exposé podniesienie wieku emerytalnego, a także pogorszenie warunków
przechodzenia na emeryturę szczególnych grup zawodowych, zapowiedział także
m.in., iż rząd będzie chciał, aby na emerytury górnicze na uprzywilejowanych
zasadach przechodzili jedynie ci górnicy, którzy pracują bezpośrednio przy
wydobyciu pod ziemią. – Jeśli chodzi o uprzywilejowane warunki przechodzenia na
emeryturę w górnictwie, będziemy proponowali utrzymanie tych przywilejów
wyłącznie dla tych, którzy pracują bezpośrednio przy wydobyciu we wszystkiego
rodzaju kopalniach, ale wyłącznie tych, którzy pracują bezpośrednio przy
wydobyciu. Oni dzisiaj dysponują specyficznym, im precyzyjnie dedykowanym
przywilejom i te powinny być zachowane, natomiast niektórzy korzystający ze
szczególnych uprawnień do emerytur górniczych tego lub podobnego typu, a którzy
nie pracują bezpośrednio przy wydobyciu, będą mogli skorzystać z emerytur
przejściowych tak, aby pozostali jak najszybciej mogli wejść do systemu
powszechnego – mówił Tusk w listopadzie ubiegłego roku.
Wiceminister Bucior jednocześnie stanowczo zaprzeczał wczoraj, że rząd
odstąpił od koncepcji zmiany systemu emerytur górniczych. – Nie do końca
rozumiem zarzuty mówiące o tym, że ministerstwo się z czegoś wycofuje. Z niczego
się nie wycofujemy – podkreślił Bucior, dodając, że prace w ministerstwie idą
według przyjętego kalendarza, a resort pracy konsekwentnie realizuje zapowiedzi
premiera z exposé. Wyliczał, że od listopada ubiegłego roku zrealizowano
zapowiedziane przez premiera w exposé projekty legislacyjne pozwalające m.in. na
podniesienie składki rentowej o 2 punkty procentowe, uchwalono ustawę o
waloryzacji kwotowej rent i emerytur oraz ostatnio – ustawę w sprawie
podniesienia wieku emerytalnego. A przez rząd przeprowadzono projekt ustawy
ograniczający dostęp do becikowego w przypadku osób, w których rodzinach dochód
na jedną osobę wynosi więcej niż 1922 złote netto. W najbliższym czasie do
parlamentu miałaby trafić ustawa – zapowiadana wraz z ustawą o podniesieniu
wieku emerytalnego – w sprawie zapewnienia finansowania składek na ubezpieczenie
społeczne osób, które wychowują dzieci do lat 3. Projekt w tej sprawie jest
obecnie w trakcie konsultacji społecznych.
Artur Kowalski
