Różne tradycje w filozofowaniu

Początkiem filozofowania może się stać każde ludzkie doświadczenie, które wzbudzi refleksję i wymusi ważne, niedające się zbagatelizować pytanie. Filozofia jest więc wielorodna, a ta jej szczególna cecha prowadzi do jej wewnętrznego zróżnicowania na rozmaite tradycje, nurty, kierunki czy szkoły.

O tym osobliwym bogactwie świadczą wymownie opasłe historie filozofii i kompendia, którym przyświeca intencja uporządkowania dorobku filozofii oraz próba jego oceny poznawczej. Każda taka próba ma z konieczności charakter filozoficzny, z czego wynika, że filozofia jest jedyną samozwrotną i samouzasadniającą się nauką, która autonomicznie określa swój przedmiot, metody i cel oraz kryteria oceny poznania filozoficznego. Co więcej, każda ocena dorobku filozofii zakłada, że wspomniane kryteria mają charakter uniwersalny, czyli dotyczą filozofii jako filozofii (ujętej w swej istocie), oraz neutralny, a więc że nie wnoszą one żadnych apriorycznych i redukcjonistycznych założeń. Jednakże choć właśnie taka myśl leży u podstaw metafilozofii (filozofii filozofii), to zarówno tworzone przez nią typologie filozofii, jak i związane z nimi oceny jej osiągnięć poznawczo-myślowych różnią się pomiędzy sobą, a nierzadko są rozbieżne lub przeciwstawne sobie. Nic dziwnego, że ten stan rzeczy kładzie się cieniem zwątpienia na poznawczych roszczeniach filozofii i każe w niej widzieć coś pośredniego pomiędzy nauką a sztuką czy też jakiś relikt kultury mitologicznej, samą zaś filozofię stawia przed pytaniem dotyczącym jej istoty i kryteriów samooceny.
Filozofia bierze swój historyczny początek w starożytnej Grecji wraz z legendarnym pytaniem „dlaczego?”, a chodzi w niej o to, aby na kanwie doświadczenia i racjonalnego argumentu (a nie poznania poetyckiego – jak w mitach) dotrzeć do ostatecznych przyczyn istnienia świata i racji jego integralności bytowej.

Realizm filozoficzny
W dziejach filozofii wyłoniły się dwie tradycje: realizm i idealizm. Konkurują one z sobą, a namysł metafilozoficzny ujawnia, że przyczyną polaryzacji filozofii jest spór o punkt wyjścia w procesie wyjaśniania filozoficznego. I tak realizm opiera się na doświadczeniu spontanicznym – leżącym u podstaw świadomego życia człowieka – i w wyjaśnianiu pozostaje w jego horyzoncie poznawczym. Idealizm natomiast jest pokłosiem podejścia tzw. krytycznego, które kwestionuje przydatność poznawczą doświadczenia spontanicznego (jest skażone błędami i złudzeniami poznawczymi, jest determinowane przez kontekst), poddaje je krytycznej puryfikacji, chce bowiem dotrzeć do takiej władzy, metody lub dyspozycji poznawczej, której przedmiotem jest „rzeczywista rzeczywistość”, a nie świat-cień – przedmiot poznania naturalnego.

Idealizm filozoficzny
Jakie są konsekwencje krytycyzmu dla filozofii? Otóż należy najpierw odnotować, że filozofia krytyczna (idealizm) nie odróżnia doświadczenia spontanicznego od wiedzy tzw. potocznej (opinii). Po drugie, negacja doświadczenia naturalnego odcina poznanie (wyjaśnianie) od jego przedmiotu: realnego, świata bytów-konkretów, a następnie zamienia poznanie na myślenie o świecie za pomocą treści (idei) wypreparowanych krytycznie z doświadczenia. Myślenie zaś nie jest czynnością poznawczą i jako takie leży u podstaw sztuki, a nie filozofii. Idealizm prowadzi zatem do pojetyzacji filozofii, czyli do jej zamiany na sztukę: sztukę myślenia o świecie w świetle jakiejś suponowanej logiki lub poetyki.
Zewnętrzną wizytówką idealizmu jest nieustanna produkcja pseudofilozoficznych „izmów”, które wbrew opiniom i nadziejom nie świadczą o jego rozwoju czy obecnym w nim postępie poznawczym, lecz o trawiącym go kryzysie i niemożności wydobycia się z błędnego koła, którego przyczyną jest „mały błąd na początku”. Każdy kolejny „izm” proklamuje „przewrót kopernikański” w filozofii, a po chwili tryumfu zostaje „przezwyciężony” i odesłany do lamusa historii filozofii

Postmodernizm
Aktualnie w tradycji idealizmu dominuje tzw. postmodernizm, który skupia w sobie wszystkie odmiany irracjonalizmu i który ma być „przezwyciężeniem” tzw. modernizmu (racjonalizmu) i jego konsekwencji cywilizacyjnych, jakimi są utopizm i ideologizacja kultury. Ceną wspomnianego „przezwyciężenia” mają być – bagatela – relatywizm poznawczy i nihilizm moralny w roli fundamentu kultury.
Pseudofilozoficzne „izmy” tradycji idealizmu nadwerężają reputację filozofii i sieją zwątpienie w jej kluczową rolę w kulturze, a pamiętać należy, że idealizm dominuje statystycznie i stanowi przeważający procent dorobku filozofii. Dlatego też Powszechna Encyklopedia Filozofii nie tylko referuje stan wiedzy o filozofii, ale także ocenia jej dorobek. Ocena nie dokonuje się w oparciu o jakieś aprioryczne kryteria, będące wyrazem ideologii jakiejś „szkoły myślenia”, lecz na bazie kryteriów uniwersalnych i neutralnych poznawczo, jakimi są realizm, historyzm, racjonalność dyskursu oraz świadomość, że filozofia uprawiana profesjonalnie oddziałuje na kulturę i jest za jej kształt i bieg odpowiedzialna.

prof. dr hab. Henryk Kiereś,
członek Komitetu Naukowego PEF,
kierownik Katedry Filozofii Sztuki KUL
drukuj