Religijność tylko o poranku
Należąca do zakonu Ojców Franciszkanów telewizja Puls powoli wycofuje się z emisji programów religijnych. W informacji o programie stacji „przez przeoczenie” zabrakło danych o terminach emisji jeszcze niedawno nadawanej „Godziny Miłosierdzia”. Z wizji znikła już m.in. „Audiencja generalna”, a czas na programy katolickie został zarezerwowany w godzinach porannych. W zamian otrzymaliśmy liczne seriale i programy typu „ukryta kamera” z „Goło i wesoło” włącznie.
Choć od 3 listopada 2008 roku 51 proc. udziałów w telewizji Puls należy do Prowincji Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych (Ojców Franciszkanów), a pozostałe 49 proc. do Dariusza Dąbskiego, prezesa stacji, w telewizji coraz trudniej znaleźć programy o charakterze religijnym. Niegdyś w ramówce TV Puls pojawiały się takie programy, jak „Niedzielnik”, tworzony przez zespół związany z Redakcją Katolicką, czy takie programy jak „Octava dies”, „Audiencja generalna”, „Wolność Słowa” oraz „Godzina Miłosierdzia”.
Obecnie w ramówce TV Puls, oprócz seriali i programów lifestylowych znajdziemy też humor z rodzaju „ukryta kamera”, wśród nich również program „Goło i wesoło”. Jak pisze stacja, program ten „prezentuje zabawne sytuacje, nakręcone ukrytą kamerą. Zaskakujące reakcje ludzi na nieoczekiwane dla nich sytuacje rozbawią widzów do łez. A nie będą to zwyczajne żarty…”. Gagi bazują na dawkowaniu nagości.
W programie telewizji, publikowanym do niedawna na stronach internetowych stacji oraz w dodatkach telewizyjnych do gazet, nie znalazł się żaden z wymienionych katolickich tytułów. Wynika z niego, że codziennie, wczesnym rankiem (o 2.30 lub/i 4.30) emitowany jest tylko reportaż religijny. Pytana o los programów religijnych Agata Kwiatkowska, rzecznik prasowy stacji, zaznaczyła, że spośród katolickich programów w ofercie stacji znalazła się „Godzina Miłosierdzia” i jest ona emitowana codziennie o 5.30. Tyle że z programu wynika, iż o tej porze zaplanowane zostały tytuły: „Taki jest świat”, „Świat mody” lub „Warzecha. Taki był tydzień”. Dopiero po naszym pytaniu strona internetowa stacji została uzupełniona o brakujące dane w programie.
O kształt telewizji zapytaliśmy o. Mirosława Bartosa, prowincjała Ojców Franciszkanów, odpowiedzialnego za TV Puls. Jednak na jego prośbę nasze pytania zostały przekierowane do biura prasowego stacji, a wolę rozmowy z redakcją wyraził prezes telewizji. – Po rozstaniu z News Corp. zostaliśmy bez inwestora i od tego czasu musimy radzić sobie sami. Produkcja programów jest bardzo droga. Mamy mniejszy zasięg niż konkurencja, a jako stacja naziemna ponosimy duże koszty utrzymania nadajników. Nie mieliśmy wyboru. Musieliśmy dopasowywać się do realnych możliwości – powiedział nam Dariusz Dąbski, prezes TV Puls. Jak przyznał, obecnie stacja walczy o przetrwanie, a w takiej sytuacji trudno myśleć o realizowaniu misji. – Niestety, nie udało nam się połączyć telewizji rodzinnej z misyjnością. Mieliśmy taką ambicję. Chcieliśmy nadawać programy religijne. Przyznaję, że nie z każdego nadawanego obecnie programu jestem dumny, ale mamy zakupione pewne pakiety programów rozrywkowych, w których pojawiają się różne pozycje. Staramy się jednak pewne źle przez nas widziane elementy obcinać i wprowadzamy pewne ograniczenia – zaznaczył Dąbski. Dodał, że programy misyjne, z uwagi na ich duże koszty i niską oglądalność, nie mają szans na antenie TV Puls.
Marcin Austyn
