Rehabilitacja ofiar Katynia – jak wyjść ze ślepego zaułka?

W ubiegłym tygodniu (10 lutego 2011 r.) ambasador Federacji Rosyjskiej w
Polsce Aleksandr Aleksiejew w wywiadzie dla Interfaksu poświęconym "kwestii
Katynia" poinformował, że w Rosji trwa poszukiwanie możliwości rehabilitacji
rozstrzelanych polskich oficerów. Wystąpienie ambasadora świadczy przede
wszystkim o tym, że rosyjskie władze wreszcie dojrzały do zrozumienia
konieczności rehabilitacji ofiar zbrodni katyńskiej. Będąc jednym z
przedstawicieli Memoriału, który w 2005 r. domagał się uznania za ofiary
represji politycznych obywateli polskich, rozstrzelanych podczas zbrodni
katyńskiej, jestem przekonany, że zamiar władzy należy zdecydowanie poprzeć.

Ale dlaczego rosyjski ambasador, zamiast po prostu ogłosić taką decyzję,
poinformował o poszukiwaniu możliwości jej wykonania? Po co szukać, skoro w
naszym kraju od 1991 r. obowiązuje ustawa o rehabilitacji ofiar represji
politycznych, w której została opisana procedura rehabilitacji różnych kategorii
represjonowanych, w szczególności tej kategorii, do której należą rozstrzelani
podczas zbrodni katyńskiej jeńcy wojenni i więźniowie więzień zachodnich obwodów
Ukrainy i Białorusi?
Widocznie rzecz zabrnęła w ślepy zaułek, do którego sprawę rehabilitacji ofiar
katyńskich zapędziły w poprzednich latach Główna Prokuratura Wojskowa (GWP) i
niezmiennie wspierające ją rosyjskie sądy. W odpowiedzi na wnioski o
zastosowanie do rozstrzelanych polskich jeńców wojennych ustawy o rehabilitacji
ofiar represji politycznych, wpływające od krewnych i od stowarzyszenia
Memoriał, GWP za każdym razem odmawiała wykonania zapisanej w ustawie procedury.
GWP twierdzi, że rozpatrzenie wniosków o rehabilitację ofiar zbrodni katyńskiej
jest niemożliwe, gdyż w przypadku żadnego z nich nie zachowały się akta spraw
karnych wszczętych przeciw poszczególnym jeńcom ani żaden inny dokument
dotyczący danej osoby, na podstawie którego zastosowano wobec niej "środek
państwowego przymusu".
Naszym zdaniem, argumentacja GWP jest bezpodstawna. Po pierwsze, ustawa nie
przewiduje możliwości odmowy rozpatrzenia wniosku o rehabilitację. Po drugie,
ustawa wcale nie wymaga, żeby przy rehabilitacji sprawdzać akta sprawy karnej
wszczętej konkretnie przeciw osobie podlegającej rehabilitacji. Ponadto już od
dawna wiadomo, że przeciw jeńcom wojennym rozstrzelanym decyzją Politbiura KC
WKP(b) z 5 marca 1940 r. spraw karnych w ogóle nie wszczynano, a ich ewidencyjne
akta osobowe, zawierające personalne decyzje o zastosowaniu najwyższego wymiary
kary – rozstrzelania, zostały zniszczone w 1959 r. decyzją kierownictwa ZSRS w
celu ukrycia śladów zbrodni.
W rzeczywistości ustawa wymaga zbadania wszelkich akt zawierających nieodwołane
postanowienia sądów i organów pozasądowych wobec osób podlegających
rehabilitacji, czyli dopuszcza się rozpatrzenie akt dowolnej sprawy (nawet
wszczętej przeciw komuś innemu lub wszczętej w sprawie przestępstwa), jeśli te
akta zawierają postanowienie o zastosowaniu represji wobec danej osoby.
W przypadku ofiar zbrodni katyńskiej taką sprawą jest sprawa karna nr 159, która
została wszczęta w 1990 r. w związku z odnalezieniem masowych pochówków polskich
jeńców wojennych. Dochodzenie w tej sprawie prowadziła Główna Prokuratura
Wojskowa i umorzyła ją w 2004 r. z powodu śmierci sprawców. Akta tej sprawy
zawierają decyzję Politbiura KC WKP(b) z 5 marca 1940 r. o rozstrzelaniu
polskich obywateli, imienne listy, na których znajdują się jeńcy wojenni oddani
do rozstrzelania, a także dane dokumentalne dowodzące, że osoby znajdujące się
na tych imiennych listach zostały stracone właśnie według decyzji Politbiura,
którą wydano z motywów politycznych.
Jednakże Główna Prokuratura Wojskowa, jakby "nie zauważając" konieczności
kompleksowego rozpatrzenia wszystkich zachowanych dokumentów w ich
całokształcie, odmawiała uznania nie tylko politycznego motywu rozstrzelania,
ale nawet samego faktu śmierci w odniesieniu do poszczególnych jeńców wojennych.
Sądy były za każdym razem solidarne z prokuraturą i odmawiały Memoriałowi, a
także krewnym rozstrzelanych zadośćuczynienia skargom na bezprawne działania GWP.
W rezultacie i stowarzyszenie Memoriał, i, niezależnie, krewni części ofiar
zbrodni katyńskiej zostali zmuszeni do złożenia skarg przed Europejskim
Trybunałem Praw Człowieka.
Jesteśmy jednak przekonani, że byłoby słuszne sprawę rehabilitacji ofiar
katyńskich rozwiązać wewnątrz Rosji, bez uciekania się do sądownictwa
międzynarodowego. Przykład niedawnego rozwiązania problemu rehabilitacji
carewicza Aleksieja, innych straconych bez sądu członków rodziny carskiej i ich
sług (zob. "Izwiestia", nr 05(28266) z 17 stycznia 2011 r.) pokazuje, że wyjście
ze ślepego zaułka jest możliwe. Schemat działań mógłby być następujący:
1. Podobnie jak to uczyniono w przypadku "sprawy carewicza", uchyla się
postanowienie GWP z 21 września 2004 r. o umorzeniu sprawy karnej nr 159 ze
względu na nowe lub też nowo odkryte okoliczności.
Jako nową okoliczność można potraktować konieczność włączenia do akt sprawy nr
159 materiałów ekshumacji prowadzonych przez stronę polską bez udziału
rosyjskiej GWP w latach 1994-1996 w miejscach pogrzebania rozstrzelanych jeńców
wojennych przed rozpoczęciem budowy cmentarzy (miejsc pamięci) w Lesie
Katyńskim, Miednoje i Charkowie. Ale do tego konieczne będzie, aby strona polska
te materiały przekazała Rosji.
Jednak jedną z najważniejszych nowych okoliczności jest konieczność objęcia
śledztwem straceń bez sądu na podstawie tej samej decyzji Politbiura z 5 marca
1940 r. osób aresztowanych, przetrzymywanych w więzieniach Ukrainy i Białorusi –
takich samych ofiar zbrodni katyńskiej jak jeńcy wojenni, do rozstrzeliwań
których ograniczało się śledztwo GWP w sprawie nr 159, umorzone w 2004 roku.
2. Wznowioną sprawę nr 159 przejmuje do prowadzenia Komitet Śledczy (SK)
Federacji Rosyjskiej, niezwiązany jakimikolwiek poprzednimi postanowieniami w
sprawie [Komitet Śledczy oddzielono od prokuratury 15 stycznia 2011 r. – przyp.
red.].
3. Śledczy SK FR podejmuje postanowienie procesowe o włączeniu do materiałów
sprawy "listy ukraińskiej" odnalezionej przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy,
czyli spisu osób aresztowanych, których "akta osobowe więźnia" zostały
przekazane w listopadzie 1940 r. z NKWD Ukraińskiej SRS do 1. oddziału
specjalnego NKWD ZSRS, a także danych z ekshumacji miejsc masowych pochówków w
Bykowni pod Kijowem, podczas której zostały ustalone personalia pojedynczych
więźniów figurujących na "liście ukraińskiej".
4. W ramach wznowionej sprawy nr 159 ekipa śledcza drogą zapytań do Archiwum FSB
FR, do Głównego Centrum Informacyjno-Analitycznego MSW FR oraz do KGB i MSW
Republiki Białoruś prowadzi poszukiwanie "listy białoruskiej", czyli informacji
o osobach uwięzionych, przetrzymywanych w więzieniach Białoruskiej SRS i
rozstrzelanych na podstawie tej samej decyzji Politbiura z 5 marca 1940 r. co
jeńcy wojenni. W przypadku odnalezienia tych świadectw podejmuje się
postanowienie śledczego o włączeniu "listy białoruskiej" do materiałów sprawy, a
w przypadku nieodnalezienia – do materiałów sprawy włącza się wszystkie
dokumenty poświadczające przebieg i negatywny rezultat poszukiwań.
5. W rezultacie wznowionego śledztwa podejmuje się postanowienia procesowe o
uznaniu za poszkodowanych:
– osób wymienionych na listach dyspozycyjnych NKWD o odesłaniu jeńców wojennych
z obozów w Kozielsku i Ostaszkowie do dyspozycji naczelników zarządów NKWD
obwodów smoleńskiego i kalinińskiego,
– osób wymienionych w spisie akt ewidencyjnych jeńców wojennych, którzy opuścili
obóz w Starobielsku i w odniesieniu do których ustalono, że nie zostali
skierowani do juchnowskiego obozu jeńców wojennych i innych miejsc, oprócz
zarządu NKWD obwodu charkowskiego,
– osób figurujących na "liście ukraińskiej",
– osób figurujących na "liście białoruskiej" (w przypadku jej odnalezienia).
6. W ramach wznowionej sprawy nr 159 podejmuje się postanowienie procesowe o
uznaniu, że poszkodowanym wymierzono karę śmierci przez rozstrzelanie w wyniku
decyzji Politbiura KC WKP(b) z 5 marca 1940 roku.
7. W ramach wznowionej sprawy nr 159 na podstawie pisma Ludowego Komisarza Spraw
Wewnętrznych Berii do Stalina jako sekretarza KC WKP(b) podejmuje się
postanowienie procesowe o uznaniu motywu, z którego została podjęta decyzja
Politbiura z 5 marca 1940 r. o rozstrzelaniu polskich jeńców wojennych i
aresztowanych, za polityczny.
Przy tym nawet nie musi być konieczne uchylenie przyjętej przez Główną
Prokuraturę Wojskową kwalifikacji z art. 193-17 kodeksu karnego Rosyjskiej SFRS
(1926 r.) czynów niektórych członków kierownictwa NKWD ZSRS jako nadużycia
władzy osób z kadry dowódczej Robotniczo-Chłopskiej Armii Czerwonej.
8. Podejmuje się nowe postanowienie śledczego o umorzeniu sprawy z powodu
śmierci sprawców.
9. Podejmuje się postanowienie Komitetu Śledczego FR o przekazaniu akt umorzonej
sprawy, zawierających wyżej wymienione nowe postanowienia, do Prokuratury
Generalnej FR w celu przeprowadzenia imiennej rehabilitacji poszkodowanych,
wymienionych w aktach sprawy, zgodnie z obowiązującą ustawą o rehabilitacji
ofiar represji politycznych.
Rosyjski ambasador wspomniał o wariancie przeprowadzenia rehabilitacji ofiar
zbrodni katyńskiej poprzez jeden dekret prezydenta FR. Prawdopodobnie taki
wariant jest rozważany jako mniej skomplikowany w porównaniu z rehabilitacją
przez organy prokuratury, które musiałyby przeprowadzić indywidualnie procedurę
dla każdego z wielu tysięcy straconych. Droga dekretu może być zaakceptowana
tylko przy spełnieniu następujących warunków:
1. Jako uzasadnienie prawne dekretu powinna zostać wskazana ustawa o
rehabilitacji ofiar represji politycznych.
2. Dekret może opierać się tylko na rezultatach śledztwa w "sprawie katyńskiej".
W związku z tym wybór drogi dekretu nie znosi konieczności wznowienia (na jakiś
czas) sprawy karnej nr 159 i podjęcia w jej ramach wyżej wymienionych
postanowień procesowych.
3. Nieodłączną częścią dekretu muszą być załączone do niego imienne listy
rozstrzelanych polskich jeńców wojennych i więźniów podlegających rehabilitacji.
Bez spełnienia tych warunków dekret stałby się jeszcze jedną czysto polityczną
deklaracją, ale nie aktem prawnym. Konieczne stanie się także wprowadzenie do
ustawy poprawki przewidującej możliwość przeprowadzenia grupowej (ale imiennej!)
rehabilitacji dekretem prezydenta FR, jako że w obecnej postaci ustawa dla tej
kategorii represjonowanych przewiduje tylko procedurę indywidualną, prowadzoną
przez organy prokuratury.

 

Aleksandr Gurjanow
tłum. Piotr Falkowski
 


Artykuł ukazał się po raz pierwszy w "Nowej Gazecie" (Moskwa) 14 lutego 2011
r. pod tytułem "Jak zrehabilitować ofiary zbrodni katyńskiej i nie uchybić czci
prokuratury wojskowej".

 

drukuj