Projekt sprzeczny z Konstytucją RP
Jako sprzeczny z konstytucyjnymi gwarancjami ochrony małżeństwa, rodziny,
macierzyństwa i rodzicielstwa określili projekt ustawy o związkach partnerskich
członkowie Zespołu ds. Rodziny Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu Polski. Swoje
uwagi zawarli w specjalnym liście skierowanym do Sławomira Piechoty,
przewodniczącego sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.
Członkowie Zespołu ds. Rodziny Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu Polski
podkreślają, że projekt o umowie związku partnerskiego może powodować
niekorzystny efekt społeczny poprzez zmarginalizowanie małżeństwa i opierającej
się na nim rodziny. "Stanowi to szczególne zagrożenie dla dzieci, którym rodzina
zapewnia optymalne warunki życia i wszechstronnego rozwoju. Jest on sprzeczny z
konstytucyjnymi gwarancjami ochrony małżeństwa, rodziny, macierzyństwa i
rodzicielstwa" – podkreślili podpisani pod listem członkowie Zespołu ds. Rodziny
Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu Polski: Joanna Krupska, Antoni Szymański
oraz Paweł Wosicki. Sygnatariusze listu podkreślają, że tam, gdzie małżeństwo
zostało zdeprecjonowane, pojawiały się na masową skalę takie zjawiska jak
samotne wychowywanie dzieci, zwiększenie ich liczby w różnych formach opieki
zastępczej, ubóstwo czy przestępczość. Joanna Krupska, prezes Związku Dużych
Rodzin Trzy Plus i współautorka listu, w rozmowie z "Naszym Dziennikiem"
podkreśliła, że małżeństwo od wieków stanowiło i wciąż stanowi fundament rodziny
i ładu społecznego. Konstytucja RP definiuje małżeństwo jako trwały związek
kobiety i mężczyzny i takowy bierze pod ochronę. Nie jest tajemnicą, że
instytucja małżeństwa i rodziny przeżywa dziś w Polsce kryzys, wiele małżeństw
się rozpada, trzeba by więc nad tym się pochylić i w tych kwestiach poszukać
rozwiązań. Do tego dochodzi problem ubożenia rodzin, zwłaszcza tych
wielodzietnych. I tu trzeba szukać dróg pomocy. Natomiast legalizacja związków
partnerskich nie jest właściwym kierunkiem i drogą dla Polski. – Są ważniejsze
sprawy w Ojczyźnie, które wymagają pilnych rozwiązań – podkreśla Krupska.
Doktor Paweł Wosicki, prezes Federacji Ruchów Obrony Życia, zaznacza, że jeśli –
co przewiduje projekt – podobne prawa i obowiązki jak małżeństwa uzyskają
wszystkie dowolne pary osób pełnoletnich: hetero- czy homoseksualnych, to
znaczenie małżeństwa zostanie rozmyte i zmarginalizowane. Ostrzega, że już i tak
słaba kondycja polskiej rodziny jeszcze się pogorszy, co będzie miało
szczególnie dramatycznie konsekwencje dla dzieci.
– Jeśli zalegalizujemy związki homoseksualne, to parlamentarzyści – osoby jakby
"lepsze" spośród nas, dysponujące lepszym rozeznaniem od "zwykłego" obywatela –
dadzą społeczny sygnał, że jest w nich coś dobrego, że nie ma różnicy pomiędzy
nimi a małżeństwem, które stanowi związek kobiety i mężczyzny. Jeśli nie
będziemy sprzeciwiać się zalegalizowaniu tych związków, stracimy w końcu
rozeznanie, co jest miłością, a co nią nie jest, nie może być – zauważa etyk dr
Marek Czachorowski.
Członkowie Zespołu ds. Rodziny Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu Polski
wyrażają przekonanie, że polską racją stanu jest ochrona rodziny i jej
fundamentu, jakim jest małżeństwo oraz sprzyjająca temu racjonalna polityka
społeczna, która powinna służyć rozwojowi tych podstawowych wspólnot.
Małgorzata Pabis
* * *
To budzi sprzeciw i oburzenie
Przygotowywany projekt o związkach partnerskich jest niekonstytucyjny, a
upowszechnia sie go jako ten, który ma zapewnić równość i niedyskryminację par
nieplanujących zawarcia związku małżeńskiego. Tymczasem pytam: Kto zmusza dziś
kogoś do zawierania związku małżeńskiego czy sprzeciwia się wyborowi drogi życia
w samotności?
Jako członkowie Zespołu ds. Rodziny Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu Polski
uważamy, że nie wszystkim parom przysługuje taki sam status. Małżeństwo, które
zgodnie z Konstytucją stanowi mężczyzna i kobieta, tworzy rodzinę, rodzi i
wychowuje dzieci. To właśnie z tego powodu należy się mu status szczególny.
Małżeństwo i rodzina powinny więc korzystać ze szczególnych praw, gdyż biorą na
siebie szczególne obowiązki. Inne związki – co warto podkreślić – nie chcą brać
na siebie obowiązków, a korzystać jedynie z przywilejów! Gdyby takie związki
zostały w Polsce zalegalizowane, byłoby to szczególnie okrutne uderzenie w i tak
już słabą rodzinę. To budzi sprzeciw i oburzenie.
Mamy nadzieję, że Komisja Polityki Społecznej i Rodziny Sejmu RP, która będzie
zajmować się projektem, od razu go odrzuci i nie będzie marnować czasu na coś,
co może przynieść jedynie szkodę. Są w Polsce sprawy pilniejsze. Polska rodzina
potrzebuje ochrony i pomocy. Liczmy więc na to, że posłowie nie zdradzą jej w
swoich działaniach i zaopiniują go negatywnie. W ten sposób opowiedzą się
wyraźnie po stronie rodziny.
Dr Paweł Wosicki
not. MP
