Prochem jestem!

Głoszę wam Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego

Środa Popielcowa

Dziś Środa Popielcowa.

Dla mnie to bardzo dziwny dzień.

Początek czterdziestu dni Wielkiego Postu.

W kościołach posypują głowy popiołem.

To powinno ludzi odstraszyć,

a przeciwnie. W tym dniu

jest bardzo dużo ludzi w kościołach.

Może dlatego, że ktoś w tym dniu

mówi mi prawdę:

Pamiętaj, że prochem jesteś

i w proch się obrócisz (por. Rdz 3, 19).

Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (Mk 1, 15).

Prochem jestem?

Czymże ja jestem przed Twoim obliczem?

prochem i niczem;

ale gdym Tobie moję nicość wyspowiadał,

ja, proch, będę z Panem gadał (A. Mickiewicz).

Niech mi wybaczą Czytający,

że nie mówię jeszcze o Pawle Apostole.

Powinienem zacząć od przypomnienia,

kim był ten niezwykły człowiek.

Odłożę to na jutro,

a dziś, w dzień mojego popielcowego zamyślenia

niech mi pomogą słowa Pawłowe,

bym spojrzał na siebie w praw dzie.

Wpatrujemy się nie w to, co widzialne,

lecz w to, co niewidzialne.

To, co widzialne, przemija,

to, co niewidzialne, trwa wiecznie

(2 Kor 4, 18).

Ten skarb nosimy w naczyniach glinianych,

aby z Boga była owa przeogromna moc,

a nie z nas (2 Kor 4, 7).

Wiemy, że kiedyś zniszczeje

nasz namiot doczesnego zamieszkania,

ale będziemy mieli mieszkanie od Boga,

dom nie ręką ludzką uczyniony,

ale wiecznie trwały w niebie (por. 2 Kor 5, 1).

Jak długo jednak pozostajemy w ciele,

jesteśmy pielgrzymami z daleka od Pana…

Wszyscy kiedyś staniemy

przed trybunałem Chrystusa,

aby każdy z nas otrzymał zapłatę

za uczynki dokonane w ciele (2 Kor 5, 6. 10).

Lubię Popielec,

bo przypomina mi nadzieję:

Tam ja mam pałac,

tam poza górami,

gdzie mi mój Zbawca

koronę da (piosenka).


ks. bp Józef Zawitkowski

drukuj