Praca dla geologów
Za kilka dni dowiemy się, ile Polska ma gazu, a nawet ropy naftowej –
takie komentarze towarzyszą zapowiedzi publikacji raportu Państwowego Instytutu
Geologicznego. Według niektórych spekulacji, dokument oszacuje polskie złoża
gazu łupkowego na niższym poziomie niż 5,3 bln m sześc. – a takie dane
przedstawiono w ubiegłorocznym opracowaniu amerykańskiej Agencji ds. Energii.
Rzecz w tym, że wcale tak być nie musi. Najważniejsze nowe dane, jakie
uwzględni ten raport, to wyniki uzyskane z zaledwie 13 wykonanych do tej pory w
naszym kraju odwiertów gazu łupkowego. To zdecydowanie za mało, by nakreślić
rzeczywisty obraz wielkości naszych zasobów. Tak więc ani za tydzień, ani nawet
za miesiąc, a zapewne nawet nie w przyszłym roku będziemy mieli pewną wiedzę co
do ilości gazu łupkowego w Polsce. Wiedza ta będzie się poszerzać w miarę
wykonywania dalszych odwiertów w ciągu najbliższych lat.
Nie oznacza to, że sporządzanie takich raportów nie jest ważne. Wręcz
przeciwnie. Opracowanie powinno zapoczątkować kolejne, które będą poszerzać i
precyzować wiedzę o zasobności naszych złóż gazu niekonwencjonalnego. To z kolei
pomoże firmom gazowym w prowadzeniu poszukiwań. Pod tym względem zaczynamy
wreszcie nadrabiać wieloletnie zaległości. Właśnie brak dokładnych opracowań na
ten temat jest jedną z przyczyn trudności, które towarzyszą dziś procesowi
poszukiwań tak ważnego we współczesnym świecie źródła energii.
Pewnym postępem jest również to, że w raporcie Państwowego Instytutu
Geologicznego mają się znaleźć szacunkowe dane o zasobach tzw. ropy łupkowej,
mogącej występować wraz ze złożami gazu łupkowego. Jeszcze niedawno niektórzy
politycy reagowali na takie zapowiedzi wybuchami śmiechu. Warto więc przytoczyć
konkretne dane ze Stanów Zjednoczonych, gdzie sukcesywnie zwiększane jest
wydobycie gazu łupkowego. Według ostatnich informacji z World Economic Forum,
dzięki szybkiemu rozwojowi eksploatacji gazu łupkowego w 2011 roku w
amerykańskiej branży paliwowej powstało blisko 40 tys. nowych miejsc pracy, a w
sektorach współpracujących z tą branżą – ponad 100 tysięcy. Wraz z rozwojem
poszukiwań gazu łupkowego w Polsce zapewne zaczną powstawać opracowania także na
ten temat. Już obecnie w naszym kraju zwiększa się szybko rynek pracy dla
geologów, a rozpoczęcie wydobycia gazu na skalę przemysłową z pewnością przełoży
się na powstanie tysięcy nowych miejsc pracy w tej branży.
Raport o zasobach gazu łupkowego w naszym kraju to kolejne opracowanie
powstałe przy udziale PIG, a związane z procesem poszukiwania błękitnego paliwa.
Przed kilkoma dniami w siedzibie Instytutu przedstawiono wyniki badań
pokazujące, że prowadzenie poszukiwań gazu łupkowego zgodnie z obowiązującymi w
Polsce normami jest bezpieczne. Publikacja tych danych powinna pomóc
neutralizować antyłupkowy lobbing ekologów oraz uspokoić obawy właścicieli
terenów, na których prowadzone są poszukiwania. Takie raporty mają też znaczenie
edukacyjne, zwłaszcza dla tych, którzy jak jeszcze niedawno obecny prezydent RP
opowiadali o wydobywaniu tego surowca… metodą odkrywkową.
Mariusz Bober
