Poznać Bożą miłość

Do zwalczania wszelkich form pogardy dla życia i wykorzystywania człowieka wezwał w Orędziu na Wielki Post 2007 Benedykt XVI. W opublikowanym wczoraj dokumencie, którego mottem są słowa „Będą patrzeć na Tego, którego przebili” (J 19, 37), Ojciec Święty zaapelował także o wspieranie licznych osób, które przeżywają dramat samotności i opuszczenia. Okres wielkopostny w Liturgii Kościoła rozpocznie się za tydzień Środą Popielcową.

„Wielki Post jest czasem sprzyjającym uczeniu się, jak wytrwać – wraz z Maryją i Janem, umiłowanym uczniem – przy Tym, który na krzyżu składa ofiarę ze swego życia za całą ludzkość” – zwrócił uwagę w swym przesłaniu Benedykt XVI. Podkreślił, że Chrystus, umierając na Kalwarii, objawił nam w pełni miłość Boga. Analizując następnie temat miłości, Papież powrócił do swej encykliki „Deus caritas est”. Przypomniał dwie zasadnicze postaci miłości: agape – odnoszącej się do miłości ofiarnej, która zabiega wyłącznie o dobro drugiego, i eros – oznaczającej miłość osoby, która pragnie posiąść to, czego jej brakuje i pragnie zjednoczenia z umiłowanym.

Ojciec Święty zwrócił uwagę, że miłość, jaką miłuje nas Bóg, to na pewno agape. Wszystko bowiem „czym człowiek – istota stworzona – jest i co posiada, to dar Boży; a zatem to stworzenie we wszystkim potrzebuje Boga”. Jednocześnie Ojciec Święty wskazał, że miłość Boga to także eros, gdyż „Wszechmocny czeka na 'tak’ swych stworzeń, niczym młody oblubieniec na 'tak’ swej oblubienicy”. „Niestety, od samego początku ludzkość, zwiedziona kłamstwami Złego, zamknęła się na Bożą miłość, w złudnym przekonaniu o samowystarczalności, która jest niemożliwa. Zamykając się w sobie, Adam oddalił się od tego źródła życia, którym jest sam Bóg, i stał się pierwszym z tych, 'którzy całe życie przez bojaźń śmierci podlegli byli niewoli’. Bóg jednak nie dał za wygraną, co więcej, 'nie’ człowieka stało się jakby decydującym bodźcem, by objawił swoją miłość z całą jej odkupieńczą siłą” – napisał Ojciec Święty.

W pełni niepowstrzymana potęga miłosierdzia Ojca niebieskiego objawia się właśnie w tajemnicy krzyża. „Aby pozyskać na nowo miłość swojego stworzenia, zgodził się zapłacić najwyższą cenę krwi swojego Jednorodzonego Syna. Śmierć, która dla pierwszego Adama była znakiem skrajnej samotności i niemocy, przekształciła się w ten sposób w najwyższy akt miłości i wolności nowego Adama” – stwierdził Ojciec Święty. Wskazał, że Chrystus przebity na krzyżu jest najbardziej wstrząsającym objawieniem miłości Boga – „tej miłości, w której eros i agape bynajmniej się sobie nie przeciwstawiają, lecz jedno rzuca światło na drugie”. „Na krzyżu sam Bóg żebrze o miłość swojego stworzenia – jest spragniony miłości każdego z nas” – podkreślił Papież. Nasz Pan gorąco pragnie, abyśmy przede wszystkim przyjęli Jego miłość i pozwolili, by nas przyciągnął. „Nie wystarcza jednak przyjąć Jego miłość. Trzeba tę miłość odwzajemnić, a następnie starać się przekazywać ją innym: Chrystus 'przyciąga mnie do siebie’, aby się ze mną zjednoczyć, abym nauczył się kochać braci taką samą miłością, jaką On kocha” – podkreślił Ojciec Święty.

Benedykt XVI wezwał, abyśmy w czasie Wielkiego Postu, pomni na chrzest, wyszli z zamknięcia w sobie i w ufnym zawierzeniu pozwolili, by Ojciec wziął nas w swe miłosierne ramiona. „Przeżywajmy zatem Wielki Post jako czas 'eucharystyczny’, w którym przyjmując miłość Jezusa, uczymy się szerzyć ją w otaczającym nas świecie każdym gestem i słowem. Kontemplowanie 'Tego, którego przebili’, sprawi bowiem, że otworzymy serca na innych i rozpoznamy rany zadane godności istoty ludzkiej; każe nam w szczególności zwalczać wszelkie formy pogardy dla życia i wykorzystywania człowieka oraz wspierać tak liczne osoby, które przeżywają dramat samotności i opuszczenia. Niech w Wielkim Poście każdy chrześcijanin zazna na nowo miłości Bożej, danej nam w Chrystusie, miłości, którą my z kolei każdego dnia mamy 'oddawać’ bliźniemu, zwłaszcza temu, który najbardziej cierpi i jest w potrzebie. Tylko w ten sposób będziemy mogli w pełni uczestniczyć w radości paschalnej” – podkreślił Papież. Ojciec Święty polecił nas wszystkich Maryi, Matce Pięknej Miłości, wskazując na koniec drogę wielkopostnego nawrócenia do miłości Chrystusa.

SJ
drukuj