Polskość staje się przeszkodą

Z Jarosławem Narkiewiczem, posłem do litewskiego sejmu z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, rozmawia Anna Wiejak

Łatwo być polskim posłem w sejmie litewskim?

– Wiemy, w jakim znajdujemy się środowisku, i wiemy, że nasze postulaty nie zawsze spotykają się z pozytywnym przyjęciem. Spotykamy się z tym na co dzień, w szczególności ze strony środowiska konserwatywnego. Są siły polityczne, dla których fakt narodowości jest bardzo istotny. Szukają oni różnych pretekstów: Karta Polaka, przebieg kariery itp. Za ich pomocą chcą zamaskować swoje szowinistyczne poglądy. Oni oczywiście twierdzą, iż są demokratyczni, otwarci i nie zwracają uwagi na narodowość, rzeczywistość jest jednak inna. Obawiam się przy tym, że jest to dopiero początek.


Partia konserwatywna wygrała wybory w październiku. Czego zatem w najbliższym czasie Pan się spodziewa?


– Kolejna kadencja w sejmie będzie trudna. Można się bowiem spodziewać konkretnych posunięć w oświacie, kulturze oraz w innych kwestiach, w tym nawet w samorządności. Oni są zresztą przygotowani na to, iż uczynimy wszystko, aby nie dopuścić do przyjęcia ustaw, które pogorszyłyby sytuację Polaków na Litwie. Najbardziej im przeszkadza to, że jesteśmy Polakami i kultywujemy polskie wartości.

Do tej bardzo trudnej kadencji szykujemy się z pewnym niepokojem, ponieważ już pierwsze rozmowy z kandydatem na premiera – pytałem go o szkolnictwo, o to, jak się ustosunkuje do tego nowy rząd i w ogóle, jaki kierunek przyjmie ich polityka – świadczą o tym, że będą utrudniać mniejszościom narodowym, w tym Polakom, możliwość pielęgnowania własnej tożsamości. Będą starali się przeprowadzić takie reformy, aby utrudnić funkcjonowanie polskiego szkolnictwa na Litwie, bo np. rosyjskie jest bardziej skłonne do dwujęzyczności i nauczania w języku litewskim. My natomiast wychodzimy z założenia, że jeżeli rodzic wybiera nauczanie w języku ojczystym wszystkich przedmiotów w zakresie całej szkoły średniej, od 1. do 12. klasy, czyni to świadomie i należy to uszanować.


Jak to wpłynie na stosunki polsko-litewskie?


– Ta szowinistyczna postawa powinna zostać zauważona nie tylko w kontekście stosunków polsko-litewskich, ale również w kontekście stosunków Litwa – Unia Europejska. Przeczy ona bowiem wszystkim europejskim normom. Liczę na to, że UE w jakiś sposób zareaguje. Warto podkreślić, że podczas posiedzenia sejmu nie padł żaden argument natury merytorycznej przeciwko mojej kandydaturze.


Czy będzie się Pan ubiegał o Kartę Polaka?


– Jak najbardziej, ubiegam się o nią. Wprawdzie teraz jej nie posiadam, ale tylko i wyłącznie z przyczyn ode mnie niezależnych.


Dziękuję za rozmowę.
drukuj