Polityka azylowa z poparciem w Brukseli
Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, po szczycie w Brukseli dała Polsce zielone światło do zawieszenia procedur azylowych. Taką proporcję zawarł rząd Donalda Tuska w tzw. strategii migracyjnej.
Szefowa Komisji Europejskiej pytana o to przez dziennikarzy twierdziła, że jeśli takie rozwiązania są czasowe i proporcjonalne, to działają w ramach prawnych.
Przywódcy przyjęli w czwartek jednomyślnie konkluzje w sprawie migracji, która stała się obok wojny na Ukrainie kluczowym tematem szczytu Unii Europejskiej w Brukseli. Rada Europejska wyraziła też solidarność z Polską i innymi państwami, które doświadczają instrumentalizowania migracji.
Były wiceszef MSZ, poseł PiS, Paweł Jabłoński, podkreślił, że na poparcie ze strony Unii Europejskiej w sprawie procedur azylowych trzeba spojrzeć z dwóch perspektyw.
– To, co mówią politycy, to jest jedna rzecz, a druga to, co robią. W czwartek media ujawniły, że Niemcy chcą do Polski odesłać nawet czterdzieści tysięcy nielegalnych migrantów. Rząd Donalda Tuska świetnie zdaje sobie z tego sprawę, ale nie robi absolutnie nic, żeby temu przeciwdziałać. Być może to jest element tej transakcji, że oni Donalda Tuska nie będą krytykować za pewne rzeczy, co robi w Polsce. Ma się pokornie zgodzić na przyjęcie czterdziestu tysięcy albo jeszcze większej liczby z Niemiec i innych krajów Unii Europejskiej – powiedział Paweł Jabłoński.
Po zakończeniu unijnego szczytu premier Donald Tusk wyraził nadzieję, że już same zapowiedzi ograniczenia prawa do azylu zniechęcą do nielegalnej migracji do Polski.
Jednocześnie Unia Europejska forsuje pakt migracyjny. Według przewodniczącej Komisji Europejskiej wiele problemów zostanie rozwiązanych po jego wdrożeniu, na co nie zgadza się część krajów.
RIRM



