Pokazywał nam wspaniałość Boga
Santo subito
Z ks. prałatem dr. Marianem Biskupem, dyrektorem Wydziału Duszpasterskiego Wrocławskiej Kurii Metropolitalnej, rozmawia Mariusz Kamieniecki
Pontyfikat Jana Pawła II był wielkim wkładem w wychowanie i kształtowanie postaw ludzkich. Co, zdaniem Księdza, stanowiło istotny wymiar papieskiego nauczania dla Kościoła i świata?
– Z bogactwa nauczania Ojca Świętego można wydobywać różne perełki, ale to, co wydaje mi się najistotniejsze w papieskim przesłaniu, to treści zawarte w Jego pierwszej encyklice „Redemptor hominis”. Papież podkreśla, wskazuje i przypomina, że człowiek nabiera pełnego wymiaru i sensu w Jezusie Chrystusie, bez którego trudno jest żyć. Swój pontyfikat rozpoczął od propozycji zawartej w słowach „Otwórzcie drzwi Chrystusowi”, która miała charakter zarówno indywidualny, jak i wspólnotowy także w samym Kościele, by głębiej poznawać Chrystusa, by stawał się dla nas drogą ku pełni szczęścia. To przesłanie jest niejako złotą nicią scalającą całe papieskie nauczanie. Umieszczone w relacji Chrystusa do człowieka i człowieka do Chrystusa pokazuje godność osoby ludzkiej w nauce, ale także w całej postawie pasterskiej Sługi Bożego. To sprawiało, że był kochany i entuzjastycznie przyjmowany w każdym zakątku świata. Uczestnicy spotkań z Papieżem doświadczali Jego miłości, a przez Niego miłości samego Chrystusa. Dla nas, Polaków, przesłanie to miało znaczenie szczególne, oto człowiek po latach zniewolenia i totalitaryzmu komunistycznego znalazł się w blasku kochającego Boga w Jezusie Chrystusie.
Jako wieloletni rektor Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu gościł Ksiądz Papieża w progach seminarium w 1997 roku. Jak Ksiądz wspomina tamto wydarzenie?
– Było to spotkanie szczególne. Towarzyszyłem Ojcu Świętemu, który przybył do seminarium z Hali Ludowej bezpośrednio po zakończeniu Wielkiej Modlitwy Ekumenicznej w ramach 46. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego. Miałem to szczęście być w bezpośredniej bliskości Papieża, towarzyszyłem Mu również w drodze do refektarza na posiłek. Szedł bardzo powoli i wypytywał o seminarium, o powołania, o konkretnych kapłanów. Był skoncentrowany, a jednocześnie dostrzegał wszystkich, których spotykał po drodze. W kolejnym dniu pobytu w naszych seminaryjnych progach, po spotkaniu z delegatami na kongres, w drodze do jadalni Ojciec Święty, już poza protokołem, poświęcił chwilę alumnom i przełożonym. Była modlitwa, wspólna pieśń i pamiątkowe zdjęcie, a przede wszystkim niezapomniane przeżycie, które każdy z kleryków zabrał ze sobą w kapłańskie życie.
Nie było to jednak jedyne spotkanie ze Sługą Bożym…
– Owszem. Nietypowe było spotkanie z Papieżem w 1981 roku, niedługo po zamachu na Jego życie, kiedy w 10. rocznicę święceń kapłańskich wraz z kolegami przybyliśmy do Rzymu. Papież był w klinice Gemelli. Tłumnie zebrani pielgrzymi liczyli na to, że pojawi się w oknie na „Anioł Pański”. Tymczasem wysłuchaliśmy tylko nagrania z magnetofonu. Milczenie…, a następnie dało się słyszeć jeden wielki szloch. Wówczas napisaliśmy list do Ojca Świętego, ofiarując pielgrzymi trud i modlitwy w Jego intencji. Było to specyficzne spotkanie z Papieżem bez Papieża, które zakończyło się we wrześniu tego samego roku, kiedy otrzymaliśmy od Ojca Świętego paczuszkę z różańcem dla każdego. W 1983 roku Papież był na Partynicach, po drodze do rezydencji arcybiskupów wrocławskich przejeżdżał obok seminarium. Kiedy zobaczył tłum kleryków, zatrzymał samochód panoramiczny, otworzył szybę i powiedział: „Ja dzisiaj do was przyjść nie mogę, ale zapraszam was do siebie”. Udzielił błogosławieństwa i pojechał dalej. W odpowiedzi w 2000 roku pojechaliśmy ze wszystkimi klerykami do Watykanu.
Które słowa ze skarbnicy myśli Jana Pawła II towarzyszą Księdzu na co dzień, bez względu na upływający czas?
– Znów powrócę do „Redemptor hominis” i do słów „Jakąż wartość musi mieć w oczach Stwórcy człowiek, skoro zasłużył na takiego i tak potężnego Odkupiciela…”. Jan Paweł II pokazywał nam wspaniałość Boga, co zresztą uwiecznił w Łagiewnikach, konsekrując bazylikę i zawierzając świat Bożemu Miłosierdziu, ale także wspaniałość człowieka, który został stworzony na obraz i podobieństwo Boga.
Bóg zapłać za rozmowę.
