Pielgrzymka to nie impreza
Z ks. prof. Wojciechem Góralskim, wykładowcą prawa kanonicznego,
wyznaniowego, kierownikiem Katedry Kościelnego Prawa Małżeńskiego i Rodzinnego
na Wydziale Prawa Kanonicznego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w
Warszawie, rozmawia Mariusz Bober
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji oraz sejmowa Komisja Kultury i Środków
Przekazu podjęły działania wymierzone w Radio Maryja, ingerując w ten sposób –
jak zwrócił uwagę ks. abp Andrzej Dzięga – w wewnętrzne sprawy Kościoła. Pod
pretekstem troski o swobodę wykonywania zawodu przez dziennikarzy organa
państwowe zostały wykorzystane do uderzenia w katolicką rozgłośnię.
– Dziennikarze mają prawo do relacjonowania uroczystości religijnych, ale muszą
to robić z poszanowaniem ich charakteru oraz miejsca, w którym się one odbywają,
w tym wypadku miejsca świętego. Dziennikarze mają obowiązek szanować przeżycia
pielgrzymów, tu uczestników XIX Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja. Należy
jednocześnie pamiętać o zasadzie wpisanej i do Konstytucji RP, i do konkordatu –
prawa do wolności religijnej (m.in. art. 5 i 8 Konkordatu między Stolicą
Apostolską a Rzecząpospolitą Polską). Punkt drugi art. 8 mówi, że "Organizowanie
kultu publicznego należy do władzy kościelnej zgodnie z przepisami prawa
kanonicznego i zachowaniem odpowiednich przepisów prawa polskiego". Sprawowanie
kultu religijnego obejmuje także swobodne upublicznianie wiary i wykonywanie
czynności, ceremonii religijnych bez przeszkód z czyjejkolwiek strony. Czymś
podstawowym jest kultura, która obowiązuje także dziennikarzy – niezależnie od
przekonań religijnych. Zaś państwowe instytucje nie mogą polegać wyłącznie na
relacji jednej strony, powinny uwzględnić także świadectwo samych uczestników
pielgrzymki. Tymczasem pielgrzymi wskazywali, że to przedstawiciele stacji
telewizyjnej zachowywali się agresywnie.
Jaki charakter zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego miała XIX Pielgrzymka
Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę?
– Pielgrzymka miała charakter niewątpliwie religijny. Kodeks Prawa Kanonicznego
w komentarzu do kanonu 1213 stwierdza m.in.: "Święty charakter jakiegoś miejsca
pociąga za sobą obowiązek poszanowania tego charakteru i powinność
przestrzegania norm wydanych przez władzę kościelną w celu jego ochrony i
zachowania". Często sprawuję Liturgię w różnych świątyniach naszej diecezji,
spotykam różne ekipy, także telewizyjne, ale także osoby prywatne, które
nagrywają różne uroczystości. Zawsze wówczas wymagamy zachowania, które szanuje
charakter tych uroczystości. Cały czas wszyscy muszą pamiętać, w jakim miejscu
się znajdują. Wielu dziennikarzy zupełnie tego nie uwzględnia. Są wydane "Normy
Konferencji Episkopatu Polski dotyczące występowania duchownych i osób zakonnych
oraz przekazywania nauki chrześcijańskiej w audycjach radiowych i
telewizyjnych". W punkcie 6. czytamy, że "Emitowanie programów kościelnych lub
katolickich w mediach publicznych dokonuje się w oparciu o porozumienie między
Konferencją Episkopatu Polski a jednostkami publicznej radiofonii i telewizji.
Jeśli rozgłośnia radiowa lub stacja telewizyjna ma charakter lokalny, sprawy
związane z nadawaniem programów katolickich należą do kompetencji biskupa
diecezjalnego". Zaś w punkcie 17. KEP stwierdza: "Szczególną staranność należy
wykazać podczas transmisji celebracji liturgicznych. Transmisję należy
odpowiednio przygotować technicznie, tak by nie zakłócała przebiegu celebracji.
Osoba komentująca ją winna być starannie przygotowana do spełniania swej
funkcji, zarówno pod względem umiejętności dziennikarskich, jak i wiedzy
teologicznej". Zasady te dotyczą wszystkich mediów! Transmisję należy
odpowiednio przygotować, by nie zakłócała religijnego charakteru celebracji. To
wymaga przygotowania od każdego dziennikarza. Więc nie może np. kamerzysta w
czasie Przeistoczenia podczas Mszy Świętej chodzić po placu czy przeszkadzać
biorącym udział w Eucharystii pielgrzymom. Dziennikarze muszą uszanować
charakter miejsca i odbywających się uroczystości.
Jednak posłowie z sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu z
przewodniczącą Iwoną Śledzińską-Katarasińską (PO) potraktowali pielgrzymkę
Rodziny Radia Maryja jak "zgromadzenie publiczne". Z kolei dla Krajowej Rady
Radiofonii i Telewizji zgromadzenie liturgiczne na Jasnej Górze to "impreza o
charakterze masowym".
– To w okresie PRL traktowano pielgrzymki jak "zgromadzenia publiczne".
Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja miała charakter zgromadzenia liturgicznego,
religijnego, i podlegała władzy kościelnej, prawu kościelnemu, w tym
konkordatowemu. Konkordat w art. 5 stanowi, że: "Przestrzegając prawa do
wolności religijnej, Państwo zapewnia Kościołowi Katolickiemu, bez względu na
obrządek, swobodne i publiczne pełnienie jego misji". Także Ustawa o Stosunku
Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej z 17 maja 1989 r.
mówi w art. 15 punkt 1, że "organizowanie kultu publicznego i jego sprawowanie
podlega władzy kościelnej". W związku z tym sposób relacjonowania przez
dziennikarzy takich zgromadzeń liturgicznych musi być dostosowany do ich
charakteru. Dlatego stanowiska tych instytucji budzą moje zdziwienie.
Niedopuszczalne jest traktowanie zgromadzeń liturgicznych tak jak imprezy
publicznej. Przecież niewłaściwe zachowanie dziennikarzy telewizji Polsat
podczas pielgrzymki godzi w swobodne wykonywanie kultu religijnego.
Dziękuję za rozmowę.
