Rocznie do tego miejsca przybywa łącznie ponad milion pielgrzymów. Zdecydowana większość z nich nie tylko modli się w kościele, ale także zwiedza polską ekspozycję. Nasze państwo nigdy nie wsparło działalności tej placówki. Całe przedsięwzięcie jest inicjatywą grupy filipińskich zapaleńców, którzy są zafascynowani Polską i polskością. Głównym pomysłodawcą muzeum był pierwszy proboszcz parafii Bożego Miłosierdzia w Bulacan. Kapłan był zainspirowany polskimi postaciami. Uważał, że w polskiej tradycji musi tkwić niezwykły potencjał, skoro wydała tak wielkie osoby dla Kościoła. Duchowny wraz z pielgrzymkami przyjeżdżał do Polski aż cztery razy i zawsze wracał na Filipiny oczarowany. Pewnego razu stwierdził, że nie każdy Filipińczyk może pojechać do Polski, więc warto byłoby stworzyć kawałek Polski na Filipinach. Tak narodziła się idea miejsca, które przybliża mieszkańcom tego azjatyckiego i dalekiego kraju polską historię, kulturę, tradycję i duchowość – mówił red. Grzegorz Górny, publicysta, w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć”.