Orzeczenie ważne dla wolności Kościoła
Sędziowie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka potwierdzili
autonomię Kościoła w doborze katechetów uczących religii w szkołach. Katolicka
agencja informacyjna Zenit określiła orzeczenie jako "zwycięstwo dla wolności
Kościoła".
Wyrok Trybunału dotyczy sprawy, jaką wytoczył Hiszpanii José Antonio Fernández
Martínez. Były hiszpański ksiądz nauczał katechezy w jednej z publicznych szkół
w Murcji. W 1997 roku biskup diecezji nie przedłużył mu kontraktu na nauczanie
katechezy w szkole. Przyczyną tego było głoszenie przez Fernándeza nauk
sprzecznych z doktryną katolicką. W Hiszpanii nauczyciele religii zatrudniani
przez państwo są nominowani za wcześniejszą aprobatą lokalnego biskupa, który ma
prawo przedłużenia lub unieważnienia umowy. Fernández wniósł jednak sprawę do
sądu hiszpańskiego, motywując decyzję biskupa m.in. dyskryminacją ze "względu na
swoją sytuację". Sprawa ostatecznie trafiła do Strasburga, gdzie katecheta
powoływał się na łamanie art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Działania
Fernándeza krytykowali przedstawiciele Królestwa Hiszpanii, Kościół katolicki
oraz międzynarodowe organizacje ochrony praw człowieka, m.in. Europejskie
Centrum Prawa i Sprawiedliwości. Trybunał nie przyznał racji Hiszpanowi.
Stosunkiem głosów 6 do 1 orzekł, iż decyzja hiszpańskiego Episkopatu o
nieprzedłużeniu kontraktu na nauczanie katechezy dla byłego księdza jest "zasadą
wolności religijnej, chronioną konwencją".
Kościół katolicki szanuje prawo do wyrażania i swobodnego formułowania myśli,
ale jest też odpowiedzialny za to, aby nauczanie religii i moralności było
zgodne z doktryną wiary katolickiej. Cytowany przez watykański dziennik "L´Osservatore
Romano" rzecznik Watykanu o. Federico Lombardi zwrócił uwagę, że orzeczenie
Trybunału "uświęca neutralność państwa w dziedzinie religii". Przypomniał, że
państwo powinno szanować kryteria, jakimi kierują się poszczególne wyznania przy
wyborze swych katechetów. Zaznaczył też, że tym samym Trybunał potwierdził prawo
rodziców do troski o moralną i religijną formację ich dzieci zgodną z ich
przekonaniami, co jest ponad prawem nauczyciela do wolności wypowiedzi. Jest
także ponad hipotetycznym "prawem do stabilności zatrudnienia" nauczycieli.
Dyrektor Europejskiego Centrum na rzecz Prawa i Sprawiedliwości Grégor Puppinck
także nie ukrywa zadowolenia z takiego orzeczenia Trybunału. – Ten wyrok to
ważny krok do uznania i poszanowania wolności Kościoła w Europie – komentuje.
Puppinck zwraca uwagę, że ETPCz "jasno i konkretnie wskazał na zasadę wolności
autonomii Kościoła".
– Wyrok Trybunału potwierdza prawo Kościoła do nauczania, ewangelizacji,
głoszenia swojej nauki, a także jego autonomii w wyznaczaniu nauczycieli religii
w szkole publicznej – podkreśla w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" dr Marek
Dobrowolski, adiunkt w Katedrze Prawa Konstytucyjnego KUL. Zwraca jednocześnie
uwagę, że Trybunał potwierdził rzecz oczywistą dla wierzących, logiczną,
zdroworozsądkową, aby nauczanie Kościoła przekazywał ktoś, kto robi to rzetelnie
i ma na to zgodę biskupa. – Ten kazus może hamować pewne tendencje odwoływania
się do Trybunału w podobnych kwestiach. Rozstrzygnięcie stanowi zanegowanie tych
głosów, które dążą do tego, aby Kościół i wierni ograniczyli swoje wyznawanie
wiary, mówiąc skrótowo, do niedzielnej Mszy Świętej – mówi prawnik,
przypominając, że w przestrzeni publicznej pojawiały się ostatnio głosy
kwestionujące samą istotę Kościoła, czyli prawo do ewangelizowania. – W Polsce
gwarancją autonomii dla Kościoła katolickiego w tym obszarze jest konkordat –
podkreśla w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" ks. prof. Wojciech Góralski,
kanonista z UKSW. – Artykuł 12 ustęp 3 zwraca uwagę, że nauczyciele religii
muszą posiadać upoważnienie od biskupa diecezjalnego do nauczania religii i
misji kanonicznej. Cofnięcie tego upoważnienia oznacza utratę prawa do nauczania
religii – przypomina. Przyczyną tego może być odejście od nauczania zgodnego z
doktryną Kościoła. Naruszenie misji kanonicznej skutkuje obowiązkiem zwolnienia
katechety przez dyrekcję szkoły. Ksiądz profesor Wojciech Góralski zwraca też
uwagę, że katechetów obowiązuje pkt 4 art. 12 konkordatu, który mówi, że "w
sprawach treści nauczania i wychowania religijnego nauczyciele religii podlegają
przepisom i zarządzeniom kościelnym, a w innych sprawach przepisom państwowym".
– W Polsce nie było dotychczas prób innego interpretowania tych zapisów i myślę,
że w przyszłości nie powinno być w tej kwestii żadnych wątpliwości – dodaje.
Agnieszka Gracz
