Orzeczenie budzi niedosyt
Z mec. Zbigniewem Cichoniem, senatorem VII kadencji,
rozmawia Mariusz Bober.
Dla kogo w rzeczywistości korzystne jest orzeczenie Trybunału?
– Wyrok ETPC jest z jednej strony satysfakcjonujący dla Polaków. Ale z drugiej
budzi niedosyt. Satysfakcjonuje, bo Rosja została w nim uznana za stronę,
państwo, które naruszyło Europejską Konwencję Praw Człowieka w postępowaniu
dotyczącym zbrodni katyńskiej. Trybunał stwierdził bowiem naruszenie art. 3
Konwencji, zakazującego nieludzkiego traktowania w odniesieniu do dziesięciu
skarżących ją Polaków z powodu sposobu procedowania przez władze Rosji,
nieuwzględniającego praw naszych rodaków. Dodatkowo Trybunał stwierdził
naruszenie art. 38, który nakazuje państwu i wszystkim stronom postępowania
współpracować z nim. Rosja odmówiła bowiem udostępnienia Trybunałowi wielu
dokumentów. To bezprecedensowa sytuacja w cywilizowanych społeczeństwach, chyba
poza skargami na ten kraj w sprawie zbrodni dokonywanych w Czeczenii. Tyle że
wobec osób występujących w tych sprawach ETPC zajmował moim zdaniem bardziej
konsekwentne stanowisko, ponieważ wyciągał z takiego uchylania się przez władze
od ujawnienia dokumentów negatywne wnioski dla Moskwy.
Trybunał miał więcej odwagi w takich sprawach?
– Trybunał przyjmował bowiem w nich domniemanie, że skoro Rosja ma coś do
ukrycia w takich sprawach, to znaczy, że zarzuty składane przez skarżących są
zasadne. Jeśli np. skarżący do Trybunału oświadczył, że bliska mu osoba została
uprowadzona przez agresorów ubranych w cywilne ubrania, ale mówiących po
rosyjsku, a władze rosyjskie nie wydały dokumentów postępowania w sprawie
ustalenia losów uprowadzonych ludzi, to zakładano, że czynu tego dopuściły się
rosyjskie służby. Gdyby przyjąć ten tok rozumowania i zastosować go w
odniesieniu do skargi wniesionej przez Polaków, to oczekiwałbym od Trybunału w
konsekwencji przyjęcia – zgodnie z ich wnioskami – że doszło do naruszenia przez
Rosję również art. 2 EKPC do poszanowania życia ludzkiego, poprzez zamordowanie
tysięcy polskich jeńców wojennych, na czele z naszą inteligencją. Chciałbym też
zauważyć, że takie orzeczenie Trybunał wydał niewielką przewagą głosów – 4 do 3,
w dodatku zostały złożone 2 zdania odrębne. Ważne jest zwłaszcza dołączenie
zdania odrębnego przez sędziego Deana Spielmanna, który uznał, że Rosja
naruszyła również art. 2 Konwencji. Jest więc duża szansa na to, że po odwołaniu
od tego orzeczenia Trybunał w pełnym składzie wyda decyzję jeszcze bardziej
korzystną dla Polski.
Dziękuję za rozmowę.
