Oferty na blok gigant od początku
Wciąż nie wiadomo, kto będzie wykonawcą największej inwestycji
energetycznej ostatnich lat. Chodzi o blok energetyczny gazowo-parowy w
Elektrociepłowni Stalowa Wola. Krajowa Izba Odwoławcza, która uwzględniła
odwołania dwóch z trzech firm biorących udział w wyścigu o budowę bloku,
zdecydowała, że wykonawcę wyłoni kolejny przetarg. Tymczasem posady stracili
dyrektor Elektrowni i prezes zarządu Elektrociepłowni Stalowa Wola.
Przedsięwzięcie pod nazwą blok gazowo-parowy 400 MW na terenie Elektrowni
Stalowa Wola zrealizują wspólnie spółka Tauron Polska Energia SA, właściciel
Elektrowni Stalowa Wola, oraz Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. Do
przetargu na realizację inwestycji zgłosiło się kilkanaście firm i konsorcjów z
Polski i zagranicy, z których wyłoniono trzy firmy – dwie hiszpańskie: Iberdrola
i Abner Energia, oraz konsorcjum z udziałem Polimeksu-Mostostalu. Przed
miesiącem komisja przetargowa zdecydowała, że najlepszą ofertę złożyła firma
Iberdrola, która zamierzała zrealizować inwestycję za prawie 1,6 mld złotych. Od
tej decyzji odwołała się jednak firma Abner Energia oraz konsorcjum z udziałem
Polimeksu-Mostostalu. Wiadomo, że ponowna ocena ofert i wybór wykonawcy opóźni
podpisanie umowy na realizację inwestycji, której budowę planowano rozpocząć
wiosną br., a zakończyć w 2014 roku. Tymczasem posadę dyrektora Elektrowni
Stalowa Wola stracił Teper, zaś Julian Koza nie jest już prezesem Zarządu
Elektrociepłowni Stalowa Wola. Obie te funkcje pełni Piotr Zborowski z Grupy
Tauron. Jak wynika z komunikatu firmy, decyzje zostały podjęte w związku z
odbudową mocy wytwórczych i na etapie realizacji projektu budowy jednostki w
technologii parowo-gazowej mają one na celu wzmocnienie kompetencji związanych z
pracami inwestycyjno-budowlanymi w energetyce.
Blok gazowo-parowy w Stalowej Woli będzie miał moc ok. 400 MW i będzie
pierwszym tak dużym źródłem wytwórczym w Polsce, zasilanym w całości gazem
ziemnym. Ma to zagwarantować trzykrotny wzrost produkcji energii w porównaniu ze
stanem obecnym. Rocznie blok będzie zużywał ok. 550 mln m sześc. gazu.
Zastosowana technologia oparta na paliwie gazowym przy stosunkowo niskich
nakładach inwestycyjnych znacznie ograniczy emisję do atmosfery szkodliwych
substancji: dwutlenku węgla, siarki oraz azotu, a co za tym idzie – zapewni
dotrzymanie parametrów ekologicznych przy bardzo wysokiej sprawności. Szacuje
się, że w przyszłości blok gazowo-parowy przynajmniej w części stworzy możliwość
zastąpienia gazu ziemnego zgazowanym węglem. To jeszcze mało znana i dość
kosztowna technologia, ale z czasem powinna być tańsza i – co istotne – sprzyjać
dywersyfikacji. Nowy blok to także szansa na rozwój i wzmocnienie bezpieczeństwa
energetycznego woj. podkarpackiego. Nowa instalacja będzie produkować zarówno
energię elektryczną, jak i ciepło, co pozwoli uzyskać duże oszczędności. Gorąca
woda będzie wykorzystywana na potrzeby komunalne Stalowej Woli i pobliskiego
Niska. Z kolei dostawami pary technologicznej są zainteresowane zakłady
przemysłowe, których w tej części regionu nie brakuje. Do 2015 r. w starej
części stalowowolskiej elektrowni planowana jest przebudowa kotłów węglowych na
biomasowe, a tradycyjne paliwo węglowe zastąpi biomasa pochodząca z odpadów z
tartaków i zakładów drzewnych, ponadto z osadów oczyszczalni ścieków oraz
plantacji wierzby energetycznej. Jej obecny udział w spalanym paliwie waha się w
granicach kilkunastu procent.
Mariusz Kamieniecki
