Odwierty za dwa tygodnie

Badania na Służewie mogą doprowadzić do odkrycia grobu gen. Augusta Fieldorfa „Nila”

Jest decyzja w sprawie wykonania sondażowych odwiertów na warszawskim Służewie. Badania mają zweryfikować przypuszczenia o możliwym pochówku w tym miejscu gen. Augusta Fieldorfa. Bohaterski generał został rozstrzelany w wyniku mordu sądowego w 1953 r., a jego ciało pochowano w nieznanym do dziś miejscu. – W tej chwili są ustalone prawie wszystkie sprawy związane z badaniami, załatwiamy konieczne dokumenty i 5 listopada rozpoczniemy odwierty – poinformował nas sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Przewoźnik. – Odwierty przeprowadzi ekipa, która prowadziła prace w Bykowni – dodał. W tej chwili jest ustalana ich liczba.

Z przeprowadzonych kilka miesięcy temu badań georadarowych na parkingu na warszawskim Służewie wynika, że prawdopodobnie na terenie całego parkingu pod warstwą betonu są zbiorowe groby, w których znajdują się szczątki ludzkie. Przemawiają za tym zauważone liczne anomalie świadczące o wielokrotnych przeobrażeniach terenu, polegających przede wszystkim na wielokrotnym jego przekopywaniu. Niektóre anomalie mogą świadczyć o tym, iż dokonywano w tych miejscach głębokich wykopów, jak chociażby pod przygotowanie zbiorowych mogił. Odwierty w sposób jednoznaczny potwierdzą, czy są to groby zawierające ludzkie szczątki. Gdyby okazało się, że są tam pochowani ludzie, wówczas nastąpiłby trzeci etap badań – przygotowanie ekshumacji, wydobycie szczątków i badanie DNA.

Parking na Służewie położony jest w okolicach kościoła św. Katarzyny. Na ten teren – jako ewentualne miejsce pochówku „Nila” – wskazuje relacja zmarłej w połowie lat 80. kobiety, złożona na ręce księdza prałata Józefa Maja, proboszcza parafii św. Katarzyny na warszawskim Służewie. Na mężu kobiety także wykonano wyrok śmierci, ale dzięki przekupieniu mężczyzny, który woził ciała do miejsca tajnych pochówków, udało jej się pod osłoną nocy wykopać doczesne szczątki męża. Wówczas miała widzieć również ciało gen. Fieldorfa, znajdujące się tuż pod ciałem jej męża. Przez wiele lat w obawie przed represjami skrzętnie skrywała tę tajemnicę, ale w ostatnich latach przed śmiercią wyjawiła ją księdzu prałatowi. Inne świadectwa będące w posiadaniu Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa mówią, że w okresie represji stalinowskich w tym rejonie mogło być pochowanych od 20 do 50 osób.

August Emil Fieldorf „Nil” był członkiem ZWZ-AK, a w 1942 r. został dowódcą Kedywu. Po aresztowaniu przez NKWD, nierozpoznany, został zesłany na Syberię. Po powrocie do Polski został aresztowany w 1949 r. i w sfingowanym procesie skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano w lutym 1953 roku. „Nil” został zrehabilitowany w latach 1958 i 1989. Po wykonaniu wyroku śmierci na generale w więzieniu na warszawskim Mokotowie 24 lutego 1953 r. jego pochówek odbył się tajnie i do dzisiaj nie wiadomo, gdzie spoczywa bohaterski oficer. Grób Fieldorfa na cmentarzu Wojskowym na Powązkach ma charakter symboliczny, spoczywa w nim jedynie jego małżonka Janina Fieldorf.

Zenon Baranowski

drukuj