Obowiązuje przepis, a nie opinia

Z dr. Przemysławem Czarnkiem, konstytucjonalistą z Katolickiego
Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, rozmawia Paulina Gajkowska

Jak ocenia Pan najnowszą uchwałę Krajowej Rady Prokuratury uznającą, że
łączenie mandatu w parlamencie ze stanowiskiem prokuratora w stanie spoczynku
łamie Ustawę Zasadniczą?

– Uchwałę Krajowej Rady Prokuratury oceniam negatywnie. Ale przede wszystkim
uważam, że nie ma ona najmniejszego wpływu na sytuację prawną wybranych na
posłów panów prokuratorów Dariusza Barskiego i Bogdana Święczkowskiego.

Dlaczego?
– Jakiekolwiek wątpliwości co do zgodności z Konstytucją artykułu 65a ust. 1
ustawy o prokuraturze może wyjaśnić tylko Trybunał Konstytucyjny. Krajowa Rada
Prokuratury może w tej materii wyrazić co najwyżej opinię. Opinia ta nie może
jednak w żaden sposób wpływać na fakt obowiązywania bądź nieobowiązywania
artykułu 65a ust. 1 ustawy o prokuraturze. Przypomnę, że przepis ten wyraźnie
stanowi, że prokurator wybrany do pełnienia funkcji w organach państwowych musi
zrzec się swojego stanowiska, chyba że przechodzi w stan spoczynku. Zarówno pan
Dariusz Barski, jak i Bogdan Święczkowski są prokuratorami w stanie spoczynku,
zatem na mocy powyższego przepisu mogą objąć mandat. To, czego nie mogą w
świetle prawa uczynić, to pobierać uposażenia wynikającego z pełnienia mandatu
posła. Obydwaj panowie już to zadeklarowali. Uposażenie i mandat to są jednak
dwie różne sprawy. Jeszcze raz powtórzę: artykuł 65a ust. 1 ustawy o
prokuraturze obowiązuje, a to, że istnieją wątpliwości co do jego zgodności z
treścią artykułu 103 Konstytucji – to zupełnie inna kwestia. Oczywiście, one
istnieją, ja również je posiadam, to jednak nie implikuje natychmiast faktu
nieobowiązywania art. 65a ust. 1. Podkreślam, że jakiekolwiek wątpliwości
dotyczące zgodności powołanego przepisu ustawy o prokuraturze z treścią
Konstytucji może rozstrzygnąć tylko Trybunał Konstytucyjny – jedyny organ
uprawniony do kontroli konstytucyjności prawa w systemie kontroli
scentralizowanej, a taki właśnie mamy w Polsce. Reasumując: art. 65a ust. 1
ustawy o prokuraturze obowiązuje i na jego podstawie panowie Barski i
Święczkowski mogą objąć mandat. Jakiekolwiek konsultacje w tym zakresie pomiędzy
marszałkiem a Prokuraturą Generalną czy opinie Krajowej Rady Prokuratury są
jedynie opiniami i nie wpływają na fakt obowiązywania tego przepisu i
konieczności jego zastosowania przez marszałka Sejmu.

Zdaniem niektórych prawników, prokurator w stanie spoczynku nie przestaje być
prokuratorem, a kandydowanie z listy konkretnego ugrupowania uniemożliwia mu
zachowanie bezstronności.

– To są rozważania na temat tego, kim i jakie uprawnienia ma prokurator w
służbie czynnej, a jakie prokurator w stanie spoczynku. I są one uprawnione. Na
marginesie powiem szczerze, że nie bardzo wiem, o jaką bezstronność ma tutaj
chodzić, skoro prokurator w stanie spoczynku żadnych czynności nie wykonuje, a o
bezstronności można mówić tylko przy okazji podejmowania czynności
prokuratorskich. Te rozważania są jednak zupełnie z boku zasadniczej osi sporu –
faktu obowiązywania przepisów o prokuraturze, które wyraźnie pozwalają
prokuratorom w stanie spoczynku na obejmowanie funkcji w organach państwowych
bez konieczności zrzekania się swojego stanowiska. Jak już powiedziałem: kwestia
zgodności art. 65a ust. 1 z treścią Konstytucji nie leży w gestii Krajowej Rady
Prokuratury, ale wyłącznie Trybunału Konstytucyjnego. Dopóki TK nie wypowie się
w tej sprawie negatywnie, to przepis jest obowiązujący. I wszyscy, łącznie z
marszałkiem Sejmu, mają obowiązek go przestrzegać.

Tym bardziej niepokojący jest fakt, że przed wyborami opinia Krajowej Rady
Prokuratury brzmiała zgoła inaczej i nie uniemożliwiała ani Barskiemu, ani
Święczkowskiemu kandydowania do Sejmu.

– Kuriozalne jest to, że we wrześniu Krajowa Rada Prokuratury wydała opinię,
zgodnie z którą obydwaj prokuratorzy w stanie spoczynku mogli startować w
wyborach i obejmować mandat, natomiast chwilę po wyborach formułuje dokładnie
odwrotną opinię. Tłumaczenie, które mieliśmy okazję usłyszeć, jest niestety
absurdalne. Rada w czasie kampanii nie chciała angażować się w politykę, dlatego
wydała taką opinię przed wyborami. Czy ma to oznaczać, że podpuszczała
prokuratorów w stanie spoczynku, aby kandydowali, a następnie po wyborach mówi
im jednak, że to było bez sensu, bo nie powinni obejmować mandatu? To jest
całkowicie niepojęte. Jednak jeszcze raz powtórzę – czegokolwiek nie uchwaliłaby
Krajowa Rada Prokuratury i nie powiedziałby prokurator generalny w rozmowie z
marszałkiem Sejmu, na którą Grzegorz Schetyna powołuje się w mediach, nie ma to
najmniejszego wpływu na obowiązywanie przepisu art. 65a ustawy o prokuraturze,
który jednoznacznie przyznaje rację panom Barskiemu i Święczkowskiemu.
Zastosowanie tego przepisu jest w tej sytuacji konstytucyjnym obowiązkiem
marszałka.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj