O sprawiedliwości na Wielki Post

Z ks. prof. Waldemarem Chrostowskim, biblistą z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie i Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, rozmawia Małgorzata Pabis



Jakie znaczenie ma podjęcie przez Ojca Świętego w tegorocznym orędziu na Wielki Post tematu sprawiedliwości?

– Wielkopostne przesłanie Benedykta XVI wzywa do rzetelnego rachunku sumienia w zakresie troski o sprawiedliwość, która w naszych czasach jest zadaniem niezwykle doniosłym i pilnym.

Sprawiedliwość na ogół pojmowana jest jako oddanie każdemu tego, co mu się słusznie należy. Tymczasem Ojciec Święty przedstawia inną definicję sprawiedliwości…

– Nie chodzi o prawną koncepcję sprawiedliwości, pojmowanej jako oddanie każdemu tego, co mu się słusznie należy. „To, czego człowiek najbardziej potrzebuje, nie może być zagwarantowane przez prawo”. Nie chodzi również o koncepcję ideologiczną, gdy niesprawiedliwość traktuje się jako zło, którego przyczyny tkwią w strukturach zewnętrznych. Przekuwana na język polityki oznacza bowiem siłowe przywracanie sprawiedliwości, któremu zawsze towarzyszą przemoc i krzywda. Niesprawiedliwość, jako rezultat zła, rodzi się „w sercu człowieka, w którym tkwią zalążki tajemniczej zmowy ze złem”, co prowadzi do „zastąpienia logiki ufności w Miłość logiką opartą na podejrzliwości i rywalizacji”. Sprawiedliwość zatem to owoc dobra, które też rodzi się w sercu człowieka.

Dlaczego w kontekście sprawiedliwości Ojciec Święty zwraca uwagę na potrzebę Boga, który jest Miłością?

– To jest właściwy i trwały fundament sprawiedliwości rozumianej w jej biblijnym znaczeniu jako „sedaqah”, akceptująca wolę Boga i wrażliwa na potrzeby bliźnich. Wymaga to „wyzwolenia serca”, czyli wyjścia poza poczucie samowystarczalności oraz otwarcia się na Boga i Jego łaskę. Osiągnęło ono szczyt w osobie i losie Jezusa Chrystusa, którego sprawiedliwość różni się zasadniczo od sprawiedliwości czysto ludzkiej, umożliwiając to, co najtrudniejsze, czyli wyzbywanie się egoizmu i pychy na rzecz uznania Boga i przyjmowania Jego darów. Nie ma sprawiedliwości bez miłosierdzia i nie ma miłosierdzia bez przebaczenia – uczył Jan Paweł II, a Benedykt XVI to przypomina i potwierdza.

Prawdziwa sprawiedliwość opiera się zatem na miłości i nią się karmi…

– Tylko wtedy chrześcijanin przyczynia się do kształtowania społeczności, w których najważniejsze słowo należy do Boga. Spojrzenie Ojca Świętego jest głęboko teologiczne, zakorzenione w silnej wierze i podkreślaniu tego, co specyficznie chrześcijańskie: sprawiedliwości Bożej, która stała się naszym udziałem dzięki Chrystusowi. Ci, którzy Go naśladują, idą drogą, która nie przywraca porządku siłą, lecz ufnie polegają na Bogu, którego łaska ma moc przemiany ludzkiego wnętrza i sumienia, pozwalając owocnie praktykować miłość względem każdego człowieka. Jest to dobry program duchowy na czas Wielkiego Postu, zakłada bowiem uczciwy obrachunek ze sobą w dziedzinie wypełniania przykazania miłości Boga i bliźniego.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj